Home > Recenzje > Nokia Asha 503 – klocek Lego / Jakub Kociszewski

Nokia Asha 503 – klocek Lego / Jakub Kociszewski

Mój redakcyjny kolega, Maciek Leszczuk, wyśmiał moją chęć przetestowania modelu Asha 503 nazywając mnie masochistą. Nieczuły na drwiny, dopiąłem swego. Co mną kierowało, że mogąc wybrać którykolwiek model z rodziny Lumia, czy też HTC, Huawei, itp. wybrałem właśnie ten?

Windows Phone mam na co dzień i nie ma przede mną tajemnic, Androida znam jak własną kieszeń, iOS jest dla mnie nieosiągalny, ale Asha OS był dla mnie zagadką.

Zdaję sobie sprawę, że jest to system stworzony z myślą o budżetowych telefonach. Dlatego też nie nastawiałem się na zbyt wiele. Oczekiwałem płynności, niezbędnych aplikacji, dobrej jakoś połączeń, czytelnego wyświetlacza, akceptowalnej jakości muzyki i zdjęć, w miarę dobrej baterii. Byłem ciekaw, czy jest konkurencją dla Firefox OS, czy Androida na słabszych urządzeniach.

Jak się pięćset-trójka sprawowała podczas tych testów? Zapraszam do lektury.

Zawartość opakowania

Urządzenie przychodzi do nas w standardowym opakowaniu rodziny Lumia i Asha. Jest to prostokąt wykonany z kartonu z matowym zadrukowaniem, a wszystkie elementy opakowania są w 100% nadające się do powtórnego wykorzystania. Na pudełku znajdziemy standardowe informacje jak np. kolor, model, informacje sprzętowe oraz coś, co ja osobiście uwielbiam. Co to takiego? Informacje o tym, co znajduje się w pudełku, a w tym przypadku są to ładowarka, słuchawki, bateria, telefon oraz karta microSD (której niestety w moim egzemplarzu zabrakło) oraz instrukcja. Dodatkowo mamy informacje o tym, że urządzenie korzysta z połączenia internetowego i może generować dodatkowe opłaty, jeśli nie mamy wykupionego pakietu. Opakowanie ma formę szufladki, wysuwamy środkową część i naszym oczom ukazuje się mały telefonik koloru jasnozielonego. Zagłębiamy się dalej w opakowanie i widzimy instrukcję oraz kartę gwarancyjną a pod nimi, ładowarkę z wtyczką microUSB, oraz słuchawki koloru… no właśnie. Dla mnie, jako faceta, są one różowe, dla kobiet będą one podpadały pod kolor malinowy. Kłócąc się z kobiecą częścią mojej grupy na wydziale, w duszy cytowałem Osła z filmu Shrek, “byłoby prościej gdybym nie był daltonistą!”. Tak czy siak, kolor słuchawek oraz jakość oferwanej przez nie muzyki do mnie nie przemówiły. Wracając jednak do opakowania, czego mi zabrakło? Ano nie uświadczymy kabla USB, a to już grzech ciężki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wygląd, czyli pudełko po Tic Tacach

O gustach się nie dyskutuje, jednym się podoba, drugim nie. Jednego temu modelowi nie można zarzucić. Urządzenie jest zaprojektowane ciekawie, przykuwa uwagę i z całą pewnością jest jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. Dla jednych będzie wyglądać jak klocek Lego, z racji braku zaokrągleń, dla drugich jak pudełko po Tic Tacach Zamierzenia projektantów Nokii były takie, by nadać telefonowi kształt tzw. ice cube, czyli kostki lodu. Moim zdaniem poniekąd się to udało, można odnieść wrażenie, że telefon został zatopiony w lodzie.

Sama jakość tworzywa jest bardzo dobra, nie jest to miękki plastik, jest gruby i wytrzymały na upadki.

Przedni panel to grube ramki okalające wyświetlacz o przekątnej 3” oraz panel z jednym, charakterystycznym przyciskiem dotykowym “<” odpowiadającym za cofanie. I to wszystko. Prostota przede wszystkim. Przednia tafla to Corning Gorilla Glass i to nie byle jaka, bo w wersji 3. To tłumaczy brak zarysowań.

Boki telefonu i tył to jeden element. Przyciski fizyczne znajdziemy tylko na prawej stronie urządzenia, są to przycisk uruchamiania/blokady Nokii oraz regulacji głośności. Tył to głośnik pełniący jednocześnie funkcję zdejmowania panelu obudowy, logo Nokia, informacja o wielkości matrycy aparatu, oczko kamery oraz dioda LED.

Mój egzemplarz jest koloru zielonego lub jak twierdziła znaczna część płci pięknej, limonkowego, czy też “neonowej zieleni”. Dostępne są czarny, żółty, czerwony, niebieski, biały. Jest zatem w czym wybierać.

