Home > Mobilne > Periscope – krok dalej od Snapchata

Periscope – krok dalej od Snapchata

Słyszeliście o Periscope? To aplikacja, która jest kolejnym krokiem w kształtowaniu współczesnych, internetowych mediów. Ma do tego możliwości, jej wykorzystanie w odpowiedni sposób może przynieść zupełnie nowy sposób na bycie w centrum wydarzeń. W ostatnim czasie Snapchat w naszym kraju staje się coraz popularniejszy. W Polsce, bo za granicą tę fazę przeszedł już jakiś czas temu. Jest to idealna aplikacja do dzielenia się wydarzeniami z danej chwili, z danego dnia. Tu nic nie zostaje dłużej, same „snapy” tworzymy tak by były jak najbardziej zwięzłe, miały maksimum kontentu w minimalnym czasie.

Krok w dobrą stronę

Periscope idzie jeszcze dalej. Pozwala na transmitowanie live. Idziesz ulicą, widzisz pożar, wyciągasz telefon i transmitujesz na żywo akcję ratowniczą do ludzi na całym świecie. Kiedy kończysz relację, kończy się też całe wydarzenie. To było tu i teraz. Do czasu, aż znów będziesz miał coś ciekawego do pokazania. Nie musi to być coś spektakularnego, może to być słodki kotek myjący sobie łapki. Oglądający mogą na bieżąco komentować, zachęcać transmitującego klikając mu serduszka.

periscope1    periscope 2    periscope 3

Możliwości

Możliwości wykorzystania nowej aplikacji od Twittera są przeróżne, można powiedzieć nieograniczone. Jednak wszystko zależy od czym chcą dzielić się użytkownicy. Wśród zalewu przekazów z różnych stron świata ciężko odnaleźć od razu te naprawdę uwagi, często są to zwykłe vlogi lub transmisje z tego, że ktoś ogląda telewizję. Jednak sami twórcy aplikacji często podsuwają nam coś ciekawego co obejrzenia lub jeśli mamy swoich ulubionych Periskopowiczów i ich obserwujemy, możemy dostawać powiadomienia kiedy zaczną transmisję.

Zobacz, jak ktoś robi sobie tatuaż

Patrząc na to co obecnie jest jest najbardziej popularne, to Periscope ma potencjał przede wszystkim jako narzędzie to pokazywania nagłych nietypowych wydarzeń, ale tak na prawdę sposób jej wykorzystania jest niemal nie ograniczony i zależy od kreatywności. Można spędzić cały dzień oglądając osobę, mieszkającą na drugim końcu świata, która pokazuje nam jak karmi swojego kota lub jak młody chłopak robi swój pierwszy tatuaż. Możliwości są nieograniczone, a jeśli mamy trochę czasu, to możemy odkryć naprawdę fascynujące rzeczy.

Periscope nie jest pozbawiony wad. Jest to aplikacja stworzona przez Twittera i stawia głównie na integrację z tym serwisem, niestety nie ma możliwości podzielenia się transmisją na przykład na Facebooku. Na minus można zaliczyć też jakość nagrań oraz to, że często zdarza im się bez powodu zacinać, co teoretycznie jest związane ze słabym połączeniem z internetem, ale zdarza się też na dobrym łączu.

Nie jest to pierwsza tego typu aplikacja, ale obecnie najlepsza pod względem działania i przejrzystości. Nagrania możemy zapisać na telefonie lub udostępnić do oglądania naszym obserwującym przez następne 24 godziny.

periscopeweb

Nieco ponad rok temu zafascynował nas pomysł oglądania świata czyimiś oczami. A gdyby tak zobaczyć protesty na Ukrainie z perspektywy jednego z uczestników? Albo obejrzeć wschód słońca z balonu unoszącego się nad Kapadocją? Może to szalone, ale chcieliśmy stworzyć coś, co przypominałoby teleportację. Miejsca, w których nas nie ma, można poznawać na wiele sposobów. Naszym zdaniem najlepszym z nich jest relacja wideo na żywo. Zdjęcie bywa warte więcej niż tysiąc słów, ale to dzięki relacji wideo na żywo można przenieść się w inne miejsce i dokładnie je obejrzeć. – Twórcy Periscope

app store google play

Autor tekstu: Patryk Bijak