Home > Recenzje > Czy SmartWatch 2 spełnia oczekiwania?

Czy SmartWatch 2 spełnia oczekiwania?

Pamiętacie zegarki elektroniczne Casio z kalkulatorem? Któż ich nie pamięta. Szpanowało się w szkole, szpanowało się na podwórku przed znajomymi. Casio pierwsze tego typu urządzenia zaprezentowało w latach osiemdziesiątych i od tego czasu przez kilka dekad, w lekko zmodyfikowanych formach, królowały na rękach nastolatków. Oczywiście w naszym kraju, szczególnie w czasach PRL, mało kto mógł na tego typu luksus sobie pozwolić. Gdy opadła żelazna kurtyna sytuacja z dostępnością nieco się poprawiła jednak tego typu zegarki nadal były niedostępne dla większości. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych stały się one bardziej popularne w Polsce. Do czego zmierzam? Otóż mało kto wie, że pierwszy model zegarka Casio z kalkulatorem był nazwany mianem “zegarka komputerowego”. Można powiedzieć, że to właśnie firma Casio była prekursorem dzisiejszych SmartWatchów, które są coraz częściej wybierane przez polaków. Mimo że na rynku króluje Galaxy Gear, a jego następne generacje zostały już zapowiedziane, to dzisiaj przyjrzymy się inteligentnemu zegarkowi SmartWatch 2 od Sony, który został zaprezentowany w styczniu ubiegłego roku.

SmartWatch2_kolory

Smartwatch to urządzenie, które z założenia ma pomóc nam w korzystaniu ze smartfona. W jaki sposób? Otóż na ekraniku inteligentnego zegarka zobaczymy komunikaty z portali społecznościowych, nieodebrane połączenia, czy nieprzeczytane smsy, a nawet w wielu przypadkach możemy prowadzić dzięki niemu rozmowy telefoniczne.

 Dane techniczne Sony SmartWatch2

[tabs class=”yourcustomclass”]
[tab title=”Kompatybilność ” active=”active”]Urządzenia wyposażone w moduł Bluetooth pracujące pod kontrolą Androida w wersji powyżej 4.0[/tab]
[tab title=”Czas pracy”]Od trzech do siedmiu dni[/tab]
[tab title=”Ekran”]Odblaskowo-przeźroczysty 1,6-cala LCD.[/tab]

[tab title=”Inne”]

  • Bluetooth, NFC, micro-USB
  • Wodoodporny IP57, odporny na zarysowania (szkło mineralne), odporny na kurz
  • Wykonany z aluminium (obudowa) i silikonu (pasek)
  • Wymiary: 42 x 9 x 41 mm, waga: 122 g

[/tab]

[/tabs]

Pudełko, zawartość zestawu

Po wstępie czas przejść do konkretów. Testowany przeze mnie SmartWatch 2 zapakowany został w wykonane z mocnego plastiku pudełko, na którym znajdziemy tekturową ramkę z opisem najważniejszych funkcji sprzętu. Mówi ona między innymi, że zegarek wyposażono w moduł NFC, Bluetooth, a bateria trzyma od trzech do pięciu dni. W zestawie, oprócz zegarka, znajdziemy również krótki kabel USB, kod aktywacyjny do aplikacji Runastic PRO i książeczki z informacjami o produkcie w czterech językach. Dowiemy się z nich na przykład, że baterię można ładować wyłącznie w zakresie temperatur od dziesięciu do czterdziestu pięciu stopni Celsjusza, a także, że urządzenie należy wyłączać w miejscach zagrożonych wybuchem, ponieważ w skrajnych przypadkach może od niego pójść iskra. Czyli na stacjach benzynowych powinniśmy wyłączyć nasz zegarek 🙂

SmartWatch2_pudełko

Wygląd zewnętrzny, jakość materiałów

Druga generacja inteligentnego zegarka od japońskiego producenta wygląda ciekawiej, niż pierwsza. Obudowa została wykonana z dobrej jakości materiałów. Znajdziemy tutaj mocny plastik oraz aluminiowy korpus i przycisk power / wybudzanie nawiązujący wzornictwem do serii Xperia. Trudno jest nie zauważyć, że całe urządzenie nawiązuje do tej właśnie serii. Pokazuje nam to chociażby kanciasta obudowa o wielkości 42 x 9 x 41 mm. Ekran o przekątnej 1,6 cala pokryty jest szkłem mineralnym odpornym na zarysowania. Całość opiera się na gumowym pasku, który jest dobrej jakości, lecz niestety niezbyt odporny na przetarcia. Na szczęście możemy wymienić go na dowolny pasujący ponieważ Sony, odmiennie niż Samsung, zastosował w swoim inteligentnym zegarku standardowe łączenie znane ze zwykłych czasomierzy. Pod odblaskowo-przeźroczystym ekranem znajdziemy trzy przyciski – cofania, home oraz opcje. Całość sprawia wrażenie wytrzymałej, i taka zapewne jest. Gwarantuje odporność na kurz, zarysowania i wodę – stopień ochrony IP57. Oznaczenie to mówi, że możemy pływać z zegarkiem na ręku do głębokości dwóch metrów w wodzie słodkiej, nie zawierającej chemikaliów, do kilkunastu minut. Czy może się podobać? Pewnie tak. Pod tym względem nie wzbudził on we mnie kompletnie żadnych emocji. Nadal uważam, że najładniejszym smartwatchem dostępnym obecnie na rynku jest Galaxy Gear.

