Home > Internet > Felietony > Torrenty – samo zło? Pora obalić pewne przesądy

Torrenty – samo zło? Pora obalić pewne przesądy

Protokół dystrybucji plików BitTorrent funkcjonuje od 2002 roku i działa na zasadzie kopiowania jednego pliku przez wielu użytkowników bez potrzeby obciążania serwera. Nie bez podstaw jest kojarzony głównie z nielegalną wymianą treści chronionych prawami autorskimi – koniec końców, pozwala piratom na pewien stopień anonimowości i odcięcia się od odpowiedzialności. Niestety jednak wiele osób nie widzi w torrentach żadnego innego od piractwa zastosowania i od razu odrzuca ten sposób komunikacji jako coś złego i niemoralnego, podczas gdy w rzeczywistości „prawowitych” użyć protokołu BitTorrent jest co nie miara.

Zacznijmy od specyficznych dla torrentów atutów, odróżniających go od standardowego pobierania plików z serwera. Najbardziej oczywistym i być może największym jest kopiowanie plików fragmentami – BitTorrent dzieli jeden duży plik na wiele części o równym rozmiarze (dla dużych plików zazwyczaj po 1 MB lub po 4 MB). Dzięki temu ściąganie można przerwać w dowolnym momencie, wyłączyć komputer i wrócić do ściągania w innym czasie, do tego jest to pewne zabezpieczenie przed błędami w plikach – zaś tradycyjne ściąganie, odbywające się poprzez ściągnięcie pojedynczej dużej części, jest dużo bardziej podatne na uszkodzenia plików. Torrenty są też z reguły szybsze, niestety wymaga to sporej ilości ludzi udostępniających materiał. Przewaga w prędkości ściągania wynika z faktu tworzenia przez komputery użytkowników sieci P2P, w której przesył plików nie jest w żaden sposób limitowany ograniczeniami serwera. Te i wiele innych zalet skłaniają wielu ludzi w branży komputerowej – nie tylko piratów – do wykorzystania protokołu BitTorrent w celu udostępniania swoich plików.

Dystrybucja obrazów, ale nie tylko

Jednym z popularniejszych zastosowań torrentów jest dystrybucja obrazów instalacyjnych systemów opartych na jądrze Linuksa – są to twory darmowe i nieobjęte żadną płatną licencją. Swego czasu Wikipedia udostępniała obrazy całego serwisu na obrazach ISO poprzez torrenty, jednak próżno szukać wśród nich czegokolwiek późniejszego niż rok 2009 – najprawdopodobniej z powodu ogromnego rozmiaru. Do podobnych celów opisywany protokół wykorzystywany jest przez kalifornijską instytucję non-profit Internet Archive, która zajmuje się gromadzeniem twórczości nieobejmowanej już przez prawa autorskie. Wszystkie pozycje z Internet Archive można ściągnąć za darmo poprzez torrenty – a jest to obecnie grubo ponad 10 petabajtów!

torrent

Aktualizacje

Spośród bardziej nastawionych na zysk firm i instytucji użytkownikami protokołu BitTorrent są m.in. Microsoft, Blizzard czy NASA. Microsoft umożliwia w ten sposób aktualizacje systemu Windows, zaś Blizzard korzysta z własnego klienta opartego na protokole BitTorrent do ściągania WoW-a, Starcrafta i Diablo. Efekt – kilkadziesiąt razy szybsza obecność danych na dyskach klientów, zero problemów mogących wyniknąć z niemożliwością połączenia się z serwerami.

Podsumowanie

Pamiętajmy, że nawet jeśli torrenty są często używane do nielegalnych celów, wciąż pozostają bardzo wygodną i użyteczną alternatywą dla tradycyjnego ściągania. Nie warto z góry strącać ich do rangi przestępczego narzędzia. Zamiast tego warto korzystać z nich w legalnych celach, skłaniając tym więcej producentów do używania tej formy wymiany plików.

Autor tekstu:

Tomasz Hotloś – fan szybkiego wolnego oprogramowania, zawzięty gracz komputerowy, uzależniony od serii Football Manager.