Home > Mobilne > Felietony > Dodatkowy podatek dla użytkowników smartfonów i tabletów. Kocham ten kraj

Dodatkowy podatek dla użytkowników smartfonów i tabletów. Kocham ten kraj

To, że przepisy w naszym kraju są niedostosowane do obecnych czasów widać na każdym kroku. Wiecie, czym są serwisy internetowe dla sądów?  Dziennikiem. Ustawa, do której musimy się odnosić pochodzi z lat dziewięćdziesiątych, więc nijak ma się do serwisów internetowych. Zapewne przez najbliższe kilkanaście lat nadal będziemy musieli w ten sposób zgłaszać je do sądów okręgowych, bo dlaczego sejm miałby znowelizować ustawę? Po co państwo miałoby zrobić coś dla wygody obywateli? Ale nowe podatki wprowadzane są ciągle. Tym razem czas na kolejny haracz, który będzie musiał płacić każdy z nas.

Taxes

Organizacje ZAiKS, SAWP oraz ZPAV poinformowały, że będą walczyć o wprowadzenie nowego „podatku od piractwa”, który miałby wynagrodzić twórcom fakt, że użytkownicy urządzeń mobilnych słuchają na nich nielegalnej muzyki. Za pomysłem wprowadzenia opłaty reprograficznej opowiedziało się już Ministerstwo Kultury. Lista urządzeń nie była aktualizowana od przeszło 11 lat, więc teraz stwierdzono, że czas coś z tym zrobić. Podatek ma być płacony przez każdego w momencie zakupu urządzenia i ma wynosić od 1 do 3 % wartości zakupionego towaru. Warto jednak zauważyć, że lista nie będzie obejmowała wyłącznie smartfonów i tabletów. Mówi się, że znajdą się na niej również odtwarzacze oraz dekodery umożliwiające nagrywanie wideo. Jednak informacje te nie zostały jeszcze potwierdzone.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Czy już niebawem za takie urządzenia będziemy musieli płacić podatek? Na zdjęciu Xperia Z2 Tablet

Cała sytuacja wywołała protest dystrybutorów sprzętu elektronicznego w Polsce, którzy będą najbardziej dotknięci, jeżeli „podatek od piractwa” wejdzie w życie. Mówią oni, że smartfony i tablety nie służą wyłącznie do słuchania muzyki oraz oglądania filmów. Trzeba przyznać im rację. Tak naprawdę my – szarzy użytkownicy nie będziemy bardzo stratni na uaktualnieniu listy urządzeń objętych opłatą reprograficzną o urządzenia mobilne, ponieważ 3% wartości urządzenia to, w przypadku sprzętu o wartości kilku tysięcy, kilkanaście złotych. Jednak nie chodzi tutaj o sam podatek, a o fakt, że nasze państwo nie potrafi oddzielić rzeczy ważnych od tych mniej ważnych. W naszym prawie jest wiele martwych przepisów, niedostosowanych do dzisiejszych realiów, a rząd będzie zajmował się taką błahostką. Gdzie tu sens, gdzie logika? Ale tak to już jest, jeżeli w życiu kierujemy się jedynie pieniędzmi, a nie dobrem obywateli.

Źródło: Bankier.pl

 

Autor tekstu:

Marcin Kusz – o technologii pisze od 2011 roku. Przez ten czas współpracował między innymi z portalami Telix.pl, Tabletowo.pl, Technologiczni.eu oraz z lokalną gazetą. Fan twórczości Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego, Kazik Staszewskiego oraz Ryszarda Riedla. Na co dzień użytkownik iPhone’a 5C oraz Moto G – tak dla kontrastu :).

facebook