Home > Recenzje > Sony Xperia Z1 Compact – mały wielki smartfon / Marek Pankowski

Sony Xperia Z1 Compact – mały wielki smartfon / Marek Pankowski

Produkty Sony zawsze darzyłem ogromną sympatią. Telewizory, aparaty i kamery, komputery przenośne czy sprzęt audio – każdy z tych produktów posiadający logo japońskiego producenta był idealnym przykładem połączenia pięknego wzornictwa i nowoczesnej, zaawansowanej technologii. Ten opis idealnie pasuje również do smartfonów Sony, które zawojowały niemałą cześć rynku urządzeń mobilnych. Jednym z nich jest Sony Xperia Z1 Compact.

Xperia Z1 Compact to, jak sama nazwa wskazuje, mniejsza wersja niedawnego flagowca Sony, czyli Z1. Oprócz mniejszego ekranu o niższej rozdzielczości, te dwa modele nie różnią się od siebie niczym innym. Właśnie to było głównym zaskoczeniem podczas premiery Z1C. Kiedy wielu producentów tworzy mniejsze wersje swoich flagowców, oprócz pomniejszonego ekranu modele te dostają zazwyczaj słabsze procesory, gorszej jakości aparat itp. Tutaj jednak Sony się popisało i zamiast tworzyć telefon gorszej klasy, uczyniło go bardziej przyjaznym dla użytkowników, dla których urządzenia z pięciocalowym ekranem nie mają wiele wspólnego z wygodą i ergonomią.

Jednak pierwsze moje chwile z produktem nie były porywające. Kiedy otworzyłem pudełko, moim oczom ukazał się ładny smartfon w kolorze białym. Grzebiąc dalej, znalazłem instrukcję, kabel USB i ładowarkę. Niestety w pudełku nie znalazłem słuchawek, a szkoda, bo byłem bardzo ciekaw, jaka może być jakość takich dodatków z zestawu od Sony.

Opakowanie Z1C

[tabs class=”yourcustomclass”] [tab title=”Wymiary i waga” active=”active”]

  • Wymiary 127,00 x 64,90 x 9,50 mm
  • Waga 137,00 g

[/tab]

[tab title=”Ekran” active=”active”]

  • TFT
  • 16 milionów kolorów
  • Rozdzielczość 720 x 1280 px (4.30″) 342 ppi

[/tab]

[tab title=”Sprzęt i oprogramowanie”]

  • Qualcomm Snapdragon 800 8974AA  2,20 GHz (4 rdzenie)
  • 2 GB RAM
  • Bateria Li-Ion 2300 mAh
  • Pamięć 16 GB
  • Slot na karty SD do 64 GB
  • Android 4.4.2

[/tab]

[tab title=”Aparat”]

Tylny:

  • Matryca 20,7 Mpx
  • Rozdzielczość 5248×3936 px
  • Zoom cyfrowy 8x
  •  Lampa błyskowa

Przedni

  • Matryca 2 Mpx
  • Rozdzielczość 1600×1200 px

Video

  • Rozdzielczość 1920×1080 px
  • Formaty video  H.263, H.264, MPEG4

[/tab]

[/tabs]

Wygląd

Zawsze uważałem, że Xperie z serii Z to jedne z najładniejszych modeli telefonów na całym rynku. Prosty, nowoczesny wygląd bardzo przypadł mi do gustu. Metalowa ramka obudowy wygląda bardzo dobrze, całe urządzenie jest znakomicie wyważone i pewnie leży w dłoni. Trzymając je, czujemy, że jest to solidnie wykonany telefon wysokiej klasy. Gorzej już z kolorem, testowany przeze mnie telefon był koloru białego, uważam, że najładniejsza jest wersja czarna. Ale przejdźmy już do konkretów, czyli omówienia budowy smartfona.

