Home > Mobilne > Felietony > Gdzie się podziały innowacyjne smartfony? /Maciek Leszczuk

Gdzie się podziały innowacyjne smartfony? /Maciek Leszczuk

Oppo N1

W tym tygodniu zostaliśmy “zaskoczeni” przeciekami na temat trzech nowych urządzeń od Samsunga, HTC oraz Sony. Chodzi tutaj o Galaxy S5 Zoom, One Mini oraz Xperii Z2 Compact. Chwila, chwila, przecież identyczne urządzenia widzieliśmy niecały rok temu, tylko że w wersjach opartych na poprzednich flagowcach. Mogę się również założyć, że za rok zobaczymy kolejny wysyp “Zoomów” i “Miniaczy” od gigantów na rynku smartfonów. Za dwa lata też…“Duzi” producenci jak dla mnie stali się zbyt przewidywalni, z łatwoscią można odgadnąć jakie będą ich następne ruchy. Czy ktoś z Was jest w stanie wymienić trzy różnice w wyglądzie Xperii Z1 oraz Z2? Nowy i stary HTC One również wyglądają bardzo podobnie, pod tym względem najlepiej spisał się Samsung, lekko zmieniając design Galaxy S5 w stosunku do poprzednika (choć to oni oberwali najwięcej za tzw. odgrzewanie kotletów). Być może zostanę teraz skrytykowany, ale od śmierci Steve Jobsa rynek smartfonów stoi praktycznie w miejscu. Przypadek?

Galaxy S3 S4

Pomyślcie, kiedy ostatnio zaskoczyła was jakaś nowość w smartfonie? Nie mówię tylko o zdumieniu podczas prezentacji, ale również podczas czytania różnojakich przecieków. Ja byłem zdziwiony tylnym dotykowym panelem i obrotowym aparatem w Oppo N1, drugim wyświetlaczem E-Ink w Yota Phone czy Moto Maker w przypadku Moto X. Jak widać nie wymieniłem żadnego telefonu dużych producentów typu HTC, Sony czy LG. Nie zrobiłem tego ponieważ, żaden ich telefon mnie nie zaskoczył. Wszystkie były tylko ewolucją, a nie rewolucją względem poprzedników.

Co roku widzimy te same urządzenia z udoskonaloną specyfikacją, aparatem oraz dodanymi bajerami typu pulsometr, które czasami wydają się dodatkami wrzuconymi na siłę tylko po to, żeby ludzie nie przyczepiali się do tego, że nowy model jest identyczny w stosunku do poprzedniego.

Moto X Maker

Czy to oznacza, że rynek telefonów komórkowych już zawsze będzie taki sam? Bez żadnych rewolucyjnych nowości? Wcale tak nie musi być, popatrzcie tylko na mniejszych producentów typu Oppo (obracana kamera i panel dotykowy w N1), Motorola (Moto Maker i funkcje czyniące telefon “mądrym” w Moto X) czy LG (giętki ekran, tylne przyciski i samo-lecząca się obudowa w G Flex). Właśnie ci mniej popularni producenci są według mnie jedyną szansą na ratunek przed nudnymi urządzeniami od “wielkiej trójcy” pod postacią HTC, Sony i Samsunga.

HTC One M7 M8

Co możemy zatem zrobić, żeby rynek smartfonów nie został zalany identycznymi flagowacami od ciągle tych samych producentów? Wystarczy poczekać; z każdą kolejną prezentacją nowych urządzeń, przez internet przelewa się fala krytyki skierowana w stronę producentów, właśnie za to, że są za mało innowacyjni. Teraz zauważają to tylko osoby bardziej “wtajemniczone” w świat smartfonów, ale z roku na rok ludzi narzekających będzie coraz więcej. Po jakimś czasie dojdzie do tego, że narzkeać będą wszyscy, a wierni marce pozstaną tylko jej fanboye Co wtedy się stanie? Sukcesy zaczną odnosić nie Sony, HTC czy Samsung, ale Motorola, Oppo czy Xiaomi, właśnie dlatego, że ciągle ulepszają swoje smartfony, a nie tylko dodają numerki do nazw.

Nie jestem w 100% pewien czy tak się na pewno stanie, ale jeśli tak, to wspomnicie moje słowa. A na razie polecam inwestować w mniej znane marki 😉

Źródła grafik: TechnoBuffalo.com PCPro.co.uk Gizmag.com