Home > Wywiady > „Niczego nie żałuję.” Wywiad z Mateuszem Nowakiem – redaktorem prowadzącym Spider’s Web.

„Niczego nie żałuję.” Wywiad z Mateuszem Nowakiem – redaktorem prowadzącym Spider’s Web.

Witam Was bardzo serdecznie. Dziś przygotowaliśmy wywiad z Mateuszem Nowakiem, który jest redaktorem prowadzącym  Spider’s Web. Porozmawiamy między innymi o nowych flagowcach, erze Post-PC i dalszych planach strony. Zapraszam do lektury.

newwalk

1)Witaj Mateuszu. Czytelnicy mogą Cię kojarzyć z portalu Spider’s Web, na którym jesteś redaktorem prowadzącym, ale zanim trafiłeś na ten portal prowadziłeś swój blog. Mógłbyś o nim coś opowiedzieć?

Cześć! W Sieci działałem aktywnie odkąd pamiętam. Początkowo pisałem o muzyce i komputerach. Z czasem przerzuciłem się na tematykę związaną z nowymi technologiami z naciskiem na branżę mobilną. Wtedy też założyłem własnego bloga poświęconego androidowym aplikacjom. Po kilku miesiącach porzuciłem go, aby wraz z kolegą z pracy tworzyć blog technologiczny – bloghd.pl. Prowadziliśmy go przez blisko dwa lata. Wtedy odezwał się do mnie Przemek Pająk, przeszedłem do Spider’s Web, a prywatny blog umarł.

I nie określałbym Spider’s Web mianem portalu. To blog lub serwis blogowy. Piszemy tam nasze autorskie teksty, felietony, recenzje i nawet newsy nacechowane są opiniami i analizami autorów. Na portalach nie ma takiej publicystyki, a jeśli już się pojawia to niezmiernie rzadko.

2)Jeżeli jesteśmy już przy pracy, z tego co wiem pracowałeś kiedyś w sklepie zajmującym się sprzedażą sprzętu jednego z czołowych producentów elektroniki. Jak oceniasz tamten okres swojego życia? Czy doświadczenia wyniesione z pracy przydają się przy pisaniu tekstów na Spider’s Web?

Tak było. Pracowałem w Orange, autoryzowanym serwisie Nokia Care, następnie w sklepie z laptopami. Później wróciłem do branży mobilnej i serwisowej, aby kilka lat przepracować w autoryzowanych serwisach takich marek jak Nokia, Sony (Ericsson), Samsung czy HTC i LG. Bez wątpienia doświadczenie, które zdobyłem podczas pracy z klientami oraz w serwisie pomaga mi obecnie. Po pierwsze wiem, jak do mobilnych technologii podchodzą tzw. zwykli użytkownicy. Po drugie poznałem życie serwisu od drugiej strony, dzięki czemu w małym palcu mam wszystkie procedury oraz tematy związane z reklamacjami, gwarancjami, rękojmiami i niezgodnościami towaru z umową. Wiedza ta pozwala mi na doradzanie i pomaganie Czytelnikom.

3)Dobra, ja tu wypytuję o pracę, ale może opowiesz jak zrodziło się u Ciebie zamiłowanie do technologii?

Telefony komórkowe, a później smartfony zawsze mnie fascynowały. Próbowałem wyciągnąć z nich jak najwięcej, modyfikując oprogramowanie i odblokowując niektóre funkcje. Podejrzewam jednak, że miejsca, w których pracowałem były swoistym punktem zapalnym, który spowodował, że wciągnąłem się jeszcze bardziej w tę tematykę. Pracując w Nokia Care, miałem dostęp do prototypowych urządzeń, co sprawiało, że bardzo nakręcałem się na nowe smartfony i nie tyle co chciałem je mieć, ale móc je testować i recenzować.

4)Teraz pora na kilka pytań związanych z technologią 🙂 Czy uważasz, że HTC M8 może zrewolucjonizować rynek smartfonów? A może Twoim faworytem jest Samsung Galaxy S5? Oba urządzenia zaprezentowane zostały w podobnym czasie, a przypomnijmy, że poprzednie generacje tych smartfonów – HTC One oraz Samsung Galaxy S4 często były ze sobą porównywane.

Rewolucja to silne słowo. I obawiam się, że w przypadku kolejnych flagowców szybko się ono nie pojawi. Rewolucją mogą być Google Glass, czy inne inteligentne technologie ubieralne. Na rynku smartfonów o rewolucji powiem, gdy pojawią się prawdziwe giętkie konstrukcje lub akumulatory ładowane w ciągu 30 sekund.