Przednią część obudowy zajmuje 4,3-calowy ekran. Na górnej części możemy zauważyć czujnik światła i kamerkę do wideorozmów o rozdzielczości 2 megapikseli. Tył obudowy również wygląda skromnie. W górnym lewym rogu widzimy aparat o rozdzielczości 20,7 megapiksela wraz z lampą błyskową. Mniej więcej w środkowej części możemy zauważyć logo producenta i oznaczenie miejsca, w którym znajduje się moduł NFC. Na górze obudowy telefonu znajduje się wejście słuchawkowe. Dół obudowy zajmuje głośnik, o którym powiem więcej później. Na prawej stronie urządzenia możemy zauważyć klawisz blokady ekranu, dedykowany klawisz do robienia zdjęć oraz przyciski do zmiany głośności. Po lewej natomiast mamy sloty na kartę microSIM, kartę microSD, wejście microUSB oraz miejsce do podłączenia telefonu do stacji dokującej. Oprócz tego ostatniego, wszystkie elementy są zakryte i chronione za pomocą małych zaślepek. Jeśli chodzi o wygląd to jest to ogromnym plusem, urządzenie wygląda na smuklejsze, przyjemniej trzyma się je w dłoni. Jednak głównym powodem istnienia tych pokrywek jest fakt, że Xperia Z1 Compact jest reklamowana jako telefon wodoodporny. W dalszej części recenzji sprawdzę, czy faktycznie tak jest.

Z1C

Z1C

Z1C

Z1C

Wyświetlacz

Muszę z całą stanowczością powiedzieć, że ekran w Z1C jest po prostu dobry. Bez zbędnego entuzjazmu, ponieważ do wyświetlaczy Samsunga im dużo brakuje, jednak muszę przyznać, że tutaj Sony naprawdę się postarało. Z1C jest wyposażony w 4,3-calowy ekran TFT o rozdzielczości 1280 na 720 pikseli. PPI wynosi 342 pikseli. To naprawdę dużo, pikseli nie brakuje, a dzięki temu obraz jest ostry i przyjemny w oglądaniu. Kolory na ekranie są bardzo dobrze odwzorowane i żywe. Ekran wybornie radzi sobie również pod kątem. Pod „ekstremalnymi” kątami sprawne oko zauważy lekki spadek nasycenia barw, jednak różnica jest naprawdę znikoma. Dzięki dużej jasności i kontrastowi ekran jest dobrze widoczny nawet w pełnym słońcu, więc możemy zapomnieć o przykrywaniu go ręką w pogodne, słoneczne dni, aby zobaczyć, co na nim jest.

Ekran na dotyk reaguje znakomicie. Nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja w której musiałbym na siłę naciskać pewną część wyświetlacza, aby telefon zareagował. Jakby tego było mało, w ustawieniach możemy włączyć tzw. „tryb rękawiczek”. Dzięki niemu ekran jest bardziej wrażliwy na dotyk, przez co można korzystać z niego nawet w rękawiczkach.

Bateria

Z1C jest wyposażona w baterię o pojemności 2300 mAh. I dla mnie jest naprawdę wystarczająca. Przez cały okres pracy na baterii miałem włączony Internet LTE, okazjonalnie korzystałem również z modułu GPS, słuchałem muzyki czy robiłem zdjęcia. Zazwyczaj czas pracy trwał od godziny 9 do godziny 22-23 i spokojnie zostawało mi jeszcze kilkadziesiąt procent na baterii. Od dawna już jestem przyzwyczajony, że muszę ładować telefon co noc, więc przy takim obciążeniu jeden dzień bez dodatkowego ładowania to naprawdę sukces. Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że mamy dostępny tryb oszczędzania energii STAMINA, który wyłącza wiele modułów, podczas gdy ekran smartfonu jest wyłączony, co jeszcze bardziej wydłuża czas pracy.

Z1C

Z1C

Z1C

Obsługa

Zacznijmy od pochwał. Generalnie telefon jest niesamowicie wygodny i bardzo łatwo się z niego korzysta nawet jedną ręką. W sumie „compact” w nazwie do czegoś zobowiązuje i model ten ma głównie przemawiać do osób, którym obsługa pięciocalowców sprawiała problem, szczególnie jeśli niektórzy korzystają z telefonu za pomocą jednej dłoni. I tak jest. Ja nie miałem problemu z utrzymaniem urządzenia w ręku, jest bardzo dobrze wyważone i przyjemnie trzymać go w palcach, głównie za sprawą metalowej ramki na obudowę. Jedną czy obiema dłońmi, komfort jest duży i nie ma problemu czy to przy pisaniu SMSów, czy przeglądaniu stron internetowych.

