Home > Recenzje > Recenzja Samsung H8000 – telewizor mądrzejszy od użytkownika / Maciek Leszczuk

Recenzja Samsung H8000 – telewizor mądrzejszy od użytkownika / Maciek Leszczuk

Recenzja Samsunga H8000 jest na naszym portalu czymś nowym. Jeszcze nigdy wcześniej nie było tutaj tekstów o telewizorach. Od razu zaznaczam jednak, że recenzja H8000 nie będzie typowym testem pod względem obrazu, dźwięku czy zużycia prądu. Dzisiaj skupimy się na jego “Smart” funkcjach. Zapraszam do czytania.

Zestaw
H8000 przychodzi do nas w ogromnym pudełku, nad którym raczej nie ma co się rozwodzić, w przypadku telewizorów wszystkie wyglądają tak samo.
O wiele ciekawsze jest jego zawartość. Oprócz naszego telewizora (testowałem, oczywiście zakrzywioną, wersję 55-calową), instrukcji oraz podstawki, otrzymujemy tajemnicze pudełko z napisem informującym nas, że w środku znajdziemy akcesoria. Są to: dwa piloty (o których później), dwie pary okularów 3D (o nich też później), dwa komplety baterii do pilotów, przejściówkę Euro, adapter na kartę od telewizji satelitarnej (szczerze mówiąc nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale z Cyfrowym Polsatem telewizor współpracować nie chciał), “elementy montażowe” (śrubki, dziwne plastikowe krążki i opaski mające pomóc w zorganizowaniu kabli), ściereczkę do czyszczeniu ekranu (zwykła mikrofibra, w mieszkaniu z trzema okularnikami mamy takich kilka, ale i tak fajny dodatek), kabel od zasilania (z zakrzywioną pod kątem 90 stopni przy kontakcie wtyczką) oraz nadajnik podczerwieni na długim kablu.

Samsung H8000
Zestaw porządny, ale za tak wysoką cenę właśnie na niego liczyłem. Bardzo dużym plusem jest odłączany kabel zasilania. Jest on odpowiednio długi, ale w razie czego łatwo jest dokupić dłuższy, a przy transporcie brak zwisającego przewodu tylko ułatwia całą operację.

Wygląd
Seria H8XXX słynie głównie z tego, że jest ona zakrzywiona. Tak, matryca (jak i cały telewizor) jest wyraźnie wygięta po to, żeby zwiększyć immersję podczas oglądania filmów czy grania w gry. Aby jednak wycisnąć z tej technologii wszystko, trzeba siedzieć na odpowiedniej wysokości oraz w odpowiednim miejscu (na ogniskowej TV). U mnie w mieszkaniu niestety było to zdecydowanie utrudnione, ale nawet pomimo tego zakrzywienie ekranu było widoczne i faktycznie pomagało w oglądaniu. Dodatkowo telewizor był po prostu ładniejszy, lecz to już zależy od gustu.

Samsung H8000
Testowana przez mnie wersja miała aż 55 cali, przez co najzwyczajniej w świecie była ogromna. Zajmowała prawie całą przestrzeń na stoliku pod TV, a swoją błyszczącą matrycą (najgorsza rzecz, jaka może się Wam przytrafić, nie idzie tego doczyścić) przygniatała cały pokój. Na szczęście po dwóch godzinach wszyscy się już przyzwyczaili, a powrót do poprzedniego TV (32 cala i ogromne ramki) był bolesny.

Samsung H8000
Sam telewizor stoi na solidnej (również zakrzywionej) podstawce, która trzyma się go za pomocą czterech śrub. Oczywiście można go również zamontować na ścianie (standard VESA).
Między nóżką a ramkami (bardzo cienkimi, a na dodatek czarnymi, dzięki czemu sprawiały wrażenie jeszcze mniej widocznych) umieszczony został malutki pasek świetlny wraz z logo Samsunga, który podczas korzystania z telewizora delikatnie świeci się na niebiesko/błękitnie.

Samsung H8000
H8000 jest dość cienki, ale przez jego “wygiętość” niestety nie jest to tak widoczne, jak w przypadku płaskich modeli. Wszystkie złącza (wraz ze slotem na ewentualny Evolution Kit) znajdowały się z tyłu, po prawej stronie. Tuż obok znaleźć można było również mały “grzybek” do sterowania najbardziej podstawowymi funkcjami.