Sam telefon jest mały, niewiele większy niż Sony Ericsson Xperia X8, podobnie z ekranem, mamy tutaj bowiem do czynienia tylko z trzema calami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wnętrze, czyli mały ale wariat

By nie odchodzić zbytnio od wyświetlacza, wspomnę tylko, że wyświetla on 256 tys. kolorów przy rozdzielczości 240 x 320 px. Nie jest to zadowalający wynik dla większości, ale jeśli wziąć pod uwagę cenę (ok. 300 zł) oraz to, że ekran jest wyraźny i czytelny nawet w słońcu to mogę powiedzieć, że jest akceptowalny i zadowalający.

Sama czułość wyświetlacza, jak na tę klasę telefonu, jest idealna, ekran wyłapuje gesty bez najmniejszego problemu, a pisanie na klawiaturze ekranowej nie sprawia trudności.

Mamy tutaj prawie wszystkie możliwe technologie łączności bezprzewodowej, zabrakło jedynie NFC oraz LTE, co nie jest odczuwalne przy tej klasie urządzeń. Mamy zatem Bluetooth w wersji 3.0, HSDPA z możliwością pobierania danych z prędkością 7,20 Mbit/s oraz wysyłania ich z szybkością 5,76 Mbit/s, WiFi, USB 2.0.

Urządzenie zostało wyposażone w 128 MB RAM. Mimo to Asha 503 nie zacina się, nie muli, wszystko jest płynne i dopracowane. Niektóre aplikacje wymagają parę sekund więcej na uruchomienie, ale nadal jest to akceptowalny przedział czasowy. Co ważne, nie zaistniało ani razu zjawisko znane z systemu z zielonym robotem “aplikacja została zatrzymana”.

Nokia nie udostępniła informacji o taktowaniu procesora ani o tym, jaka jednostka jest sercem modelu Nokia Asha 503.

Asha posiada slot na kartę microSIM oraz na kartę pamięci microSD do 32 GB.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Multimedia, czyli są bo są

W tym aspekcie jest przeciętnie, mamy aparat robiący zdjęcia o rozdzielczości 5 Mpx, które są zauważalnie gorsze od tych robionych przez chociażby Nokię Lumię 520. Za to mamy diodę LED, która niestety nie poprawia i tak złego stanu rzeczy. Aparat potrafi nagrywać filmy o rozdzielczości 320 x 240 px przy 15 klatkach na sekundę. W aspekcie zdjęć/video jest słabo, ale pamiętajmy, że jest to model budżetowy. Bardzo dokuczliwy jest brak użycia diody LED jako latarki, nie ma nawet odpowiedniej aplikacji w sklepie Nokia. Wielka szkoda, latarka bywa bardzo przydatna. Aplikacja aparatu ma dosyć ograniczone możliwości ustawień, bowiem mamy możliwość ustawienia działania lampy błyskowej, tryby: panoramiczny, autoportret oraz panorama, efekty takie jak sepia, czarno-biały, negatyw, samowyzwalacz, balans bieli, ustawienia dotyczące dźwięku migawki oraz rozdzielczość zdjęcia. Nie jest bogato ale nie jest też tak całkiem ubogo.

W kwestii muzyki, to nie ma tutaj aplikacji takiej jak chociażby dobrze znany “odtwarzacz muzyki”. Rolę tej aplikacji przejęła “Nokia Mix Radio” dzięki której możemy słuchać muzyki zarówno z dostępnych mixów, jak i z naszej własnej biblioteki. Jakość odtwarzanej muzyki nie powala ale jest zadowalająca jak na urządzenie w tym zakresie cenowym. Nic nie trzeszczy, nie zgrzyta, głośniki grają czysto. Niestety brakuje tutaj equalizera, czy jakichkolwiek ustawień odtwarzania.

Jest to telefon, zatem co oczywiste, służy do dzwonienia, i tutaj Nokia Asha nas nie zawodzi, rozmówcę słychać dobrze i wyraźnie.

Przykładowy film znajdziecie w linku poniżej:

http://youtu.be/tnP7Gq02YOs

Zdjęcia wykonane telefonem Nokia Asha 503:

20140611-0001

20140613-0002 20140613-0003 20140613-0004

Bateria, czyli daj mi tę noc

Mamy tutaj litowo-jonową baterię o pojemności 1200 mAh. Biorąc pod uwagę wielkość ekranu i ustawieniu jego jasności na 100%, sądziłem, że przy codziennym korzystaniu z odtwarzacza muzyki, odbieraniu maili, napisaniu paru smsów i 15 minutach rozmowy wytrzyma ona cztery dni, może tydzień. Nic z tego, wytrzyma góra dwa dni. Słabo ale mieści się w smartfonowej normie. Pytanie tylko,czy ten telefon może być uznany za smartfon? O tym dalej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

System, czyli Asha OS

Jest on bliźniaczo podobny do systemu MeeGo. Mamy tutaj dwa ekrany, jeden zawierający aplikacje, drugi to tzw. fastlane. Na tym pulpicie zobaczymy wszystkie aplikacje czy czynności, które wykonywaliśmy w ciągu dnia, dzięki czemu mamy do nich szybki i łatwy dostęp. Co najważniejsze, możemy edytować co chcemy widzieć na tym pulpicie, sieci społecznościowe, smsy, muzykę, radio, połączenia, to wszystko jest możliwe do zobaczenia na jednym małym ekraniku. Minus samego systemu jaki zauważyłem, to brak podpowiedzi w dialerze ale nie musimy z niego korzystać, możemy od razu przejść do książki telefonicznej. System posiada menedżer plików. Ponadto mamy radio, aplikację do chmury firmy Microsoft One Drive, notatnik, parę gier demo, dostęp do sklepu Nokia (nie ma tam nic godnego uwagi oprócz Opery Mobile),  preinstalowany Twitter, Facebook, dyktafon, WhatsApp, Nokia Reader (czytnik kanałów RSS).

