Home > Gry > Felietony > O nowych mapach w CS:GO z perspektywy kibica / Tomasz Alicki

O nowych mapach w CS:GO z perspektywy kibica / Tomasz Alicki

iEM w Katowicach sprawił, że bez pamięci wkręciłem się w e-sport. Może nie czyni mnie to ekspertem w tej dziedzinie, ale od tego czasu nie ominąłem żadnego spotkania naszych Virtusów ani żadnych większych rozgrywek, zarówno polskich jak i międzynarodowych. Kiedy dowiedziałem się o ogłoszeniu przez organizatorów ESL One Cologne 2014 nowych map turniejowych, podekscytowanie turniejem wzrosło jeszcze bardziej.

Generalnie pomysł wprowadzenia nowych map oceniam na bardzo duży plus. Z perspektywy widza jest to po prostu sposób na urozmaicenie widowiska. Valve i ESL muszą dbać o swoje imprezy, więc takie działanie nie powinno być dużym zaskoczeniem. Do tej pory najczęściej wybierane były de_dust2, de_inferno i de_mirage. Czasem też przyszło nam popatrzeć na zmagania na de_train i de_cache. Spodziewałem się na początku, że organizatorzy wprowadzą de_overpass. Było to jednak bardziej myślenie życzeniowe.

Większe wzburzenie wśród profesjonalnych graczy wywołała zmiana sposobu wybierania map. Od teraz zawodnicy będą odrzucać mapy, a potem losowana z trzech, które pozostały. W przypadku meczów bo1 (best of 1 – wygrywa drużyna która wygra jedną mapę) element przypadku będzie miał duże znaczenie. Na szczęście bo3 (best of 3, analogicznie) pozwoli graczom na większą swobodę w wyborze swoich ulubionych map. Na ten temat wypowiadała się światowa czołówka. Chociażby TaZ z Virtus.Pro mówił w jednym z wywiadów, że w losowaniu spore znaczenie będzie odgrywało szczęście. Stwierdził, iż gracze powinnimieć większą dowolność w wyborze map.

Reszta zawodników nie zdążyła jeszcze wypowiedzieć się na temat zaistniałych zmian. Niektórzy krytykowali zmiany w losowaniu, jednak nikt nie zdążył jeszcze dogłębniej przetestować nowych scenerii. Możemy spodziewać się, że na początku nowe mapy będą regularnie odrzucane przez czołowe drużyny. Z drugiej strony, tak duże zmiany to doskonała okazja dla słabszych teamów, żeby zaskoczyć swoich przeciwników. Na pewno znajdą się ci, którzy przyłożą się do treningów i mogą poważnie zaskoczyć.

Już teraz widać, że ESL One Cologne 2014 przyniesie nam sporo emocji. Ten turniej na pewno będzie bardzo istotnym wydarzeniem dla dalszego rozwoju CS’a. Nowe mapy, nowy sposób losowania i najlepsze szesnaście drużyn z całego świata. Pozostaje tylko czekać na wspomniane zawody i patrzeć, co pokaże nam międzynarodowa czołówka.

 

– Tomasz Alicki