Samsung H8000

Piloty
Samsung do zestawu H8000 (oraz wszystkich innych SmartTV tej generacji) dorzucił dwa piloty. Jeden jest zwykłym, dość brzydkim, podłużnym, czarnym pilotem z gumowymi przyciskami, które są wyjątkowo trudne do wyczucia. Nie pomaga dodatkowo ich rozmieszczenie, ani razu nie udało mi się wyczuć przycisków sterujących menu bez patrzenia na nie.

Samsung H8000
Drugi jest już o wiele ciekawszy. Smart Control (jak nazywa go Samsung) jest wyprofilowany zdecydowanie inaczej niż jego “głupi” brat. Tutaj mamy do czynienia z czymś w stylu podłużnego kamienia, przez lata szlifowanego przez wodę. Taki kształt jest o wiele wygodniejszy do trzymania, bardzo dobrze rozmieszczono także przyciski, które tutaj są plastikowe (i często wycięte w kształty przypominające ikony). W jego centrum znajdują się duże przyciski “kierunkowe” do poruszania się po menu, a pomiędzy nimi coś w stylu panelu dotykowego oraz przycisku potwierdzającego nasz wybór. Jeśli natomiast tylko położymy na nim palec (bez wciskania przycisku) na ekranie pojawi się jasna kropka, która pełni funkcję kursora. Sterujemy nią poprzez ruszanie pilotem (tak, jakbyśmy chcieli nim wskazać opcje), a on dzięki wbudowanemu żyroskopowi przekłada nasz ruch na ruch kursora. Jak już wyczujemy dokładność itp. to nawigowanie po menu jest naprawdę proste. Minusem jest to, że często chcąc nawigować po menu przyciskami, podczas wybierania opcji pilot najpierw rejestruje położenie palca na panel, a nie naciśnięcie “ok”, przez co nawet przy minimalnym ruchu możemy wybrać złą opcję.

Samsung H8000
Na SmartPilocie zabrakło głównie przycisków numerycznych, bez których wybieranie programów byłoby trochę trudne. Samsung rozwiązał to przyciskiem “Keypad”, który rozwija na ekranie telewizora drugi pilot, już zawierający wszystkie potrzebne (a nawet kilka dodatkowych) opcji.
Oprócz KeyPada na tym pilocie znajdziemy również włącznik trybu piłkarskiego (trochę dyskryminacja, czemu jeszcze nikt nie wymyślił trybu F1?), który wyostrza kolory, oraz dźwięk tak, żeby nasze przeżycia podczas oglądania meczy były jak najbardziej zbliżone do tych na stadionie. Ciekawy jest również przycisk z mikrofonem, który aktywuje sterowanie głosem (sam mikrofon również został umieszczony w tym pilocie). To traktowałem raczej jako ciekawostka, pomimo obsługi języka polskiego nie mogłem się z telewizorem dogadać. Korzystanie z tego urządzenia ułatwia także fakt, że przez większość czasu komunikuje się ono z telewizorem przez Bluetooth. Z tego co zauważyłem wyjątkiem jest tylko włączenie/wyłączanie, wtedy już musimy skierować go na odbiornik podczerwieni.

Samsung H8000

Działanie
Według specyfikacji technicznej Samsung wsadził do H8000 procesor “czterordzeniowy plus” (Quad Core Plus). Nie wiem, na czym ten plus polega, ale wiem, że go nie czuć. Płynność działania co prawda stoi na dobrym poziomie, ale nadal niestety czuć wyraźne braki. Chciałoby się, żeby telewizor działał tak, jak dobry telefon, lecz na razie tak nie jest. Na wykonanie każdej operacji trzeba trochę czekać, a animacje cały czas lekko zacinają.

Samsung H8000
Na plus jest za to czas włączania, który wynosi poniżej dwóch sekund. Zostało to oczywiście osiągnięte jakimiś sztuczkami z trybem gotowości, ale i tak robi wrażenie. Bardzo dobrze wypada również tryb multi link, dzięki któremu możemy naraz uruchomić np. telewizję (lub obraz z wejścia HDMI) i wybraną aplikację lub przeglądarkę internetową. Co prawda czuć wtedy lekki spadek płynności, lecz nie jest on wyjątkowo denerwujący, a sama funkcja jest ciekawa i przydatna (no dobra, nie jest, użyłem jej tylko do sprawdzenia, jak działa, potem już ani razu).

Samsung H8000

SmartTV
Czas na najważniejszą część tej recenzji: “Smart” funkcje H8000. Telewizor ten wyposażony został w najnowszą wersję SmartHub Samsunga, dzięki czemu do czynienia mamy z naprawdę rozbudowanymi funkcjami
Aby wejść do SmartHubwystarczy nacisnąć na pilocie przycisk z jego ikoną, wtedy na dole ekranu wysunie się mały pasek z ostatnio uruchomionymi aplikacjami oraz “odnośnik” do pełnego Huba, który podzielony został na cztery główne sekcje.

