Home > Mobilne > Co sądzimy o... > TOP 10 Gier 2015

TOP 10 Gier 2015

Powoli zbliżamy się do końca roku 2015, który był naprawdę dobrym czasem dla gier wideo.

W ciągu dwunastu miesięcy powstało wiele świetnych tytułów, które według naszej redakcji powinny się znaleźć w TOP 10. Jest to oczywiście nasza opinia i nie narzucamy nikomu naszych poglądów.

10. Need For Speed

Dziesiąte miejsce na naszej liście zajmie najnowszy NFS. Dziewiętnasta już odsłona serii, uważana za jedną z najpopularniejszych i najlepszych wyścigówek samochodowych na świecie.
„Potrzeba prędkości” nie posiada żadnego podtytułu, przez co można wywnioskować powrót do korzeni serii NFS. Gra posiada tryb single player oraz multiplayer. W kampani dla pojedynczego gracza zaczynamy jako szary zwykły kierowca, który trafia do miasta Ventura Bay, w którym to grupa nowo poznanych znajomych wprowadza nas do świata nocnych wyścigów. Jak przystało na człowieka z ambicjami, chcemy oczywiście wspiąć się na sam szczyt i zostać mistrzem kierownicy. Za grę odpowiada studio Ghost Games, nowy NFS „jeździ” na silniku Frostbite, zapewniając nam zapierające dech w piersiach widoki i efekty graficzne.

20151222220920
9. Mad Max

1 września ukazała się nam gra, która bazuje na kultowej serii filmów George’a Millera. Wcielamy się w tytułowego Maxa, który stracił swoją perełkę – samochód V8 Interceptor. Mężczyzna wyrusza w podróż po postapokalioptycznym Pustkowiu w poszukiwaniu części do nowego auta, które zastąpi mu niedawno utracone. Jest to dopiero początek całej opowieści, gdyż główny bohater chce odnaleźć także legendarną krainę Plains of Silence, gdzie w końcu będzie mu dane odpocząć. Fabuła nie jest mocną stroną gry, jednak dzięki świetnej swobodzie działania i ingerowania w nasz samochód, możemy poczuć się jak w piaskownicy z wieloma zabawkami, do wyboru, do koloru. Twórcy Mad Maxa postawili na mechanice walki znanej m.in. z serii Assassin’s Creed oraz Batman, więc podstawową czynnoscią podczas potyczki będą kontry. Oczywiście możemy także posłać wrogów do piachu przy pomocy naszego obrzyna. „Zły Max” nie zaoferował nam rozgrywki multiplayer, a szkoda, gdyż takie uniwersum na pewno przyniosłoby ze sobą miłą zabawę w sieci.

21007175980_99dbf3a769_b
Photo credit: Midhras via Foter.com / CC BY-NC

8. Just Cause 3

Just Cause 3 to trzecia odsłona popularnej „piaskownicy” dla graczy, stworzonej przez autorów wyżej wymienionego Mad Maxa. W grze przyjdzie nam pokierować Rico Rodriguezem, który niegdyś pracował dla specjalnej komórki CIA zwanej – Agencja, jako tajny agent. Trafiamy do rodzimej republiki Medici, która rządzona jest przez brutalnego dyktatora – generała Di Ravello. Naszym celem jest obalenie obecnego przywódcy. Jednak podobnie jak w Mad Maxie, tak i tu fabuła „gra drugie skrzypce”, gdyż nie to oferuje nam świetną zabawę, daje ją mechanika i sposób gry. Jak wiadomo z poprzednich części, Just Cause oferował nam duże pole do popisu i swobodę rozgrywki. Nie inaczej jest w trzeciej części, znowu będziemy przy pomocy linki z kotwiczką obalać prawa, pobiegamy na dachu pędzącego samolotu, wzbijemy autobus w niebiosa, wysadzając przy tym połowę pojazdów. Nasz protagonista to istny człowiek demolka.

