Home > PC i laptopy > Felietony > Rozszerzona rzeczywistość w motoryzacji.

Rozszerzona rzeczywistość w motoryzacji.

O rozszerzonej rzeczywistości, czyli systemie łączącym świat rzeczywisty z komputerowym mówi się ostatnio coraz więcej, chociaż pierwsze okulary do jej wyświetlania pojawiły się już pod koniec lat dziewięćdziesiątych. To właśnie wtedy w modzie była grafika 3D, a 2D pomału przechodziła do lamusa. Jednak ówczesna technologia nie pozwalała na odpowiednie zoptymalizowanie okularów. Dopiero teraz powstają urządzenia, które można nazwać pełnoprawnymi goglami do rozszerzonej rzeczywistości. Ale co z tym wszystkim ma wspólnego Twój samochód?

AR_Basketball_App_Mug
AR Basketball – gra wykorzystująca rozszerzoną rzeczywistość.

Technologia we współczesnej motoryzacji gra pierwsze skrzypce. Producenci ścigają się, aby w ich samochodach zastosowane były innowacyjne rozwiązania, których nie ma konkurencja. Land Rover już zapowiedział, że w ich autach niebawem będzie wykorzystana tak zwana „przeźroczysta maska”. Na czym polega Land Rover’s Transparent Bonnet? Dzięki rozszerzonej rzeczywistości kierowca będzie mógł zobaczyć to, czego dotychczas nie mógł. Dostępna dla jego oczu będzie nawierzchnia po której jedzie – dokładniej pod przednimi kołami. Ma to pozwolić na bezstresowe oraz łatwiejsze pokonywanie stromych podjazdów, które przecież tak często są pokonywane przez ludzi kupujących Land Rovery (chodzą słuchy, że ktoś kiedyś wybrał się nowym modelem w teren). Całość będzie opierała się na kamerach umiejscowionych na podwoziu, które będą przekazywały obraz na szybę samochodu w taki sposób, że kierujący będzie miał wrażenie, jakby jego maska była przeźroczysta. Przytoczony przykład doskonale ukazuje, w jakim stopniu technologia rozwija się na rynku motoryzacyjnym. Jeszcze dekadę temu rarytasem były samochody wyposażone w system ABS (układ stosowany w pojazdach mechanicznych w celu zapobiegania blokowaniu kół podczas hamowania), a już od kilku lat producenci mają obowiązek stosowania go w każdym nowym pojeździe. Analogiczna sytuacja wystąpiła jeszcze wcześniej z pasami bezpieczeństwa. Czy to oznacza, że za kilkadziesiąt lat każdy samochód będzie musiał być wyposażony w rozszerzoną rzeczywistość? Niekoniecznie, lecz warto się zastanowić nad tym, jakie pojazdy będą niedługo podróżowały na naszych drogach. Może latające automobile z Powrotu do przeszłości wcale nie są aż tak irracjonalnym pomysłem?

Land Rover's_Transparent_Bonnet
Land Rover’s Transparent Bonnet – „przeźroczysta” maska.

Wracając do tematu rozszerzonej rzeczywistości. W chwili obecnej każdy posiadacz smartfonu pracującego na iOS oraz Androidzie może liznąć nieco futuryzmu dzięki aplikacji HudWay, która pozwala na wyświetlanie komunikatów nawigacji na naszej szybie. Pomysł świetny, lecz niedopracowany. Obraz jest dobrze widoczny jedynie w nocy, w dzień niestety jest znacznie gorzej. 

HudWay

HUDWAY_1

HudWay2
HudWay w dzień – totalne nieporozumienie
HudWay3
HudWay – konfiguracja

Szczerze kibicuję twórcom aplikacji, by wszystkie błędy zostały poprawione. Życzyłbym sobie i Wam, abyśmy wszyscy za kilka lat podróżowali z nawigacją wyświetlaną na szybie oraz z „przeźroczystą” klapą silnika. Producenci nawigacji oraz samochodów – pokażcie, że rozszerzoną rzeczywistość można wykorzystać z powodzeniem w samochodach. A może przyczyni się ona w przyszłości do całkowitego zniwelowania tak zwanego „martwego pola*”, z którym zmagają się między innymi kierowcy ciężarówek? Uratowałoby to wiele istnień nieodpowiedzialnych rowerzystów oraz pieszych pchających się pod koła kilkunastotonowego kolosa.

*Martwe pole – obszar wokół pojazdu, który nie jest widoczny dla kierującego w lusterkach.

Autor tekstu:

Marcin Kusz – o technologii pisze od 2011 roku. Przez ten czas współpracował między innymi z portalami Telix.pl, Tabletowo.pl, Technologiczni.eu oraz z lokalną gazetą. Fan twórczości Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego, Kazik Staszewskiego oraz Ryszarda Riedla. Na co dzień użytkownik iPhone’a 5C oraz Moto G – tak dla kontrastu :).

facebook