Home > Gry > Felietony > W co grać do wakacji? – przygodówki / Michał Straszak

W co grać do wakacji? – przygodówki / Michał Straszak

W ostatnim tekście, przedstawiłem moje propozycje gier RPG na następne trzy miesiące. Teraz nadeszła pora na zestawienie tytułów z ukochanego przeze mnie gatunku gier przygodowych, jakie w najbliższym czasie zagoszczą na półkach sklepów i w dystrybucji cyfrowej. 

Moebius: Empire Rising – 15 kwietnia

moebius

Jane Jensen nie próżnuje, autorka cyklu Gabriel Knight i gry Gray Matter, zaprojektowała kolejną po Cognition przygodówkę. Ma ona mieć – a jakże – standardowy interfejs poin’n’click i całkowicie dwuwymiarową grafikę. Jednym graczom wystarczy, że tytuł jest sygnowany nazwiskiem JJ, niczym znakiem jakości, drudzy będą kręcić nosem na brak jakichkolwiek innowacji i oprawę graficzna, która jednak mocno odbiega od dzisiejszych standardów. No cóż, w tym gatunku liczy się przede wszystkim fabuła i to własnie ona ma szanse uratować Moebiusa. Główny bohater o egzotycznym nazwisku: Malachi Rector prowadzi sklep z antykami. Jeździ po świecie załatwiając bogaczom różne rupiecie (rym niezamierzony). Aż w pewnym momencie jego biznes idzie z dymem. W tej sytuacji, nasz protagonista przyjmuje serie dziwnych zleceń, które prowadza go do odkrycia przerażającej prawdy… Dla miłośników teorii spiskowych i nie tylko.

 

Tesla Effect: A Tex Murphy Adventure – 22 kwietnia

Tex Murphy: Project Fedora - Wallpaper 6

Kto grał w pierwsze Mortal Kombat, wie, jakich ciekawych technik używali twórcy gier w tamtych czasach. Gra żywych aktorów było wtedy zabiegiem tak częstym, jak obecnie nie używanym, dzięki coraz większym możliwościom graficznym. Tesla Effect, ma być powrotem do korzeni gamingu. Jest to kolejna już gra z serii o przygodach detektywa-nieudacznika Texa Marphy’ego. Tak jak w przypadku paru poprzednich części, mamy do czynienia z otoczeniem wykonanym techniką 3D z nałożonymi nań aktorami. Rozbudowane scenki przerywnikowe zapowiadają się ciekawie, tak samo jak nieliniowa fabuła, atrakcyjna dla osób, które nie miały do czynienia wcześniej z tym cyklem jak i dla fanów (są w ogóle jacyś w Polsce?). Zadaje sobie pytanie, czy taka forma gry, ma w dzisiejszych czasach racje bytu? Przekonamy się za półtora tygodnia.

 

The Blackwell Epiphany – 24 kwietnia

blackwell

Jeśli komuś przypadło do gustu Gemini Rue lub The Shivah, może śmiało sypnąć groszem na najnowsza produkcję studia Wadjet Eye Games. Jest to opowieść w klimacie noir, umiłowanym chyba przez developerów spod znaku egipskiego oka. Fabułą rozgrywa się w czasach współczesnych, a jej bohaterami są Rosa Blakwell i Joey Mallone. Dodam że druga z wymienionych postaci nie żyje. Jak to możliwe? Otóż Rosa ma zdolności paranormalne i może się z duchem Joey’a porozumiewać. Sroga zima, makabryczne morderstwa, siły nadprzyrodzone – wszystko to w sprawdzonej konwencji point’n’click. Jesli da kogos bedzie za trudno, pomoże rozbudowany system podpowiedzi.

 

Murdered: Śledztwo zza grobu – 3 maja (świat) 6 maja (polska)

murdered

Paranormalnych wątków nie brak też w grze, która do paru miesięcy spędza mi sen z powiek. Tytuł rozpoczyna się tym, ze główny bohater, Roran O’connor zostaje zamordowany. Nie odchodzi jednak ani na wycieczkę do Piekła z Wergiliuszem, ani z Beatrycze do Nieba, lecz przeistacza sie w ducha. Musi teraz rozwiązać zagadkę własnej śmierci, aby odnaleźć spokój. Jako byt ektoplazmatyczny, możemy prawie swobodnie przechodzić przez ściany czy inne przeszkody w poszukiwaniu wskazówek. Napisałem prawie, gdyż akcja gry dzieje się w miasteczku Salem, znanym ze swojej paranormalnej przeszłości, wiec mieszkańcy obłożyli domy zaklęciami, chroniącymi przed tym co niewidzialne. Do środka wiec możemy się dostać tylko, gdy ktoś z żyjących otworzy drzwi. To nie jedyny przykład na przenikanie się dwóch płaszczyzn, świata materialnego i niematerialnego. Możemy wchodzić w ciała innych osób, czy rozmawiać z innymi duchami. Nie wszystkie jednak są przyjaźnie nastawione i nie raz przyjdzie nam się zmierzyć z demonem. Samo sedno rozgrywki łączy elementy dedukcji z eksploracja, tak jak np w Sherlockach od Frogwares, czy L.A Noire. ta gra jako jedyna z tu wymienionych doczeka się wersji polskiej, co na pewno poszerzy grono nabywców. W tym mnie.

 

 

Pavilion – 10 czerwca

pavilion

Oniryzm to pojęcie Wam nie obce? Zapraszam do Pavilionu, gdzie tego typu wizje to normalka. Gdzie jesteśmy, kim jesteśmy? Po co, dlaczego? Nie wiemy tego ani my ani nasz przebudzony w tym miejscu bohater, którym notabene wcale nie sterujemy. Otóż debiutancka gra od VisionTrick Media to produkcja z perspektywy czwartej osoby. WTF? Już objaśniam: by pchać akcję do przodu, wcielamy się w istotę opiekującą się mężczyzną. Manipulujemy otoczeniem i zmysłami naszego podopiecznego, bu zmieniać postrzeganie przez niego świata. Grafika w rzucie izometrycznym, rzeczywiście jest niezwykle oniryczna i buduje klimat. Mam nadzieje w niego wsiąknąć na dłużej.

 

 

Sherlock Holmes: Crimes and Punishments – Czerwiec (dokładna data nieznana)

SHC&M

 

Kolejne części Sherlocka wyznaczają progres w zdolnościach developerskich Frogwares. Każda następna przygoda jest lepsza od poprzedniej. Po świetnym Testamencie, zapowiedziano nam „Zbrodnie i Kary”, które mają szanse zrewolucjonizować gry detektywistyczne. Inaczej niż w zwykłych tego typu grach, mamy siedem różnych spraw a w każdej nich nawet dziesięciu podejrzanych. Dojście który z nich jest winny zależy tylko i wyłącznie od nas, na bazie zebranych poszlak i procesów indukcyjnych i dedukcyjnych. Jeśli coś przegapimy, możemy posłać za kratki niewinną osobę, co oczywiście będzie miało swoje konsekwencje. Dojdą do tego wybory moralne – całość składa się na to, ze przed wyświetleniem napisów końcowych możemy zobaczyć aż 12 różnych zakończeń. Oprócz formuły odświeżono również grafikę, tworzoną na Unreal Engine 3. Pozostaje mi tylko czekać na oficjalną, dokładna datę premiery.