Home > Recenzje > Gry > This War of Mine – recenzja

This War of Mine – recenzja

Autorem tekstu jest Konrad Pisula

Dookoła słychać strzały, zarówno pojedynczych wybuchów jak i odpowiadających do siebie karabinów. W budynku który wygląda jakby miał się zaraz zawalić, od choćby lekkiego powiewu wiatru, spokojnie spędza czas trójka osób próbujących przeżyć. Witajcie w This War of Mine!

Mężczyzna, były piłkarz, odsypia w łóżku wczorajszą noc, podczas której udało mu się zdobyć kilka pożytecznych, ba nawet niezbędnych przedmiotów. Przy radiu szuka informacji kobieta, była dziennikarka, która próbuje zająć się czymś byle nie myśleniem o jednej z ostatnich nocy w której ukradła lekarstwa i jedzenie starszemu małżeństwu. Pewnie nie udało im się przeżyć. Przy prowizorycznej kuchence obiad gotuje dawny palacz, który od początku tego wszystkiego nie miał fajki w ustach. Myśl o zapaleniu papierosa tak zajmują mu umysł że prawie już zapomniał o tym jak kilka dni temu zabił pewnego młodzieńca nożem kuchennym, dla 2 głupich konserw i 3 litrów bimbru.

967901_762068857199259_353038196_n

Warszawskie 11 bit studios znane dotychczas z serii gier Anomaly i kilku mniejszych gier na tablety, postanowiło stworzyć produkcje która „prezentuje niespotykane dotąd spojrzenie na temat wojny”. Czyli nie to zza kolby karabinu (choć też będziemy mieć tu do tego okazję) lecz pomiędzy ruinami budynków, szukając jedzenia by po prostu przeżyć. No nie tylko jedzenia, ale o tym za chwilę.
Grę rozpoczynamy w opuszczonym domu mając do dyspozycji trzech ludzi. Azyl jest w koszmarnym stanie, tak naprawdę jest tu tylko lodówka, pusta apteczka i mały warsztat. No i pełno gruzu, który przeszkadza w ewentualnym szukaniu czegoś pożytecznego w szafkach, otwartych jak i zamkniętych (możemy je otworzyć za pomocą jednorazowego wytrychu lub wielorazowego łomu). Więc pora zrobić tu porządek.
Pierwszy dzień moja grupka ocalałych spędziła w mozolnym rozgrzebywaniu gruzu. Nastała noc. Pavle (wspomniany już piłkarz) wyruszył na grabież pobliskiego domu (miejsce do szukania zapasów wybieramy na mapie)

10816241_762068863865925_2068753346_n

Wybrałem go do tego zadania ponieważ po pierwsze nie był ranny po drugie szybko biegał – każda z postaci ma jakiś atrybut który go opisuje np. dobry kucharz, silny, cicho się skrada. Dom był bez życia, no może nie licząc wałęsającego się tu i tam szczura. W piwnicy znalazłem trochę drewna, narzędzi i elektroniki zaś w lodówce trochę mięsa i warzyw. Przeczytałem również historię rodziny która mieszkała w tym domu, dzięki temu dowiedziałem się że w jednym miejscu znajduję się cenny przedmiot. Pavlo wrócił do domu. Noc dla dwójki w domu była dzięki Bogu spokojna. Nikt nie próbował zaatakować naszego schronienia. Ze znalezionych materiałów wybudowałem łóżko i kuchenkę. Z znalezionych artykułów spożywczych zrobiłem 3 ciepłe posiłki, które zagościły w brzuchach moich protagonistów. Potem postanowiłem zbudować stanowisko do budowy narzędzi (łomy, piły, wytrychy, etc.) niestety zabrakło trochę drewna. No trudno spróbujemy jutro.

10815796_762068850532593_1439200935_n

I tak to wygląda na papierze, a w praktyce? Również dobrze. Wymagania są przystępne, gra oczywiście jest po polsku i co najważniejsze wciąga jak diabli. Grając pierwszy raz byłem zachwycony, niestety po piątym podejściu gra już wyraźnie nudziła, nie samym gameplayem a zawartością, której jest po prostu za mało. Losowe akcje, w niektórych miejscach są po prostu aż nadto powtarzalne, wachlarz mebli i przedmiotów które możemy zrobić jest zbyt ubogi, grywalnych postaci też nie jest za dużo. I to w sumie największy mankament gry, do reszty trudno się przyczepić, grafika choć minimalistyczna (nawet w palecie barw) jest na tyle artystyczna że miło się na nią patrzy, no może nie licząc niektórych animacji, szczególnie wchodzenia po drabinie.

10815925_762068860532592_1220667518_n

Od strony audio mamy bardzo bogatą bibliotekę muzyczną jak i dźwiękową, w grze nie uświadczymy co prawda dialogów ale to dobrze, gra mogłaby stracić na wiarygodności poprzez słaby dubbing. Interfejs jest zbudowany bardziej pod tablet niż po myszkę ale nie jest najgorszy, brakuje niestety skrótów klawiszowych np. do szybkiego wybierania postaci. Podczas gry nie spotkałem ani jednego buga. Wybory moralne są naprawdę mocne i o dziwo było mi nie raz głupio że akurat tak postąpiłem. Nawet teraz jak pomyślę to żałuje niektórych decyzji.
W ciągu dwóch dni od sprzedaży gra zaczęła zarabiać (zwróciła się) i znalazła się w top 10 steama obok takich gier jak Far Cry 4, AC Unity czy Call of Duty AW, a to coś znaczy.