Home > Recenzje > Recenzja Sony Xperia M2 – telefon, który nie laguje / Maciek Leszczuk

Recenzja Sony Xperia M2 – telefon, który nie laguje / Maciek Leszczuk

Nie będę ukrywał, Xperia M (pierwszej generacji) jest jednym z moich ulubionych telefonów z Androidem na rynku. Polecam ją każdemu, kto szuka dobrego i taniego urządzenia. Jak możecie pamiętać, w jej recenzji narzekałem jednak na kilka rzeczy. Teraz mam okazję opisać Wam moje wrażenie po używaniu jej następcy. Zapraszam od przeczytania recenzji Sony Xperia M2.

 

PS. Jak za chwilę zobaczycie, ten tekst napisałem trochę inaczej, dajcie znać w komentarzach, czy taki sposób jest lepszy, czy gorszy.

 

0. Zestaw jak każdy inny

Xperia M2 przyszła do mnie w standardowym dla Sony opakowaniu. Jest to płaski, otwierany od tyłu/dołu kartonik z nadrukowanymi grafikami przedstawiającymi samo urządzenie. W środku oprócz telefonu znajdziemy tylko ładowarkę, kabel USB oraz obowiązkowe papiery.

 

 OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

1. Xperia M2 jest lepsza od Galaxy S5

Nowa M-ka jest bardzo podobna do “królewskiej” serii Xperia Z od Sony. Osoby mniej “ogarnięte” w sprawie nowych telefonów bardzo łatwo mogą go pomylić właśnie z flagowcami Sony. Według mnie jest to z jednej strony dobre podejście, bo firma od razu kojarzy nam się właśnie z takim designem, ale z drugiej niestety wszystkie urządzenia wyglądają tak samo, przez co są trochę nudne.

Rozmieszczenie przycisków i złącz również jest takie samo jak we flagowych modelach, na lewym boku znajdziemy microUSB, po prawej przycisk on/off i te do regulacji głośności oraz zaślepkę, pod którą umieszczono slot na karty microSD i microSIM. Wspomnieć należy również o gnieździe microJack na górze Xperii M2. Jak widzicie na zdjęciach, testowany przeze mnie egzemplarz był w kolorze fioletowym, tak samo, jak oryginalna M-ka niecały rok temu. Moje zdanie co do tego koloru nadal się nie zmieniło, cały czas sądzę, że jest on bardzo ładny, ale chyba nie zdecydowałbym się na zakup właśnie tej wersji kolorystycznej.

W przeciwieństwie do Xperii M, obudowa M2 jest już wykonana jako unibody, dzięki czemu jakość jej wykonania jest na naprawdę wysokim poziomie, mogę nawet śmiało stwierdzić, że tani “biedafon” Sony spasowany był lepiej od flagowego Samsunga Galaxy S5. Brawo Sony!

 

2. Xperia M2 też nie laguje

Jeśli śledzicie mnie (i kilka innych osób) na twitterze na pewno zauważyliście hashtag #XperiaMNieLaguje. Jest on “poświęcony” oryginalnej Xperii M, która to, jako jeden z niewielu tanich telefonów z Androidem, działała naprawdę dobrze. Xperię M2 wziąłem na testy głównie żeby sprawdzić, czy Sony przypadkiem nie zepsuło drugiej generacji tego “cuda”.

Przez okres testowania M2 wiele osób pytało mnie, czy Xperia M2 także nie laguje, teraz mogę oficjalnie napisać, że tak, #XperiaM2NieLaguje.

Sony wyposażyło M2 w procesor Snapdragon 400 (4 rdzenie, taktowanie 1,2 GHz), który spisuje się bardzo dobrze zarówno podczas codziennego użytkowania, jak i w grach (choć nie oczekujmy za dużo, Dead Trigger 2 na wysokich ustawieniach i tak nie będzie działał płynnie).

xperia-m2

Nie jest to również ten sam poziom płynności, co na Nexusach, czy HTC One M8, ale jest już wystarczająco dobrze.

Gorzej sprawy wyglądają pod względem multitaskingu, tutaj wyraźnie 1 gb pamięci operacyjnej nie wystarcza. Najbardziej przeszkadzało to podczas pisania wiadomości na Facebook Messenger, kiedy to w połowie wyrazu system nagle zamykał klawiaturę, bo zbrakło RAMu.

Xperia M2 zaskoczyła mnie także pod jeszcze jednym względem, bardzo dobrze radziła sobie ona z grami. Real Racing 3 i Asphalt 8 na domyślnych (średnich) ustawieniach graficznych działały zadowalająco płynnie.

Zamontowany w “em dwójce” Snapdragon 400 jest już niestety trochę przestarzałym układem i o ile nie czuć tego podczas użytkowania, to już wyraźnie widać to w benchmarkach, w których M2 po prostu odstaje od flagowców, ubezpieczając tyły (tak, jak pięknie robi to Lotus w tegorocznym sezonie F1).