Wracając do smartfonów wymienionych w Twoim pytaniu. Są mi one bardzo… obojętne. Różnica miedzy HTC One M8, a poprzednikiem jest tak niewielka, że jako posiadacz tego drugiego, wcale nie czuję się, żebym miał przestarzały lub odstający od obecnych flagowców sprzęt.Jednak większym rozczarowaniem od M8 jest nowy Samsung Galaxy S5. Urządzenie wtórne do bólu. Wygląda identycznie jak poprzednik i słuchawki z rodziny Note. Niczym nie zaskakuje, a fatalnie działający czytnik linii papilarnych wywołuje na mojej twarzy lekki uśmiech politowania.

5)Jak oceniasz obecną sytuację na rynku operatorów telefonii komórkowej? Przez ostatnią dekadę sporo się na nim zmieniło na lepsze, ale UOKiK ostatnio rzuca kłody pod nogi operatorom – nawiązuję tutaj do tekstu, w którym opisywałeś sprawę kary nałożonej Orange 

Na rynku telekomunikacyjnym przez wiele lat nic się nie zmieniało. Dopiero pojawienie się Play zaczęło burzyć beton. To smutne, że trzech graczy, którzy byli obecni do tej pory praktycznie wcale między sobą nie rywalizowało.

Od debiutu Play sporo się zmieniło. Na lepsze. I tutaj mamy pewien paradoks, gdyż niektórzy Czytelnicy zarzucają mi, że atakuję Play. To nie tak. Ja po prostu od Play nadal bardzo wiele wymagam. Nie chcę, aby czwarty operator poczuł, że ma już silną pozycję i może spocząć na laurach. Na pozostałych trzech operatorach jakiś czas temu postawiłem już krzyżyk, ale ciągle liczę na Play.

UOKiK to temat rzeka. Urząd ten robi wiele dobrego dla nas – konsumentów. Jednak czasem zapędza się, tak jak zrobił to ostatnio, nakładając wielomilionową karę na Orange. Powód? Operator sprzedając umowy przez telefon lub Internet dostarczał je klientom za pośrednictwem kurierów. Konsumenci musieli w asyście kuriera zapoznać się z umową – co według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów “wywierało na konsumentach niedopuszczalną presję”.

To kpina i żarty z instytucji Urzędu, operatora komórkowego i konsumentów, gdyż to ci ostatni pokryją koszty 14 mln zł kary. W całym zamieszaniu z tą sprawą UOKiK-u bardzo ucieszyły mnie słowa Wojciecha Jabczyńskiego – Rzecznika Prasowego Orange – który na swoim blogu pochwalił postawę Spider’s Web. Okazało się, że o karze dla Orange napisało około 50 serwisów w Polsce i tylko my postanowiliśmy nie przyklejać oświadczenia Urzędu, ale zastanowiliśmy się, czy jest ono słuszne i pokusiliśmy się o jego ocenę.

Sprawa ta w doskonały sposób pokazuje działania Urzędu, który zaciekle walczy z korporacjami, ku uciesze większości redaktorów, blogerów i czytelników. Jednak mało kto się zastanawia, czy wszystkie ruchy UOKiK i SOKiK są słuszne.

6)Na rozluźnienie atmosfery lekkie pytanko. Co sądzisz o nowym wyglądzie Facebooka? Czy nastawienie się na reklamy w wersji przeglądarkowej było dobrym posunięciem zarządu portalu? No bo o tym, że odświeżona aplikacja na Androida jest nie do końca udana, chyba nie trzeba nikogo przekonywać 🙂

Androidowa aplikacja Facebooka to nieśmieszny żart. Od czasu, gdy się pojawiła korzystam z mobilnego Facebooka tylko na Windows Phone – tam jest jeszcze normalnie.

Nowy wygląd Facebooka nie jest zły. Nie oceniam go tak jak zrobiłby to specjalista od nowych trendów związanych z tworzeniem stron, a patrzę na niego jako użytkownik. Korzysta mi się z niego bardzo przyjemnie, więc nie marudzę.

Czekam jednak na kolejne zmiany. Pokazano nowe strony fanpage’y. Liczę na to, że Spider’s Web szybko dostanie taką szatę graficzną – już nas zgłosiłem do listy oczekujących.

Przyznam, że reklamy na Facebooku nie przeszkadzają mi szczególnie. Timeline przeglądam dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Przez pozostały czas mam włączony fanpage Spider’s Web i/lub naszą grupę redakcyjną. Jako, że “pracuję na Facebooku” musiałem nauczyć się samodyscypliny i nie tracić czasu na głupoty.

