Home > konkursy > „Pamięć na pamięć” – rozstrzygnięcie konkursu.

„Pamięć na pamięć” – rozstrzygnięcie konkursu.

Pamięć na pamięć

Troszkę ponad dwa tygodnie temu miałem przyjemność ogłosić początek konkursu „Pamięć na pamięć”. Do wygrania były pendrive DataTraveler MicroDuo 32GB oraz karta pamięci SD 64GB od firmy Kingston.

Kilka dni temu zakończył się okres, w którym można było nadsyłać odpowiedzi na trzy proste pytania konkursowe. W związku z tym nadszedł już czas na ogłoszenie zwycięzcy, który odpowiedział na nasze pytania w najciekawszy sposób.

Nagrody ufundowane przez firmę Kingston zgarnie…

Piotr B.!

Serdecznie gratulujemy zwycięstwa oraz talentu, dzięki któremu Piotr napisał wiersz argumentujący, dlaczego to właśnie on powinien wygrać.

Co więc trzeba było napisać, aby stać się posiadaczem pendrive oraz karty pamięci?

1. Czy firma Kingston zajmuje się produkcją czytników kart pamięci?

” Tak, Kingston ma w swojej ofercie także czytniki, w tym bezprzewodowe.”

2. W którym roku firma Kingston wprowadziła na rynek swój pierwszy produkt?

„W 1987 roku”

3. Do czego Tobie najbardziej przydaje się karta pamięci?

„Zdarza się czasem podczas studenckiego roku,
że student niezbyt pilny pogrąży się w mroku
i zalicza wszystko poza egzaminami,
kończąc na kampanii wrześniowej w bitwie z profesorami.
Przygotowania do wojny do lekkich nie należą,
kto przeżył – ten wie, reszta – niech na słowo uwierzą.
Lato, słońce to nie klimat do nauki,
by uzupełniać w swej wiedzy marnej luki.
Marzę przecież o przygodzie, podróży.
Tylko jak tu jechać gdziekolwiek, gdy wrzesień sen spokojny burzy?
W akcie desperacji mógłbym z sobą wziąć do nauki pomoce,
i zarywać między zwiedzaniem pojedyncze noce,
lecz jak tu do walizki zmieścić tonę książek i notatki.
Bez nich szans nie ma na datki na wyjazd od matki.
Poza tym do strongmana mi daleko z postury,
nie udźwignę tego wszystkiego jadąc w góry.
Chyba że wezmę z sobą kompana,
taki sherpa w miniaturze o sile Pudziana.
Musiałby pamięć mieć wieczną bez granic pojemności,
nie jeść, nie pić i nie gruchotać sobie kości.
Jego pokłady bezgranicznej wiedzy
byłyby cenniejsze niż korki, jakie dają koledzy.
Już wiem kogo wezmę – Eureka!
W niej zmieści się nawet cała biblioteka,
a dzięki jej piórkowej wadze
nie będzie mnie spowalniała i ze wszystkim sobie poradzę.
Z nią spokojnym krokiem ruszę w horyzontu stronę,
a me studia i przyszłość nie będą zagrożone
Niech każdy zatem student jak ja walcząc o tytuł magazyniera
pamięć Kingstona z sobą na wakacje zabiera,
bo u jej boku nawet wrześniowa kampania
nie jest taka trudna do skutecznego zdania.”