Samsung H8000
Są to aplikacje, telewizja, filmy i multimedia. W pierwszej uruchomić (lub najpierw pobrać) możemy takie aplikacje, jak na przykład: TV for Dogs, TV Fashion, lub proste gry dla dzieci. Szczerze mówiąc, funkcjonalność aplikacji mnie szczerze zawiodła. Liczyłem, że to z nich będę najczęściej korzystał, lecz niestety po krótkim sprawdzeniu, czym są, zazwyczaj do nich nie wracałem. Mam nadzieję, że wraz z nową wersją systemu (lub może z Android TV?) zmieni się to.

Samsung H8000 Samsung H8000
Drugą zakładką jest Telewizja. Dużym elementem na tym ekranie jest okienko z podglądem TV (lub z HDMI, do którego podpięty jest dekoder, tak jak to było w moim przypadku), a resztę miejsca zajmują aktualnie lecące programy, które mogłyby nas zainteresować. Wbrew pozorom jest to bardzo ciekawa funkcja. Podczas pierwszej konfiguracji musimy podać swój kraj, kod pocztowy oraz dostawcę telewizji. Telewizor następnie pobiera listę kanałów, aktualną rozpiskę programów, po czym prosi nas o podpięcie do odpowiedniego gniazda nadajnika podczerwieni. Jak już to zrobimy, poinstruuje nas, w jaki sposób najlepiej umieścić go przed dekoderem, a po krótkiej konfiguracji (musi dobrać odpowiednie kody do sterowania poprzez podczerwień) możemy już sterować wszystkimi funkcjami dekodera za pomocą pilota od TV. To jest naprawdę, ale to naprawdę świetna opcja. Uwierzcie mi, powrót do dwóch pilotów będzie tak samo bolesny, jak powrót do 32 cali. Ponarzekać muszę niestety na to, że o ile podczas włączania TV dekoder również był włączany, to już podczas wyłączania, trzeba było go wyłączyć ręcznie.

Samsung H8000 Samsung H8000
Kolejną zakładką są Filmy, w której znajdziemy jedynie odnośniki do aplikacji typu Ipla czy TVP VOD. Same aplikacje tak naprawdę nie oferują nic więcej, niż można było się spodziewać. Są i działają, to chyba wszystko co można było się od nich spodziewać. Aby jednak nie zignorować tematu filmów, opowiem trochę o 3D w H8000.Samsung H8000

W zestawie otrzymujemy dwie pary aktywnych okularów 3D. Aby działały należy umieścić w nich baterię (dołączona do zestawu), a następnie nacisnąć mały przycisk na obudowie. Wtedy (oczywiście podczas oglądania treści w 3D) wszystko działa już tak, jak można było się spodziewać. Obraz faktycznie ma głębię, a nawet czasami wychodzi z ekranu. Dostępna jest również opcja wyświetlania 2D jako 3D, ale o ile nie jest to materiał side-by-side, to efekt jest raczej marny. Słabe są również same okulary. Czegoś tak niewygodnego dawno nie widziałem, naprawdę. Okulary te są słabe zarówno, jeśli założycie je na szkła korekcyjne, jak i bez niczego.

Samsung H8000
Samsung H8000

Samsung H8000
Ostatnią już (ale za to najciekawszą) zakładką są multimedia. Domyślnie wyświetlane są tutaj kafelki z polecanymi materiałami na Vevo, Vimeo i YouTube. Niby nic ciekawego, ale jeśli spojrzycie niżej, zobaczycie listę urządzeń podłączonych przez USB, czy dostępnych w naszej sieci WiFi. Oglądanie filmów z przenośnego twardego dysku nie sprawia problemów H8000. Radzi on sobie nawet z ogromnymi materiałami w FullHD (4K niestety nie miałem jak sprawdzić), a niepotrzebne gdy jest taka możliwość, można wybrać napisy, lub zmienić język ścieżki dźwiękowej. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby udostępnić filmy z telefonu czy tabletu. W przypadku Androida wystarczy pobrać i uruchomić aplikację Bubble UpnP, aby zawartość naszego urządzenia stała się dostępna z poziomu TV.

Samsung H8000 Samsung H8000
Jeśli natomiast macie urządzenie Samsunga, możecie np. udostępniać zdjęcia czy muzykę bez żadnych dodatkowych appek. Dochodzi wtedy także opcja Mirroringu ekranu (to co na telefonie/tablecie wyświetla się również na TV), która działa nawet płynnie, lecz niestety opóźnienie dźwięku i obrazu dyskwalifikuje ją do wielu zastosowań.