Jak się sprawuje sam system? O ile odbieranie maili odbywa się bezproblemowo, o tyle ich czytanie jest już udręką, bo system nie jest w stanie wyświetlić poprawnie obrazów.

Problemem jest też sprawa przenoszenia kontaktów, o ile można to zrobić za pomocą bluetooth, to ten sposób może być niekompatybilny z niektórymi urządzeniami. Jeśli nasze kontakty są tylko na serwerach, nie zaś na karcie SIM, to mamy zagwozdkę. Nie ma opcji synchronizacji naszej książki z konta Google, Hotmail, czy Facebook. Musimy zatem zrobić to ręcznie. Skopiować nasze kontakty na komputer do pliku o formacie .vcf, zaś potem za pomocą bluetooth, kabla USB (który nie jest dołączany do zestawu) lub z karty microSD. Za to minus.

Ekran blokady zawiera wszystkie niezbędne informacje i powiadomienia, tutaj mamy standardowo. Odblokowujemy telefon za pomocą przesunięcia ekranu w prawo bądź w lewo, zatem inaczej niż w Windows Phone za pomocą przesunięcia w górę. Jest także belka powiadomień znana z Androida, lecz tutaj mamy tylko cztery dostępne opcje, to jest włączanie/wyłączanie WiFi, Bluetooth, przesyłu danych, wyciszenie telefonu.

Co do płynności systemu, to zwalnia ona podczas pisania smsów, jeśli mamy włączone wibracje przy dotykaniu ekranu. Problem znika, gdy owe wibracje wyłączymy.

W ustawieniach możemy pobrać aktualizacje systemu, jeśli są dostępne, spersonalizować telefon pod względem dzwonków, tapet, jasności wyświetlacza, zabezpieczeń. Miłym aspektem jest ustawienie, które aplikacje mają łączyć się za pomocą WiFi, a które za pomocą danych pakietowych. Mamy także funkcję znaną z rodziny Lumia, tj. dwukrotne dotknięcie ekranu powoduje obudzenie telefonu. Fajne rozwiązanie, ale drenuje baterię.

Kolejny zapożyczeniem z Lumii jest opcja oszczędzania baterii. Obniża ona jasność ekranu, ucina łączność internetową kiedy jest ona niepotrzebna. Bardzo przydatne i bardzo dobrze, że Nokia umieszcza je nawet w budżetowcach.

Nokia udostępnia także sklep, w którym niestety panuje PRL. Czyli nie ma nic, albo jest tylko ocet. Niestety tak jest i w przypadku, są nieprzydatne aplikacje a te których szukamy są nieobecne. Osobiście pobrałem tylko Operę Mobile.

Zostając przy przeglądarce, ta preinstalowana, a jest to Nokia Xpress w wersji 3.1.1.0.26, jest szybka jak na urządzenie z tej półki cenowej, czytelna i nie można jej nic poważnego zarzucić.

Co najważniejsze w tym systemie, podczas pobierania plików przeglądarka się minimalizuje i pracuje w tle, możemy korzystać z kilku aplikacji, zatem mamy tzw. multitasking czyli wielozadaniowość.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podsumowanie

Podsumowując, system nie sprawi, że nasz telefon stanie się pełnosprawnym smartfonem ale da nam namiastkę tego, odbieranie maili, łączność z internetem, wysyłanie zdjęć i plików, sieci społecznościowe, wielozadaniowość oraz niezawodność. Jest to zatem półsmartfon i w swojej klasie cenowej, kosztuje on bowiem na tą chwilę ok. 300 zł, jest najlepszą propozycją na rynku i deklasuje urządzenia z systemem Firefox OS czy Android. Jest to płynny system, wytrzymały na upadki telefon z wystarczającymi funkcjami, by móc obcować ze światem internetowym.

[list]
[li type=”glyphicon-plus”]Cena[/li]
[li type=”glyphicon-plus”]Oryginalny wygląd oraz jakość wykonania[/li]
[li type=”glyphicon-plus”]Płynność[/li]
[li type=”glyphicon-plus”]idealna jakość dotyku[/li]
[/list]

[list]
[li type=”glyphicon-minus”]brak funkcji latarki[/li]
[li type=”glyphicon-minus”]bateria[/li]
[li type=”glyphicon-minus”]mała ilość przydatnych aplikacji[/li]
[li type=”glyphicon-minus”]brak kabla USB w zestawie sprzedażowym[/li]
[li type=”glyphicon-minus”]problemy z kopiowaniem kontaktów[/li]
[/list]