Home > Gry > Felietony > Smartfony zabójcami przenośnych konsol?

Smartfony zabójcami przenośnych konsol?

Wszyscy doskonale wiemy, kto króluje na polu konsol przenośnych. Mowa tu oczywiście o Nintendo, najpopularniejszym twórcy tychże urządzeń. Jednak do produkcji gier wideo z tego segmentu wkroczyło także wielu innych producentów, takich jak np. Sony i ich PSP czy PS Vita lub też nawet Nokia i ich N-Gage. Pomimo tego, że Sony zaoferowało fenomenalne wręcz możliwości graficzne w swojej zabawce, a Nintendo dało nam wiele kultowych do dziś gier typu Mario, to „kieszonsole” mają jednego poważnego wroga – smartfony.

Pierwsze konsole przenośne trafiły na rynek jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku i stale były rozwijane. Zyskały dużą popularność, gdyż nie dość, że mieściły się w kieszeni i wszędzie mogliśmy je wziąć, to jeszcze miały pokaźne biblioteki gier, które niejednokrotnie pozwalały na dłuższe przygody. Działały bezprzewodowo na zwykłej baterii (akumulatorze), którą ładowaliśmy, podpinając pod prąd. Potem do przenośnych konsol doszła także możliwość przeglądania Internetu, grania w sieci itp., co jeszcze wzmocniło sprzedaż tych urządzeń.

Photo credit: smilla4 via Foter.com / CC BY-NC
Photo credit: smilla4 via Foter.com / CC BY-NC

Jeszcze bardziej zachęcał fakt, iż przykładem konsol od Sony ich PSP czy też PS Vita mogły zastępować nam ekran naszej podstawowej konsoli PS3 lub PS4, tzw. Remote Play. Funkcja ta pozwalała nam na korzystanie z naszej głównej konsoli w wielu miejscach w jej zasięgu. Taka możliwość spotkała się z ciepłym przyjęciem, gdyż np. gdy nasz rodzic chce pooglądać TV, a my akurat ubijaliśmy gryfa w Wiedźminie 3, to nie musimy rezygnować z naszej przygody, a tylko podłączyć się do naszej małej przenośnej konsoli i dalej kontynuować bój.

Photo credit: vernieman via Foter.com / CC BY
Photo credit: vernieman via Foter.com / CC BY

Chociaż pomimo tego, że przenośne konsole zyskują taką popularność, to szybko twórcy przekonują się, że nie warto wspierać długo jednego urządzenia, tak było np. w przypadku PSP, gdzie gracze szybko wynaleźli sposób na spiracenie konsoli i w związku z tym Sony i twórcy gier szybko porzucili konsolę, mimo że przed tymi wydarzeniami wyszło na nią naprawdę wiele dobrych tytułów. Powoli także to samo spotyka PS Vite, gdyż Sony niedawno zapowiedziało zaprzestanie tworzenia dużych produkcji na ich do niedawna nowe urządzenie.

Jednak „kieszonsole” mają także jednego poważnego konkurenta – mowa tu o smartfonach, gdyż te nie dość, że na rynku dostępnych jest mnóstwo gier, to jeszcze większość jest za darmo, a i te za pieniądze są opłacalne dla twórców. Smartfony obecnie oferują naprawdę świetną grafikę, dźwięk czy też nawet rozgrywki wieloosobowe w większości tytułach, a za tymi urządzeniami przemawia oczywiście także to, że są to też telefony, czyli wiadomo mamy możliwość wszelakiej komunikacji i dostęp do naprawdę wielu aplikacji. Dzisiejsze gry, które wychodzą na nasze mobilne urządzenia są nieraz lepiej zoptymalizowane, niż te na konsole przenośne, a wszystko to niejednokrotnie wygląda lepiej na „mądrych telefonach” niż na niejednej konsoli przenośnej. Wiele aplikacji smartfonowych łączy się z grami na nasze stacjonarne konsole czy PC, np. iFruit do GTA V czy też Dying Light Companion produkcji Techlandu.

Kolejnym „ciosem” w stronę kieszonkowych konsol jest także to, że wielu niezależnych twórców, często zwykłych ludzi, tworzy swoje gry na mobilne urządzenia, a uznanie na konsolach przenośnych znajdują jedynie niektórzy. Jednak nic jeszcze nie jest stracone i być może niedługo usłyszymy o kolejnym przenośnym urządzeniu od Sony czy Nintendo. Wiele osób spekuluje na temat kolejnej przenośnej konsoli od japońskiego producenta, która mogłaby według nich „przenieść” PS3 do „kieszonsoli”. 

Photo credit: clintonjeff via Foter.com / CC BY-NC-ND
Photo credit: clintonjeff via Foter.com / CC BY-NC-ND

Miejmy nadzieję, że przenośne konsole nie znikną tak szybko z rynku i to miejsce nie zajmą smartfony, gdyż rozrywka płynąca z grania na kieszonkowej konsoli jest naprawdę świetna i przede wszystkim, jak wiadomo sterowanie jest bardziej wygodne od dotykania ekranu mobilnych urządzeń. Sony już próbowało połączyć te dwie opcje – smartfon i sterowanie z przenośnej konsoli w swojej Xperii Play, jednak był to niewypał, gdyż na to urządzenie nie wychodziły nowe tytuły, a dostępne gry były dosyć stare.

Autor tekstu:

Szymon Setlak – zwykły gracz, kiedyś „PCtowiec” dziś dumny posiadacz konsol PlayStation 3 i 4. Lubuje się w gatunkach RPG oraz FPS. Fan Sapkowskiego uniwersum oraz serialu The Walking Dead.