7)Era Post-PC. Czy Twoim zdaniem coś takiego w ogóle może nastąpić? Oprócz laptopów zaliczają się do niej smartfony i tablety, na które w mediach kładzie się głównie nacisk. Wyobrażasz sobie programistę, grafika czy administratora sieci wyłącznie z jednym z dwóch rodzajów urządzeń ? Bo ja nie…

Urządzenia takie jak smartfon oraz tablet służą głównie do konsumowania treści. Dlatego erę post-PC będziemy mogli zaobserwować w statystykach portali, blogów i sklepów internetowych. W tym sektorze rosną udziały urządzeń mobilnych i będą rosły nadal.

Komputery PC nie umrą. Nadal będziemy z nich korzystać, ale głównie do pracy. Zaś cyfrowa rozrywka przeniesie się jeszcze bardziej na urządzenia mobilne.

8)Jakie jest Twoje stanowisko w sprawie Brendada Eicha – byłego już prezesa Fundacji Mozilla, współtwórcy Firefoxa, którą opisywałem w jednym z moich poprzednich tekstów ? Czy uważasz, że poglądy osobiste powinny rzutować na rozwój kariery, a może jesteś za oddzieleniem życia osobistego od pracy?

Pozwolę sobie zacytować Ewę Lalik: “Mówię Apple, myślisz Steve Jobs. Mówię Bill Gates czy Steve Ballmer, myślisz Microsoft. Mówię Yahoo, myślisz Marissa Mayer”. Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, czy mówiąc Mozilla chcielibyśmy myśleć “firma z tym nietolerancyjnym szefem”?

Medal ma dwie strony. Po ustąpieniu Eicha Mozilla jest i będzie kojarzona przez część społeczeństwa jako “firma w której nie można mieć własnego zdania, które jest sprzeczne ze statutem partii”.

Sytuacja patowa. Tak źle i tak nie dobrze. Szkoda, że stało się to co się stało, bo Mozilla dostała dwa mocne ciosy, z dwóch różnych stron. Po takim czymś ciężko się otrząsnąć i pozbierać.

9) Teraz pora na kilka pytań, na które zapewne czekają wierni czytelnicy Spider’s Web 🙂 Czy mógłbyś w kilku zdaniach opisać, jak wygląda praca redaktora prowadzącego na Waszym portalu?

To jest temat na niemały felieton. W dużym uproszczeniu moja praca polega na tym, że przez cały czas jestem online. Jak nie przy komputerze to przy przy dwóch smartfonach. Staram się trzymać rękę na pulsie, monitorować RSS-y, Twittera i być dostępny na komunikatorach, aby pozostawać w kontakcie z innymi blogerami.

Łowię newsy, informacje z wszystkich serwisów społecznościowych. Dzielę się nimi z blogerami Spider’s Web i przydzielam do realizacji. Wspólnie konsultujemy wszystkie tematy i pilnujemy, aby nie dopuścić do sytuacji, w której dwie osoby napiszą o tym samym wydarzeniu lub informacji. Czasami zaliczamy wpadki i zdublowane teksty idą do kosza.

Poza łowieniem tematów, planuję i panuję nad publikacjami tekstów na łamach Spider’s Web. ustawiam kolejkę, przeplatam tematy, tak, aby unikać publikacji na podobne tematy w krótkich odstępach czasu. W tym wszystkim pomaga mi Damian Jaroszewski, który jest moim zastępcą.

10) W jakim kierunku będziecie zmierzać?  Spider’s Web  już od jakiegoś czasu pomału przeobraża się w blog, który nie jest nastawiony jedynie na technologię. Na jego łamach pojawia się wiele tekstów z nią stricte nie związanych. Czy Waszym zdaniem tego oczekuje czytelnik?

Pozwól, że nie zdradzę niczego związanego z przyszłością. Pracujemy nad kilkoma ważnymi dla nas projektami, ale każde słowo wypowiedziane na ich temat teraz, zepsułoby nam i Czytelnikom zabawę. Z przyjemnością skomentuję jednak to co mamy obecnie i zmiany, które zaszły niedawno lub jeszcze zachodzą.

Obecnie na Spider’s Web pisze trzynastu blogerów. Współpracujemy również z ekspertami, którzy piszą dla nas mniej lub bardziej regularnie. Nie mogę zapomnieć również o Asi z sPlay, której felietony publikujemy w każdą niedzielę.

Mając tak spore grono autorów możemy podejmować szeroką tematykę jaką jest technika i nowe technologie. Wielu blogerów ma swoje specjalizacje, dobrze czuje się w określonych tematach, to sprawia, że są w nich mocni.