Jest jednak parę rzeczy, które niezmiernie mnie irytowały przy korzystaniu z Z1C. Po pierwsze – głośnik na dole obudowy. To chyba dobiło mnie najbardziej, kiedy przy tak ładnie wyglądającym smartfonie głośnik zamontowano tak, by przy oglądaniu filmów czy graniu w gry przysłaniało się go dłonią. O ile jeszcze przy oglądaniu video można trzymać telefon tylko z jednej strony, to przy graniu np. w FIFĘ problem jest już poważny i podczas grania niestety nie dane mi było uświadczyć głosu angielskiego komentatora z powodu… mojej dłoni. Szkoda, ponieważ jakość dżwięku z głośnika jest całkiem niezła.

Drugim problemem jest wielkość i rozmieszczenie klawiszy głośności. Są trochę za małe i ułożone zbyt blisko dużego klawisza blokady ekranu. Podczas słuchania muzyki zazwyczaj trzymam telefon w ciasnej kieszeni i aby zmienić głośność, nie chcę wyjmować urządzenia, nie zawsze jest to wygodne. Tutaj jednak trudno mi było obsługiwać urządzenie bez wyjęcia go, aby zmienić ten parametr – klawisze są słabo wyczuwalne i trudno w nie trafić „na ślepo”. Kolejną uwagą (powiecie, że się czepiam) jest to, że spust aparatu powinien być większy. Jakby był wielkości klawisza blokady ekranu, byłoby wprost idealnie.

Jednak chyba jedną z najpoważniejszych wad jest nadmierne przegrzewanie się telefonu. Przed testami słyszałem, jakoby procesor w tej Xperii miał tendencję do przegrzewania się. I faktycznie. Czy po kilkuminutowym graniu, czy długim korzystaniu z aparatu, tył telefonu stawał się gorący. Rzecz jasna nie pojawiły się z tego powodu jakieś konsekwencje, pomimo tego, iż był rozgrzany, działał nadal bardzo dobrze i nie zauważyłem żadnych problemów z jego obsługą.

Oprogramowanie

System operacyjny, który znajduje się w Z1 Compact, to Android 4.4.2 Kit Kat. O samym systemie napiszę niewiele, w poprzednich recenzjach na naszej stronie mogliście już co nieco się o nim dowiedzieć. Praca na tym oprogramowaniu była bardzo komfortowa. Aplikacje nie zacinały się, nie wyłączały się bez powodu (oprócz aplikacji aparatu, która „wysypała” się tylko raz), cały OS chodził płynnie i stabilnie, nawet przy dużej ilości otwartych aplikacji w tle.

Cały system pracuje oczywiście pod kontrolą nakładki od Sony. Jeśli chodzi o nią samą, to jest parę rzeczy, o których wypada napisać. Na pierwszy rzut oka od razu rzuciła mi się zakładka, która wysuwa się na ekranie aplikacji, gdy przesuniemy palec od lewej strony ekranu. Tam mamy możliwość przeszukania naszych programów, usunięcie ich, a także ich filtrowanie i ustawienie ich w odpowiedniej kolejności na ekranach.

Następny ciekawy feature to aplikacje w oknach. Kiedy otworzymy menu ostatnio otwartych aplikacji na dole zauważymy pasek z ikonami reprezentującymi odpowiednie aplikacje. Klikając na nie, w małym oknie pojawi się czy to przeglądarka internetowa, czy kalkulator. Możemy korzystać z nich bez potrzeby wychodzenia z aplikacji działającej w trybie pełnoekranowym. Kiedy nie chcemy z niej skorzystać, lecz wiemy, że za moment będziemy jej potrzebować, możemy ją „zwinąć” w formie małej ikony i umieścić po prawej lub dolnej stronie ekranu (wygląda to podobnie jak w dymkach czatu w aplikacji Messenger). Jednak myślę, że najważniejszym jest to, że sami możemy tworzyć własne skróty do aplikacji. Ja na przykład stworzyłem skrót do Twittera.