20151222221221

7. The Order 1886

The Order 1886 to gra studia Rady At Dawn, odpowiadającego m.in. za God of War na PSP. Akcja jest osadzona w klimatach steampunkowych w epoce wiktoriańskiej, w której to pojawiły się potwory powstałe za sprawą mutacji grupki ludzi kilkaset lat przed wydarzeniami z gry. Technika w Rozkazie 1886 poszła do przodu i codziennością jest wykorzystywanie silników parowych do walki z bestiami. Za walkę z potworami odpowiada Zakon Rycerzy Okrągłego Stołu, którzy wykorzystują m.in. substancję o dziwnych właściwościach – Czarną Wodę. Tytuł ten reprezentuje gatunek tzw. TPS – trzecioosobowych gier akcji, takich jak m.in. Gear of War. Bardzo ważnym elementem rozgrywki są zdobywane przez nas bronie, którymi eliminujemy wrogów. Grafika w The Order 1886 stoi na bardzo wysokim poziomię, jest bardzo szczegółowa oraz posiada świetną grę świateł i cieni nadając grze klimatu horroru i niepokoju.

16878979263_100f0c2889_b
Photo credit: Zehta ♕ via Foter.com / CC BY-NC

6. Call of Duty Black Ops III

Znana już na całym świecie seria pierwszoosobowych strzelanek kładących nacisk na akcję. Gra studia Treyarch, odpowiadającego za poprzednie Black Opsy. Tak jak druga część BO3 przenosi nas w odległe czasy przyszłości, kiedy to coraz bliższa jest zagłada z powodu zmian klimatycznych oraz wyczerpujących się zasobów w postaci surowców, a także konfliktu ideologicznego dotyczącego modyfikacji genetycznych. Fabuła zaczyna się w roku 2065 i sytuacja zaczyna się pogarszać: na jaw wszyły projekty wojskowe, a maszyny zaczynają „mysleć”. Całą grę możemy przejść w trybie kooperacji do 4 osób, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem i poniekąd nowością w serii. Dodaje to ciekawego elementu – możemy razem przeżywać świetnie zrobione skrypty, przez które dzieją się tak widowiskowe akcje, że niekiedy wstrzymujemy oddech i wytrzeszcamy gałki oczne. Jak wiadomo seria Call of Duty zawsze największy nacisk kładła na multiplayer, nie inaczej jest w tej odsłonie, jednak za sprawą uniwersum (przyszłość), dostajemy takie nowości jak specjalne umiejętności klas postaci oraz większą swobodę ruchu spowodowaną futurystycznymi kombinezonami. Rozgrywki wyglądają teraz bardziej widowiskowo i możemy sobie na więcej pozwolić.

21922401766_1b6c0b30db_b
Photo credit: inforumatik via Foter.com / CC BY-NC-SA

5. Star Wars Battlefront

Rosnący hype spowodowany wyjściem nowej części Gwiezdnych Wojen,a takżę wychodzący Battlefront od EA DICE sprawił iż koniec 2015 roku zdecydowanie „kręcił się” wokół uniwersum wykreowanego przez Georga Lucasa. Grający w gry wideo fani Star Warsów byli jak w niebie, nie dość, że wychodzi nowa część, to jeszcze światło dzienne ujrzał zapowiadany przez EA SW:Battlefront, który jak można się było spodziewać, odniósł wielki sukces. Nowa gra studia DICE odbiega nieco od poprzednich, mam na myśli Battlefielda, i stawia na bardziej zręcznościową strzelankę w stylu Gwiezdnych Wojen. Mamy więc tutaj pojedynki na miecze świetlne, walkę rebeliantów ze szturmowcami, potyczki ciemnej strony mocy kontra jasna strona mocy itd., a wszystko to okraszone fenomenalną wręcz grafiką dzięki silnikowi Frostbite. Twórcy gry naprawdę się postarali i dzięki temu gra wygląda naprawdę świetnie, zachowując przy tym stałe 60 klatek na sekundę w przypadku konsol. Jak wiadomo „dajsiaki” zawsze w swoich Bfach stawiali na multiplayer, tak też jest i tutaj. Mamy do wyboru mnóstwo trybów, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Niekwestionowanym jest to, iż Star Wars Battlefront to bardzo dobra gra, jednak nie bez powodu zajmuje tylko piąte miejsce, powodem jest jedna rzecz – polityka EA, która nie ma za bardzo dużo wspólnego z samą rozgrywką w nowym Battlefroncie, a raczej jego zawartości. Mianowicie Electronic Arts zapowiedziało Season Passy, w których znajdować się będą dodatkowi bohaterowie i ponad tuzin nowych map. Brzmi nieźle, więc zapytacie, w czym problem – ano w tym, że EA wręcz zmusza nas do zakupu tych dodatków, gdyż jeżeli kupiłeś zwykła edycję i nie zamierzeasz nic do niej dokupić, to masz niepełny produkt. Season Pass będzie posiadał także nowe tryby, co jeszcze bardziej pokazuje, jak bardzo „cięci” na kasę są goście od EA. Może chociaż cena będzie odpowiednia…