Mamy np. Marcina Połowianiuka, który ogarnia nam cały dział foto. Recenzuje aparaty, obiektywy, akcesoria, aplikacje, pisze poradniki, również te zakupowe. Obok niego mamy Maćka Gajewskiego, który ma bzika na punkcie Microsoftu, trzyma rękę na pulsie i załatwia nam wiele cennych informacji, które spływają do niego od insiderów z całego świata. Piotr Grabiec w małym palcu ma Androida, ale też specjalizuje się w tematyce związanej z e-czytnikami. Testuje sporo takich urządzeń, dzięki czemu jego recenzje są niezastąpione. Hubert Taler pisze o tematach ze styku techniki i nauki. To znacząco poszerza zakres działalności Spider’s Web. Oprócz tego pojawia się u nas sporo felietonów, mniej lub bardziej technologicznych oraz mniej lub bardziej lifestylowych. Patrzymy na nowe technologie również w miejscu, w którym łączą się one z ludźmi i staramy się ocenić ich wpływ na nasze życie.

Czy tego chcą Czytelnicy? Tak. Patrząc na stale rosnące statystyki Spider’s Web, wydłużający się czas pobytu na stronie, większą liczbę odsłon podczas każdej wizyty i liczne komentarze, nie można tego interpretować inaczej.

11) Czas na chyba najtrudniejsze pytanie, bo związane z Twoim tekstem. Jakiś czas temu opublikowałeś tekst o “dupie z Wrocławia”, który wywołał niemałe zamieszanie. Czytelnicy posądzali Cię o hipokryzję, bo pisałeś o bólu, jaki przeżywa dziewczyna, która stała się popularna w sieci przez zdjęcie pokazujące nieco za dużo, a sam wrzuciłeś je do tekstu. Jak oceniasz całą sytuację kilka miesięcy po publikacji?

Oczywiście pamiętam ten tekst. Pisząc go chciałem zwrócić uwagę na fakt, jak działają ludzie w Internecie. Znajdują sobie nowe ofiary, w momencie przeskakują z dziewczyny, która znalazła się w niefortunnej pozie podczas wykonywania zdjęcia na fotografa, a zaraz później na serwis, który o tym napisał. Tu zachodzą zachowania stadne. W stadzie często nikt nie myśli o tym, gdzie biegnie i po co biegnie. Wszyscy biegną bo… biegną wszyscy.

Gdy publikowałem wpis zdjęcie tej dziewczyny było wszędzie. Na Twitterze, na Facebooku, na Wykopie i w wielu serwisach informacyjnych. Mając do czynienia ze zdjęciem, które jest na stronach głównych wielu serwisów postanowiłem dodać je do swojego wpisu, tak samo jak umieściłem tam zdjęcie fotografa – przerobione przez internautów.

Po pewnym czasie stwierdziliśmy nie chcemy brać udziału w nagonce na tę dziewczynę, gdyż temat podchwyciły serwisy rozrywkowe takie jak Kwejk, Wiocha itp., które nie komentowały sprawy, a jedynie publikowały “dupę”. W tym momencie stwierdziliśmy, że nasz tekst obroni się bez ilustracji i usunęliśmy fotografię z serwerów oraz zaktualizowaliśmy wpis o wyjaśnienie, które jest tam dostępne po dziś dzień.

Jak oceniam to dzisiaj? Niczego nie żałuję.

12) No to na sam koniec Mateuszu czy mógłbyś wyrazić swoją opinię o naszej stronie?

Strona robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Jednak po dłuższym czasie zaczęły mnie męczyć zastosowane efekty – takie jak wolne pojawianie się wpisów wraz ze scrollowaniem w dół. Przyznam, że nie do końca lubię też wskaźnik postępu czytania wpisu. Denerwują mnie ruchome reklamy, a ten pasek działa podobnie do nich. Rusza się i sprawia, że zwracam na niego uwagę, zamiast spokojnie delektować się lekturą tekstu.

Jednak doceniam Wasze starania. Chcieliście zrobić stronę, jakiej nie ma w tech branży w Polsce i to się udało. Obok layoutu strony nie można przejść obojętnie i to jest ważne, bo zapada on w pamięć. A o to przecież chodzi, żeby ludzie o Was pamiętali.

Dziękuję Ci za możliwość przeprowadzenia z Tobą wywiadu. Mam nadzieję, że pytania nie były za bardzo osobiste. Życzę dobrego rozwoju kariery w tej jakże niewdzięcznej polskiej blogosferze.

PS. Już niebawem na łamach portalu pojawi się rozmowa Maćka Leszczuka z Arkadiuszem „Dark Archonem” Kamińskim z Arhn.eu, więc bądźcie czujni !