 

3. Ładny ekran… ale zdjęć to lepiej nie robić… a co do muzyki… ale bateria to jest dobra

Powtarzam to w każdej recenzji urządzenia od Sony, więc powtórzę i tutaj: Sony nie potrafi robić dobrych ekranów. A dokładniej nie potrafiło, bo o ile ten w Xperii Z1 był po prostu słaby, to już w Xperii Z1 Compact oraz Z2 jest bardzo dobry. Wyświetlacz w pierwszej “emce” należał do grupy tych bardzo słabych, wraz z nadejściem M2 liczyłem, że i w tej kwestii następca mojego ulubionego budżetowca okaże się lepszy.

xperia-m2

Moje ciche prośby do Sony zostały wysłuchane, Xperia M2 ma w miarę dobry ekran. Oczywiście nie jest to poziom Amoledów Samsunga (które kocham z całego serca), ale jak na tak tani telefon jest bardzo dobrze i nie można wymagać niczego więcej. Kolory są kolorowe, czerń czarna, biel w miarę biała (no dobra, tutaj można było zrobić to lepiej), a kąty widzenia akceptowalne (przekłamania pojawiają się tylko w bardzo dziwnych pozycjach).

Co ciekawe, aplikacja YouTube nie pozwalała wybrać jakości wyższej niż 480p, jak zgaduję jest to spowodowane niską rozdzielczością wyświetlacza, ale przyznam, że pierwszy raz się z takim czymś spotkałem.

Jak możecie pamiętać, w recenzji budżetowców Sony (Xperii M i SP) oprócz ekranu narzekałem również na aparat. W SP był on najzwyczajniej w świecie tragiczny, w M co prawda dało się go używać, lecz szału nie było. W M2 niestety pod tym względem wiele zmian nie ma, aparat nadal robi zdjęcia średniej jakości, szczególnie przy słabym świetle. Fotografiom brakuje szczegółów, są one bardzo zaszumione i wyprane z kolorów. O kamerze do wideorozmów wolałbym szczerze mówiąc nie wspominać, bo jest ona słaba. Bardzo słaba.

Jak już mowa o rzeczach słabych, to opowiem Wam o głośniku do multimediów: Jest tragiczny. To tyle, dziękuję za uwagę. Dobra, niestety muszę o nim napisać coś więcej. O ile na średnich głośnościach jest w miarę ok, to przy najwyższym poziomie ciężko rozpoznać odtwarzaną piosenkę. Jakby tego było mało, to dochodzi jeszcze jego umieszczenie. Głośnik na dolnej krawędzi jest najgłupszym pomysłem od dawna (wiem, co mówię, mój Nexus 5 cierpi na tą samą przypadłość), zasłaniałem go przy każdej możliwej okazji, szczególnie podczas grania w gry, co skutkowało tym, że nie słyszałem kompletnie nic.

xperia-m2

 

4. Nakładka Sony, czyli znowu to samo

Większość producentów ma swoje nakładki na urządzenia z Androidem. Tak samo większość z nich aktualizuje je do nowszych wersji, dodając nowe funkcje z każdym nowym flagowcem oraz “generacją” towarzyszących mu budżetowców. Inaczej jest jednak z Sony, które co prawda wypuszcza nowy flagowiec co pół roku, nie zmieniając w jego oprogramowaniu praktycznie nic względem starego modelu.

Tak samo w Xperii T dostaliśmy małe aplikacje otwierane w okienkach, w Xperii Z tryb Stamina i nowy ekran blokady, w Z1 wysuwany pasek do organizacji aplikacji w AppDrawerze, a w Z2 nowy ekran blokady i wygląd przełączników na pasku powiadomień. To by było mniej więcej tyle jeśli chodzi o zmiany w telefonach Sony od czasów Xperii S od Z2. Wow.

No ale dobra, skończmy z tymi złośliwościami, Xperia M2 jest na etapie Androida 4.3 wraz z nakładką z Xperii Z1, lecz już niektórzy operatorzy wypuszczają aktualizację do KitKata wraz z interfejsem Xperii Z2. Nad samym systemem w Xperii M2 nie będę wypowiadać się za dużo, to samo możecie znaleźć w jakiejkolwiek innej mojej recenzji urządzenia Sony, tutaj naprawdę nie ma praktycznie żadnych zmian wartych uwagi.

Opowiem za to o baterii, która w M2 sprawowała się bardzo dobrze, przy moim standardowym użytkowaniu wytrzymywała około 24 godzony czuwania z trzem/czterema godzinami włączonego ekranu (jasność 75%, LTE, WiFi i lokalizacja włączone cały czas), co jest wynikiem dobrym.

 

5. Bunkrów nie ma, ale też jest… no dobrze no

Xperia M2 jest udanym telefonem, tego nie można jej zaprzeczyć. Co prawda wiele rzeczy można byłoby zrobić w niej lepiej (a jeszcze inne POWINNY być zrobione lepiej), ale musimy także pamiętać żeby nie wymagać od tego urządzenia za wiele. Jeśli flagowce za 3 tysiące złotych mają swoje minusy, to taki telefonik za dużo mniej niż tysiąc złotych też nie będzie idealny.

Xperia M2 jest urządzeniem, które będę polecał każdemu, kto szuka taniego i dobrego Androida, a wie, że za 700 złotych nie dostanie wszystkiego. Jeśli i Wy tacy jesteście, to “em dwójka” będzie dla Was idealnym wyborem.

Ps. Tak, Xperia M2 także otrzymuje bardzo prestiżową nagrodę #KciukLeszczuka w kategorii budżetowców – to mówi więcej niż te 1500 słów.