22050841261_c3ca6801b7_b
Photo credit: Etahos via Foter.com / CC BY-NC

4. Dying Light

„Umierające światło” to gra polskich twórców Techland, którzy są odpowiedzialni za takie produkcje jak Call of Juarez czy Dead Island. Nowy tytuł wrocławskiego studia to gra akcji w klimatach survival horror osadzona w otwartym świecie. Trafiamy do fikcyjnego miasta Haaran zarażonego epidemią gryzoni, które za swój posiłek uznały ludzkie mięso. Wcielamy się w Kyle’a Crane’a, który początkowo ma za zadanie pojmać żywego lub martwego pewnego człowieka. Chce on bowiem ujawnić pewny sekret organizacji, do której Crane należy, z czasem jednak jego priotytety się zmieniają. Gra korzysta z silnika Chrome Engine – jego szóstej generacji, dzieki której lokacje przedstawione w Dying Light wyglądają naprawdę świetnie i realistycznie. Całość dopełnia bardzo klimatyczna muzyka i odgłosy zombiaków, które przyprawiają o gęsią skórkę. Jak tytuł wskazuje w grze pojawia się „umierające światło”, jest to taka metafora, która ma za zadanie nawiązać do zdolności szwendaczy, które po zmroku stają się szybkie, silne, wszystko widzą, a do tego wyglądają, jakby ktoś dosłownie wyrwał im flaki z brzucha, po czym obwiązał nimi ciało „gryzoni”. Brr… aż strach się bać. Na szczęście są wrażliwe na światło, dlatego też za dnia się nie pojawiają, a podczas nocy jedyną naszą bronią wobec przeraźliwie szybkich tzw. biegaczy są promienie UV, dzięki którym nasze kochane zombiaczki dostają oczopląsu i na chwilę ich to zatrzymuje. Za dnia zaś uświadczymy multum „zwykłych” powolnych szwendaczy, którzy i tak potrafią z początku gry sprawić problem. Dying Light to świetna produkcja przypominająca mechaniką parkouru Mirror’s Edge od EA oraz, co nie dziwne, grę tego samego studia Dead Island, które osadzone jest w tym samym postapokaliptycznym uniwersum.

Dying Light_20150905125509

3. Bloodborne

To klasyczne RPG akcji japońskiego studia From Software od razu przywodzi na myśl Dark Souls, nic dziwnego, w końcu obydwie gry robiło to samo studio. Bloodborne ukazał się wyłącznie na PlayStation 4. Podobnie jak w The Order 1886, wracamy do wiktoriańskiej epoki, aby zmierzyć się z ponurym i strasznym Yharnam. Mieszkańcy tej metropolii nękani są od niedawna przez tajemniczą plagę, która zamienia ludzi w przerażające bestie, pragnące w swoim szale mordować niewinne istoty. Pełne skrytych ścieżek i tajemniczych uliczek miasto zwiedzamy za pomocą własnego wykreowanego bohatera. Walka jest tutaj naprawdę trudna i wymaga od nas skupienia i taktyki, często będziemy świadkami zgonów własnej postaci, jednak jeżeli uda nam się pokonać przeciwnika, to satysfakcja z dokonanego czynu jest naprawdę ogromna. Najlepszym sposobem na unikanie ciosów adwersarza jest unik oraz szybki kontratak. Do wyboru mamy różnego rodzaju bronie białe dzierżone w prawej ręce, a w lewej zaś trzymamy broń palną, która posiada dużą siłę ognia, jednak co z tym idzie – także długie przeładowanie. Bloodborne „chodzi” na silniku specjalnie przystosowanym do PS4, dzięki dużej mocy konsoli gra posiada wysokiej jakości efekty graficzne, a także dość duży otwarty świat. Ciekawym elementem w Bloodbornie jest to, iż jeżeli nie mamy sił ani komponentów do pokonania jakiegoś bosa, w każdej chwili możemy zaprosić znajomego, który pozwoli nam w końcu posłać w otchłań te bezduszne kreatury. Bloodborne jest naprawdę świetną produkcją i można by rzec, że nie idzie za trendem gier wideo, w którym to coraz więcej tytułów jest naprawdę łatwych i nie stawiających żadnego wyzwania. Tutaj nie pożyjesz zbyt długo, nie stosując odpowiedniej taktyki, przemyśleń, obserwacji przeciwnika, a także szybkości reakcji, jednak jak pisałem wyżej, po pokonaniu przeciwnika satysfakcja jest naprawdę wielka.

