Home > Mobilne > Recenzja Allview P8 Energy: Smartfon, który wytrzyma dłużej niż dobę? To jednak możliwe

Recenzja Allview P8 Energy: Smartfon, który wytrzyma dłużej niż dobę? To jednak możliwe

P8 Energy to wydany w 2015 produkt rumuńskiej firmy Allview, wyróżniający się aspektem wielkości baterii – twórcy zapewniają czas rozmów 25 h, czas czuwania 750 h. Czy ma jednak jakiekolwiek zalety poza baterią?

Wygląd

Telefon sprawia wrażenie wykonanego z porządnej jakości materiałów. Tył jest metalowy z głośnikiem u dołu oraz aparatem 13-megapikseli u góry, na froncie zaś znajduje się 5,5-calowy ekran AMOLED, pod nim trzy dotykowe, niepodświetlane przyciski, a nad nim przedni aparat 5- megapikseli i głośnik do rozmów. Dobrze leży w dłoni; mimo dużej baterii ma jedynie 8,9 mm grubości. Swoje waży – 212 gramów – jednak nie jest to szczególnym problemem dla ergonomii tegoż modelu.

Gniazda ułożone są standardowo – na dolnym boku telefonu znajdziemy wejście micro USB, a po przeciwnej stronie port podczerwieni i wejście na minijacka. Przyciski regulacji głośności i włączania/wyłączania znajdują się po prawej stronie. Jest tam też szufladka na kartę micro SD. Po lewej znajdziemy szufladkę na dwie karty micro SIM.

Zawartość zestawu

W pudełku poza telefonem znajdziemy trochę akcesoriów, takich jak dodatkowa folia na ekran, przewód do podłączenia pendrive,  przewód do wykorzystania telefonu jako powerbank oraz pakiet startowy z 1GB internetu Play. Standardowo producent dodaje do zestawu kluczyk do portów SIM i microSD, przewód USB, ładowarkę (tutaj 2A), dobrej jakości zestaw słuchawek stereo oraz niepotrzebną makulaturę. Drobiazgami Allview chce zdobyć serca klientów. Trzeba przyznać, że starter z internetem jest miłym dodatkiem.

Sprzęt

W środku P8 znajduje się czterordzeniowy procesor MediaTek MT6735 o taktowaniu 1,3 GHz, procesor graficzny Mali-T720 (600 MHz), 2GB RAM-u i 16GB pamięci wewnętrznej. Cieszy możliwość rozszerzenia pamięci telefonu o kartę SD, rzadko spotykana obecnie opcja. Warto również wspomnieć, że telefon wyposażony jest w aktywny Dual-SIM. Ogólnie rzecz biorąc, podzespoły zawarte w tym sprzęcie nie zachwycają, nie są jednak też najgorsze. Oprócz, oczywiście, baterii – w dobie coraz cieńszych, coraz większych smartfonów ciężko znaleźć coś tak „trwałego”. Bateria ma pojemność 6000 mAh i może służyć również jako powerbank (producent dołącza do tego celu specjalny przewód). Udało mi się osiągnąć do 11 godzin włączonego ekranu przy dość intensywnym użytkowaniu – przy pewnej oszczędności ogranicza to częstotliwość ładowania telefonu do jednego lub dwóch razy w tygodniu. Rzecz jasna ładowanie jest stosunkowo długie; od 0% do 100% trwa 3 godziny i 10 minut poprzez dołączoną ładowarkę 2 A. Gniazdo USB posiada funkcję OTG, czyli umożliwi nam podłączenie chociażby pendrive do naszego smartfona.



IMG_0600

Ekran to 5,5-calowy AMOLED chroniony przez Gorilla Glass. Obraz jest ładny i wyraźny, kąty widzenia szerokie, jednak nieco rozczarowuje rozdzielczość – 720 na 1280 pikseli przy tym rozmiarze matrycy to zaledwie 267 ppi. Aparaty również nie zachwycają – zdjęcia oglądane na telefonie wydają się być w porządku, jednak dogłębniejsze obejrzenie ich na jakimkolwiek sprzęcie z większą rozdzielczością rozwiewa tę iluzję. Doświadczyłem również paru problemów z łapaniem ostrości.

Użytkowanie i wydajność

Wymiary urządzenia sprawiają, że niełatwo korzysta się z niego jedną ręką. Jest to stresujące i dosyć niebezpieczne, bowiem metalowa obudowa sprawia, że łatwo może się nam wyślizgnąć. Ekran niestety nie jest wystarczająco czuły i niekiedy nieprawidłowo odczytuje nasze komendy. Obudowa natomiast potrafi skrzypieć, szczególnie boczne elementy plastikowe, ale nie jest tragicznie. Wydajność również niestety nie jest rewelacyjna, ale nie można zbyt wiele oczekiwać od telefonu z taką specyfikacją. Jakość wykonania oraz szybkość działania jest na poziomie akceptowalnym, a do zakupu niewątpliwie zachęca fakt nad wyraz wydajnej baterii.

Zakończenie

Bateria, bateria, bateria… Ciężko myśleć o czymś więcej przy ocenianiu tego telefonu. Ucieszyłbym się, gdyby przyjął się trend umieszczania dużych baterii bez zbyt zauważalnego wpływu na ergonomię telefonu; w końcu nikogo nie cieszy ładowanie swojego telefonu co noc. Zdecydowanie ciekawy okaz – o ile nie szokuje w zły ani dobry sposób jakością, to warto się zastanowić nad wygodą korzystania ze smartfona z baterią dwu-trzykrotnie, czasem nawet czterokrotnie większą niż w większości smartfonów dostępnych na rynku. Za 1300 złotych (obecna cena rynkowa) urządzenie jest godne polecenia, zważywszy na wspomniany czas pracy na jednym naładowaniu.

Autorzy: Tomasz Hotloś, Marcin Kusz