Samsung H8000 Samsung H8000
Mimo wszystko, najciekawszą (i tym razem już naprawdę ciekawą funkcją) jest YouTube. Po uruchomieniu aplikacji YT na Androidzie lub iOS podłączonym do tej samej sieci WiFi, co telewizor uaktywni się opcja udostępniania treści. Po włączeniu jakiegoś filmu jego adres przesyła się na telewizor, który uruchamia wbudowaną appkę YouTube, w której film ten jest odtwarzany. Z poziomu telefonu//tabletu cały czas możemy nim sterować (przewijać i pauzować) oraz dodawać kolejne produkcje do kolejki.

Samsung H8000 Samsung H8000
Dodam tylko, że najważniejszą zaletą tych wszystkich funkcji jest to, że wszystko odbywa się bezprzewodowo i bardzo sprawnie. Nie mamy żadnych haseł, nic nie trzeba parować, przy pierwszym połączeniu TV spyta tylko, czy może się połączyć z naszym telefonum lub tabletem.

Obraz
Najważniejszą częścią mojej recenzji były funkcje SmartTV, ale i tak niezaprzeczalnie w telewizorze najważniejszy jest ekran, więc i o nim należy wspomnieć.
O matrycy w 55-calowym H8000 można powiedzieć trzy rzeczy: ogromna, wygięta oraz genialna. Dwie pierwsze słowa nie są zbytnio odkrywcze, w końcu widać to nawet na zdjęciach, a na dodatek już o tym wspominałem. Wyjaśnienia wymaga natomiast ostatnie określenie: genialny.

Samsung H8000
Tak, obraz w H8000 jest bardzo dobry lecz niestety niektórzy mogą zauważyć w nim kilka wad. Podczas testowania przez cały czas ustawiony był tryb “naturalny”, a pomimo tego wiele osób narzekało, że kolory są trochę przesycone. Mi to co prawda się podobało, lecz faktycznie w porównaniu z innymi telewizorami kolory były zbyt kolorowe. Ja natomiast zauważyłem dwa problemy z matrycą (lub po prostu jej ustawieniami). Podczas oglądania filmów z dużą ilością białych elementów (dobrym przykładem jest kanał UnboxTherapy na YouTube), biały kolor był zbyt jasny, czyniąc resztę obrazu przyciemnioną. Drugim problemem były rozmazane tekstury podczas grania w dynamiczne produkcje, lecz tutaj pomogło włączenie trybu do gier.

Dźwięk
Na początku nie oczekiwałem wyjątkowo dobrego dźwięku na H8000. Po odsłuchaniu pierwszej piosenki okazało się jednak, że jest bardzo dobrze. Znaczna większość tonów jest taka jaka być powinna, a kuleją tylko basy, które są wręcz śmiesznie słabe, lecz tak to już w telewizorach jest. Z tak małych głośników nie da się wyciągnąć dobrych basów, więc to akurat wybaczam.
Jako ciekawostkę powiem, że H8000 gra kompletnie w inny sposób niż moja (wcale nie taka stara) Bravia od Sony. Nie potrafię tego opisać słowami, ale ten sam kawałek, na mniej więcej tym samym poziomie głośności, brzmiał kompletnie inaczej na obydwu telewizorach (oczywiście na H8000 lepiej).

Podsumowanie
Jak dobrze widzicie, w tej recenzji skupiłem się głównie na funkcjach H8000. Zrobiłem to głównie dlatego, że po prostu nie da się dobrze opisać takich aspektów jak ekran czy dźwięk, to po prostu trzeba iść do sklepu i samemu ocenić. Moim zadaniem jest opisanie tego, co jestem Wam w stanie wiarygodnie przybliżyć.
Nie da się zaprzeczyć, że H8000 jest dobrym telewizorem. Dwa piloty (z czego jeden genialny), masa Smart funkcji (kilka naprawdę fajnych i przydatnych), dobry obraz i świetny dźwięk. Największym minusem jest niestety jego cena (około 6 i pół tysiąca), dla niektórych nie będzie ona aż takim problemem.
Ja na pewno jestem zachwycony SmartTV, jest to moje pierwsze takie urządzenie i już teraz wiem, że w przyszłym roku tego typu sprzęt, właśnie od Samsunga, zawita do mojego mieszkania. Jeśli zastanawiacie się nad kupnem tego, lub innego telewizora z tą wersją SmartHub, polecam Wam go kupić. Na pewno nie będziecie nim rozczarowani.