15094229937_3e2ef2c4e2_b
Photo credit: BagoGames via Foter.com / CC BY

2. Fallout 4

Fallout 4 to kolejna odsłona popularnej serii gier osadzonych w postapokaliptycznym świecie po wybuchu bomby nuklarnej. Jest to gatunek RPG, z otwartym światem oraz naprawdę dużą swobodą eksploracji oraz naszych poczynań. Wielu z Was może dziwić się, dlaczego akurat na drugim miejscu znajduje się F4, w końcu gra nie jest tak dobra, jak wszyscy się spowdziewali. Owszem, ma naprawdę dużo błędów, grafika już nie powala, pomimo zapewnień twórców o odświeżeniu wyglądu, jednak to wciąż najlepsza gra RPG w klimatach post-apo, które ukazują realne miejsca, na których twórcy się wzorowali. W 4 części będzie nam dane zwiedzać zniszczony bombą nuklearną amerykański Boston. Grę rozpoczynamy od wykreowania własnego bohatera i tutaj pojawia się pełna dowolność w tworzeniu, co jest świetne. Po tej czynności następuje krótka scenka ukazująca wybuch. Akcja rozpoczyna się 200 lat po apokalipsie, kiedy stworzona przez nas postać wychodzi na zewnątrz z przeciwatomowego schronu – krypty 111 i rozpoczyna swą przygodę, starając się przetrwać w tych trudnych warunkach. Naszym celem jest odnalezienie członków rodziny. Mechanika gry nie odbiega zbytnio od poprzednich częśći, znów mamy tutaj możliwość gry z widoku pierwszej oraz trzeciej osoby, system celowania V.A.T.S, dzięki któremu możemy oddać precyzyjny strzał w wybraną przez nas część ciała przeciwnika oraz system atrybutów S.P.E.C.I.A.L. W tym tytule możemy także przemieszczać się po zgliszczach Bostonu wraz z przygarniętym przez nas psem bądź zaprzyjaźnionym człowiekiem. Jak już wspominałem Fallout 4 oferuje pełną dowolność zarówno w eksploracji, jak i w fabule, więc to od nas zależy, jak historia się potoczy. W czwartej części rozbudowany został system rzemiosła, dzięki czemu mamy możliwosć modyfikacji naszych „spluw”. W F4 tak jak i w poprzednich częściach powraca znany każdemu Pip-Boy – organizer, na którym możemy przeglądać ekwipunek, umiejętności, grać w mini gierki itd. Fallout 4 mimo wielu niedociągnięć i dosyć słabej opytymalizacji na konsolach wciąż jest świetną produkcją.

23354041271_7205b1e97d_b
Photo credit: HollyGreenGames via Foter.com / CC BY-NC-SA

1. Wiedźmin 3 Dziki Gon

Chyba nikogo nie zdziwi fakt, iż na pierwszym miejscu znajdzie się nasz rodzimy Wiedźmin od studia CD Projekt RED. Na tegorocznych uroczystościach The Game Awards polski produkt został oficjalnie najlepszą grą roku 2015, a studio CD Projekt RED najlepszym studiem.

Jak wszyscy doskonale wiedzą, tytuł ten należał się Wiedźminowi jak nikomu innemu. Redzi pokazali, jak należy w dzisiejszych czasach tworzyć doskonałe RPG z otwartym światem. Dużo się tu nie rozpiszę, gdyż recenzje znajdziecie na naszym portalu – http://bezlagow.pl/wiedzmin-3-dziki-gon-polski-majstersztyk/ . Jednak warto wspomnieć, iż w trzeciej odsłonie Wiedźmina znów wcielamy się w Geralta, a naszym celem jest odnalezienie Dziecka Niespodzianki – Cirilli. W Dzikim Gonie powracają postacie z sagi Sapkowskiego, co ucieszy fanów książek. Niedawno wyszedł także dodatek do W3 zatytułowany Serca z Kamienia, który według wielu recenzentów przerósł fabularnie podstawkę.

Wieś Biały Sad

Autor tekstu:

Szymon Setlak – zwykły gracz, kiedyś „PCtowiec” dziś dumny posiadacz konsol PlayStation 3 i 4. Lubuje się w gatunkach RPG oraz FPS. Fan Sapkowskiego uniwersum oraz serialu The Walking Dead.
.

facebook