Home > Mobilne > Felietony > Wszędzie ten sam Snapdragon / Maciek Leszczuk

Wszędzie ten sam Snapdragon / Maciek Leszczuk

Wszystkie tegoroczne (i wiele zeszłorocznych) flagowce łączy jedna rzecz – Snapdragon. HTC One M8, Sony Xperia Z2 (oraz Z2 Tablet), Samsung Galaxy S5, LG G3 – każde z tych urządzeń ma układ Snapdragon 801 lub 805 (które to i tak nie różnią się praktycznie niczym).
Podobnie sytuacja wyglądała w zeszłym roku, lecz wtedy królowały Snapdragon 800 oraz 600, podczas gdy teraz cały rynek należy już do 801. Czy jest to dobra wiadomość?
Po części tak, gdyż teraz bardzo dobrze widać, jak dany producent radzi sobie z optymalizacją. To, że Galaxy S5 laguje (akurat produkt Samsunga wybrałem przez przypadek, wcale nie twierdzę, że działa on źle) nie jest spowodowane procesorem, lecz właśnie brakiem umiejętności optymalizacji nakładki, przecież na konkurencyjnej Xperii Z2 system działa wyśmienicie.

flagowce
Taka sytuacja na rynku ma jeszcze jeden, dość duży plus. Dzięki dominacji Snapdragona skończyła się już bezsensowna walka na ilość rdzeni czy taktowanie procesora – wszyscy mają przecież ten sam układ.
Czym różni się Galaxy S5 od HTC One M8? Specyfikacją? Ta jest przecież taka sama! Snapdragon 801, 2GB pamięci RAM oraz wyświetlacz FullHD. Teraz aby producent przekonał konsumenta do swojego dzieła, musi postarać się z wykonaniem, dodatkowymi funkcjami oraz designem obudowy. Dzięki temu w końcu przestano skupiać się nad cyferkami w tabelkach, zamiast na doświadczeniu z użytkowania.
Niestety, dominacja firmy Qualcomm ma jeden, bardzo nieprzyjemny minus. Użytkownik KAŻDEGO urządzenia ze Snapdragonem 800, 801 oraz 805 na pewno będzie widział o czym mówię. Testowałem już wiele sprzętów z najmocniejszymi układami Snapdragon i każdy z nich miał ten sam problem – nagrzewanie się.
Po dłuższym graniu w wymagającą grę, przeglądaniu internetu podczas ładowania lub nawet używaniu urządzenia z włączonym transferem danych, wszystkie modele ze Snapdragon 800, 801 oraz 805 prędzej czy później nagrzeją się do bardzo wysokich temperatur.
W większości przypadków kończy się to tylko tym, że urządzenie jest (bardzo) gorące. Tylko w ekstremalnych sytuacjach pojawia się komunikat z prośbą o zaprzestanie z używania, ze względu właśnie na temperaturę.
Przez cały mój okres testowania urządzeń z tym układem, rekordowa zmierzona temperatura CPU (za pomocą aplikacji CPU Temp) wynosiła aż 75 stopni Celsjusza w HTC One M8 (choć czuję, że Xperia Z2 z łatwością wynik ten pobije).
Czy monopol Snapdragona na rynku procesorów w telefonach i tabletach jest dobrą rzeczą? Podsumowując wszystkie plusy, oraz minusy, moim zdaniem dobrze, że jedna firma ma cały rynek w garści. Jeśli Snapdragon 1000 (lub 900, nie wiemy, jak firma go nazwie) rozwiąże problem z przegrzewaniem, będzie już bardzo dobrze.

Źródło grafiki: Soyacincau