Home > PC i laptopy > Felietony > Remix OS, czyli o miniaturyzacji i mobilności komputerów

Remix OS, czyli o miniaturyzacji i mobilności komputerów

Technologia rozeszła się w dwóch różnych kierunkach. Są sprzęty, które chcemy mieć coraz większe i większe – na przykład telewizory. Są też takie, które im mniejsze i mobilniejsze tym lepsze – na przykład komputery. Dawno temu, kiedy powstawały pierwsze komputery, ENIAC, czyli jeden w pierwszych urządzeń służących do obliczeń ważył ponad 27 ton, zajmował powierzchnię ok. 140 metrów kwadratowych i składał się z blisko 18 tysięcy lamp elektronowych. Żeby takie coś zaprogramować, trzeba było przełączać wtyki kablowe. Dzisiaj raczej trudno sobie wyobrazić coś tak ogromnego służącego tylko do liczenia i to sterowanego przepinaniem kabli, a nie klawiaturą i myszą. Ale to było 71 lat temu. Dzisiaj urządzenia znacznie potężniejsze nosimy w kieszeni, zatem wyjdźmy z tej głębokiej historii i skupmy się na teraźniejszości.

Sprzęt się zmienia. Wyobraźcie sobie komputer do zwykłego użytkowania: jakiś office do pisania np. felietonów, jakaś przeglądarka, YouTube, komunikator. Ot, takie podstawowe wykorzystanie komputera. Kiedyś to była skrzynka stojąca pod biurkiem (albo na), o najbardziej popularnym rozmiarze, czyli midi tower. Później ta sama moc została przeniesiona do laptopów. Robi dokładnie to samo, ale z skrzynki zmienił się w coś rozmiarów aktówki. I można było tę moc także przenosić dzięki akumulatorowi. Teraz to jest sprzęt trochę większy od pendrive. Wasz własny komputer, mieszczący się w kieszeni, zdolny jest zrobić te wszystkie rzeczy, które jeszcze kilka (może kilkanaście) lat temu robiła skrzynia pod biurkiem.

Miniaturyzacja pełną parą

Photo credit: Stratageme.com via Foter.com / CC BY-NC-SA
Photo credit: Stratageme.com via Foter.com / CC BY-NC-SA

Urządzenie nazywa się Intel Compute Stick i działa na czterordzeniowym Atomie 1,83 GHz, 2GB RAM, zintegrowanej grafice i karcie dźwiękowej Intela i 32GB wbudowanej pamięci z możliwością rozszerzenia kartami SDXC. Do pracy wystarczy jedynie urządzenie z HDMI do podpięcia. W Polsce kosztuje około 500 zł. Działa pod Windowsem 8.1 z możliwą aktualizacją do 10. Jednak co jeżeli nie chcecie wydawać takiej kasy na komputer, który przecież i tak zapewne posiadacie w formie desktopa czy innego laptopa, a chcecie nosić swój spersonalizowany system z wszystkimi danymi, by móc pracować w różnych miejscach?

Remix_01

Z pomocą przychodzi Remix OS, czyli androidowy system instalowany na pendrive. Sam OS jest darmowy, a do działania potrzebuje zewnętrznego nośnika na USB 3.0 minimum 8GB. Wystarczy na niego zainstalować Remixa i już możemy nosić nasz komputer gdziekolwiek chcemy. W przeciwieństwie do Intelowego Compute Sticka do prawidłowego działania potrzebujemy standardowy komputer, do którego się podepniemy, jednak to dalej nasz własny, przenośny system z wszystkimi danymi. Dzięki Google Play będziemy mogli pobrać najprzydatniejsze aplikacje, takie jak na przykład edytor tekstu do pracy.

Remix_02

Czy warto w to się bawić?

Czy w ogóle warto inwestować w tego typu rozwiązania, skoro zapewne i tak posiadasz peceta, czy smartfona? Słaby, miniaturowy komputer za 500 złotych, czy pendrive z Androidem poza możliwością przenoszenia i pracowania na własnym systemie bez konieczności korzystania z czyjegoś, kiedy na przykład siedzimy w hotelu i musimy coś napisać  to nie widzę w tym jeszcze zbyt dużego zastosowania. Jeszcze. Na razie laptopy wydają się być znacznie praktyczniejsze, bo nie potrzebują niczego poza naładowaną baterią do działania, przez co możemy pracować nie tylko w pokoju hotelowym czy przy czyimś komputerze, ale także w plenerze. Jednak tego typu mały sprzęt może iść tylko w lepszym kierunku. Kto wie, może za kilka lat powstaną zwijane, przenośne wyświetlacze, a wtedy dzięki komputerowi na HDMI będziemy w stanie z kilku rzeczy mieszczących się w kobiecej torebce zrobić pełnoprawny komputer do użytku gdziekolwiek?

Autor tekstu:

Michał ‚Miwoli’ Woliński – aktor, reżyser, montażysta, dźwiękowiec i grafik dla swojego kanału na Tubie. W wolnych chwilach gracz (kochający nad wszystko KotOR’a). Czasami zdarzy mu się też coś napisać.

youtube