Bateria pozytywnym zaskoczeniem

Urządzenie zaskakująco długo wytrzymuje na jednym naładowaniu. Jak już wspomniałem według producenta jest to od trzech do pięciu dni. Przy moim trybie korzystania zegarek naładować musiałem aż po tygodniu, więc jest to wynik lepszy, niż zapewnia producent, a taka sytuacja ma miejsce rzadko. Warto wspomnieć, że zegarka używałem wyłącznie do odczytywania powiadomień z portali społecznościowych, więc nie nadwyrężałem zbytnio baterii.

Wygoda użytkowania

Wiele wskazuje na to, że ten zegarek projektował mańkut. Dlaczego? Jako osoba praworęczna zegarki noszę na lewej ręce, a SmartWatch 2 wymusza na nas noszenie go na prawej ręce poprzez umieszczony na prawym boku przycisk power, który przy zginaniu dłoni wyłącza urządzenie. Jest to bardzo niewygodne, a wręcz może to go dyskwalifikować w przedbiegach. Poza tą niedrobną niedogodnością sprzęt użytkuje się bardzo fajnie. Ekranik działa płynnie, chociaż mógłby być nieco większy. Można by było na przykład zrezygnować z logo producenta oraz przycisków na rzecz dwucalowca.

Aplikacje

Urządzenie łączy się z telefonem pracującym pod kontrolą Androida poprzez moduł Bluetooth. Przy pierwszej konfiguracji możemy wykorzystać moduł NFC. Aby jakiekolwiek aplikacje działały, zegarek musi być połączony z telefonem, ponieważ nie ma on swojej pamięci wewnętrznej. Oznacza to, że są one zainstalowane na naszej słuchawce, a smartwatch jest jedynie swoistego rodzaju pilotem. Zresztą nawet producent nazywa go pilotem do smartfona, więc Japończycy zdają sobie sprawę z tego, że nie jest to pełnoprawny smartwatch.

Dodawanie i usuwanie aplikacji obsługujemy z poziomu smartfona. Należy do tego zaopatrzyć się w aplikację Smart Connect, która standardowo zainstalowana jest w nowszych urządzeniach z serii Xperia. Jest to program kontrolujący podłączone do telefonu akcesoria. Właśnie w nim możemy wyszukiwać znajdujące się w markecie Google aplikacje na nasz zegarek. Ja pobrałem sobie kalkulator, Facebooka, Twittera, połączenia nieodebrane, spis telefonów, SmartNote oraz SmartCamera. Te dwie ostatnie służą zapisywania na telefonie notatek, które wyświetlą się na zegarku oraz do podglądu widoku z aparatu naszego telefonu na zegarku.

SmartConnect

 

SmartConnect_2

Podsumowanie

Sony SmartWatch 2 wykonany jest z dobrej jakości materiałów, a jego odporność na zarysowania, kurz i wodę sprawia, że sprzęt ten aspiruje do miana pełnowartościowego zegarka dla ludzi aktywnych. Jednak fakt, że musi on być non-stop połączony z telefonem częściowo wyklucza zaproponowanie tego urządzenia tym, którzy lubują się w sportach wodnych, czy bardziej ekstremalnych. Gdyby chociaż podstawowe aplikacje, takie jak kalkulator, działały bez połączenia z telefonem… Niestety tak nie jest i kupując inteligentny zegarek od japońskiego producenta będziemy musieli przyzwyczaić się do okrojonych funkcji. Nie możemy na przykład opowiedzieć na notyfikację z portali społecznościowych, czy nawet na SMSa. Czy za niespełna pół tysiąca złotych funkcje SmartWatcha 2 są zadowalające? Pewnie dla niektórych tak, jednak ja wolałbym dołożyć drugie tyle do produktu od konkurencji, ponieważ ten nie zachwyca ani designem, ani możliwościami, a jego najlepszą stroną jest jedynie bateria wytrzymująca naprawdę długo.

Plusy:

  • stosunkowo długi czas pracy na pełnym naładowaniu;
  • możliwość wymiany paska;
  • wygląd (subiektywne);
  • wodoodporność, odporność na zarysowania i kurz;
  • dobrej jakości ekran.

Minusy

  • mała ilość funkcji;
  • brak pamięci wewnętrznej, przez co wszystkie aplikacje muszą być zainstalowane na urządzeniu macierzystym;
  • wygląd (subiektywne);
  • cena – ok.500 złotych;
  • nieprzemyślane umiejscowienie przycisku power / wybudzanie;
  • mały ekran.

Autor tekstu:

Marcin Kusz – o technologii pisze od 2011 roku. Przez ten czas współpracował między innymi z portalami Telix.pl, Tabletowo.pl, Technologiczni.eu oraz z lokalną gazetą. Fan twórczości Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego, Kazik Staszewskiego oraz Ryszarda Riedla. Na co dzień użytkownik iPhone’a 5C oraz Moto G – tak dla kontrastu :).

facebook