Z1C

Z1C

Oprócz tego w telefonie mamy dostępnych parę aplikacji, o których warto wspomnieć. Pierwsza z nich to Szkic – możecie się domyślić, że jest to prosty edytor graficzny. Za jego pomocą możemy stworzyć nowy rysunek, lub „upiększyć” nasze zdjęcie, na przykład doklejając komuś wąsy. Kolejna aplikacja to Sony Select – jest to pewnego rodzaju „zbiór” dodatków i aplikacji do twojego telefonu (nie mogę nazwać go sklepem, ponieważ w tej aplikacji nie kupisz niczego – kiedy chcesz coś ściągnąć, program automatycznie przenosi cię do Google Play). Z jego pomocą możesz pobrać gry, motywy czy inne dodatkowe narzędzia. Zaskoczyła mnie również obecności aplikacji TrackID TV. Rozpoznaje ona programy i filmy w telewizji. Wystarczy nakierować obiektyw na ekran, chwilę poczekać i zaraz otrzymamy informacje o oglądanym przez nas show. Niestety nie miałem przyjemności jej przetestować, ponieważ usługa nie jest dostępna w Polsce.

Aparat

Nie jestem zaawansowanym fotografem. Dla mnie wysoka jakość aparatu w smartfonie nie jest rzeczą niezbędną. Jednak dla inżynierów i projektantów Sony stworzenie wysokiej klasy aparatu było ważnym punktem w całym projekcie i muszę przyznać, że im się to udało.

Smartfon jest wyposażony w matrycę 20,7 megapikseli. Myślę, że jest to wystarczający dowód na jakość i wysoką szczegółowość fotografii. Efekty możecie zobaczyć poniżej:

Z1C Z1C Z1C Z1C

Pomijając znane tryby takie jak automatyczny, ręczny czy tryb panoramy, na uwagę zasługują jeszcze cztery inne. Pierwszy z nich to Efekt kreatywny. Tryb ten pozwala na dobranie wielu różnych filtrów czy sposobów robienia zdjęć, np. możliwość zrobienia z danego ujęcia zjawiska kalejdoskopu czy też efektu rybiego oka. Jest ich mnóstwo i na pewno pozwolą nam na stworzenie niepowtarzalnej fotografii.

Z1C

Z1C

Następny tryb to Timeshift burst. Nie jest jakąś rewolucją w fotografii mobilnej, podobne rozwiązanie mogliśmy widzieć na przykład u Samsunga. Polega on na tym, że po naciśnięciu spustu migawki, aparat wykonuje w bardzo krótkim czasie serię zdjęć. Po zrobieniu zdjęcia możemy wybrać to najlepsze, odpowiadające naszym wymaganiom, np. tak aby nikt na fotografii nie miał zamkniętych oczu.

Z1C

Teraz pora na dwie najbardziej interesujące aplikacje aparatu. Jeden z nich to Info-eye. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego, co aktualnie widzimy w wizjerze. Nie tylko kody QR czy kody kreskowe, ale również budynki, książki czy… wina 🙂 Jednak to była tylko teoria, a jak to rozwiązanie sprawdza się w praktyce? Jeśli chodzi o trunki, to nawet nieźle. Aplikacja prawdopodobnie pobiera dane etykiet, jednocześnie pokazując rocznik, winiarnie, rodzaje winogron użytych do produkcji, a nawet pokazuje, z jakimi rodzajami jedzenia alkohol będzie współgrał najlepiej.

Z1C Z1C Z1C

Jeśli jednak chodzi o książki, to tu jest już trochę gorzej. Zazwyczaj polskie wydania znanych utworów literackich mają inną okładkę i są inaczej wydawane niż ich angielskie czy amerykańskie pierwowzory. Dlatego bardzo rzadko udawało się aplikacji rozpoznać daną książkę. Sztuka ta, siłą rzeczy, udała się przy biografii Steve’a Jobsa. Możemy wtedy poznać podstawowe informacje o książce i poczytać jej krótki opis.

Z1C

Z1C

Z1C

Ostatnim już trybem jest Efekt AR. Polega on na nakładaniu trójwymiarowego obrazu na otaczającą Cię przestrzeń. Wystarczy nakierować obiektyw na daną przestrzeń, wybrać odpowiedni motyw, np. dinozaury, i przed nami pojawią się wulkany, palmy i tyranozaur. 😉 Robienie zdjęć z tym efektem nie stwarza żadnych problemów, chociaż przy nagrywaniu można było zauważyć, że obraz lekko się zacina.

Spiderman na PKiN ?!
Spiderman na PKiN ?!
Jedni mają w pokoju psy, koty, ja wybrałem dinozaura ;)
Jedni mają w pokoju psy, koty, ja wybrałem dinozaura

A właśnie, jak wygląda sprawa z kamerą? Dzięki niej możemy nagrywać filmy w rozdzielczości Full HD. Moim zdaniem jest całkiem niezła. Obraz jest ostry, jedynie mógłbym się przyczepić do mikrofonu, który mógłby lepiej zbierać dźwięki z otoczenia.

Jednak nic nie jest bez wad, więc i aparat ma swoje słabe strony. A mianowicie są to zdjęcia nocne. Aparat przy słabym oświetleniu kiepsko sobie radzi z dopasowaniem ostrości, na niektórych zdjęciach możemy zauważyć niewielkie szumy. Nie jest źle, jednak mogło być lepiej. Szalenie jestem ciekaw, jak zostanie to rozwiązane w nadchodzącym Z3 Compact.

Benchmarki

Jak Sony Xperia Z1 Compact wypada w testach wydajnościowych? Bardzo dobrze. Telefon nie zostaje w tyle nawet w porównaniu do popularnych flagowców innych firm. W teście aplikacji AnTuTu (po aktualizacji) uzyskał aż 40 433 punkty, a w Quadrant aż 18 264.

Z1C

Z1C

Wodoodporność

Sony zarzeka się, że model Z1C jest całkowicie wodoodporny. Jednak to „całkowicie” należy czytać jako: maksymalny czas pod wodą: 30 minut, do głębokości półtora metra. Na wszelki wypadek była to ostatnia część testowania telefonu, biorąc pod uwagę, że producent mógł lekko przesadzić z słowem „wodoszczelny”. Tak więc nalałem wody do miski i położyłem Xperię na dnie.

Z1C

Z1C

Po paru minutach wyciągnąłem urządzenie, lekko wytarłem i nie zauważyłem żadnych uszkodzeń. Ekran działał i reagował na dotyk prawidłowo, gniazdo słuchawkowe wciąż było sprawne, głośnik i mikrofon od rozmów działały bez zarzutu. Jedynym, do czego mógłbym się przyczepić, jest głośnik na dole obudowy. Od razu po wyjęciu smartfona z wody miałem wrażenie, że grał trochę ciszej. Później jednak, kiedy telefon trochę wysechł, włączyłem muzykę i okazało się, że wrócił do dawnej formy. Także mogę uznać Z1 Compact za telefon wodoodporny. Oczywiście nie mówię tutaj o ekstremalnych przypadkach, jednak spokojnie mogę powiedzieć, że nie straszny mu będzie deszcz czy przypadkowe upuszczenie go do kałuży.

Podsumowanie

Po dwóch tygodniach użytkowania Sony Xperia Z1 Compact muszę stwierdzić jedno – na ten telefon w jego klasie nie ma mocnych. Nie dziwię się, że zajął tak wysoką pozycję i dostał tyle pochwał w Smart Raporcie (którego analizę możecie przeczytać tutaj). Nie dość, że jest to telefon wygodny i poręczny, szczególnie dla osób, dla których telefon pięciocalowy stanowi duży problem, to jeszcze ma bardzo mocną specyfikację techniczną, która zapewnia płynność systemu Android i dużą wydajność aplikacji. Aparat też sprawuje się znakomicie i zapewnia mnóstwo frajdy z dołączonymi dodatkami. Oczywiście nic nie jest bez wad. Lekkie przegrzewanie się telefonu czy dosyć kiepskie umiejscowienie głośnika to jedne z nich, jednak nie na tyle poważne, by spisać ten model na straty. Sony znów mnie nie zawiódł. Xperia Z1 Compact to telefon, z którym ciężko będzie mi się rozstać.