Home > Gry > Felietony > Najciekawsze premiery gier – jesień 2015

Najciekawsze premiery gier – jesień 2015

Jesień zawsze była porą roku pełną nowości ze świata gier. Postaram się przedstawić najciekawsze z tych, które trafią na nasze platformy.

Zacznijmy od chyba największej premiery tej jesieni. Mowa oczywiście o Fallout 4.
Jak wiadomo, seria Fallout jest jedną z bardziej interesujących z tematyki post apo, oferującą świetny otwarty świat oraz wciągającą fabułę. Wszyscy z zapartym tchem czekamy na ten tytuł, który prawdopodobnie będzie startował o miano najlepszej gry 2015 roku (moim faworytem jest nasz rodzimy Wiedźmin 3). Data premiery to 10 listopada.

Call of Duty Black Ops III zawita do nas już 6 listopada. Z pewnością słysząc o kolejnym CoDzie można pomyśleć, że będzie to „odgrzewany kotlet”. Poniekąd to racja, owszem, wprowadzili nowe uniwersum – przyszłość, jednak nadal będzie to ten sam CoD, jedynie z trochę podrasowanym silnikiem i z dodanymi bajerami. Poza tym, tyle tych gier futurystycznych się teraz namnożyło… Moim zdaniem, gdyby seria Call of Duty wróciła do realiów II wojny światowej, gracze by się nie obrazili. Wręcz przeciwnie – byliby prawdopodobnie zadowoleni, gdyż mało jest obecnie gier o tej tematyce. Udało mi się zagrać w betę multiplayera na PS4 i mogę stwierdzić, iż wygląda to naprawdę dobrze, jednak bardzo przypomina Advanced Warfare, pewnie ze względu na te wszystkie futurystyczne bajery.

Jesień graczom kojarzy się z rywalizacją nowych Call of Duty i Battlefielda. Tym razem nie doczekamy się nowego „Pola bitwy”, za to dostaniemy coś nowego, coś, na co wszyscy fani Star Warsów czekają – Star Wars Battlefront. Można rzec, że będzie to taki Battlefield ze zmienioną nazwą i uniwersum. Większość serwisów zajmujących się tematyką gier podaje informację, iż Battlefront nie będzie posiadał kampanii dla pojedynczego gracza, a szkoda, bo to mogłoby być coś ciekawego. Oczywiście jak to w przypadku DICE i EA najciekawszy w BFie był multiplayer, więc i tu pewnie tak będzie.

Kolejnym tytułem jest dodatek do Wiedźmina 3: „Serce z Kamienia”. W sumie można uznać go za osobną grę, gdyż nie jest to jakieś zwykłe DLC. To osobna wciągająca fabuła, nowości dodane do silnika gry itp. Zakup będzie możliwy w edycji pudełkowej, do której dodane zostaną tak bardzo wyczekiwane przez graczy dwie talie kart do gwinta. Kto już grał w Wiedźmina 3 lub wie, jaki to świetny tytuł (jeżeli nie, to odsyłam do recenzji), na pewno zaopatrzy się w ten dodatek.

Następny tytuł skrytobójczo zada cios w plecy naszym portfelom – Assassins’s Creed Syndicate. O matko! Ile tych Asasynów już wyszło! Jeden za drugim i tak cały czas co rok, aż dziwne, że twórcom się to nie znudziło. No ale nie zabija się przecież kury znoszącej złote jaja. Znowu będziemy biegać zakapturzonym zabójcą i eliminować wybrane przez nas lub naszych pracodawców cele.

Skoro mowa tu o zabójcach należy wspomnieć o „Asasynie naszych czasów”, czyli grze Hitman. Premiera jest zaplanowana na 8 grudnia. Dawno nie słyszeliśmy o Agencie 47, dlatego z zapartym tchem czekamy na jego powrót.

Zapewne kojarzycie serię Need For Speed. Nie oszukujmy się, każdy kiedykolwiek słyszał o tej matce wyścigów samochodowych. Nowy NFS nie ma żadnego podtytułu, więc można się spodziewać czegoś nowego. Obecnie prowadzone są zamknięte beta testy nowej perełki EA. Ci, którzy otrzymali klucz do testów, mogą się już cieszyć szybkimi jak wiatr samochodami, a inni będą musieli czekać do 5 listopada.

To chyba by było na tyle. Już zawczasu przeproście swoje portfele, bo ceny tych gier na pewno nie będą tak niskie jak Tyrion Lannister. Jeżeli uważacie, że jeszcze inne tytuły powinny znaleźć się w tekście – piszcie w komentarzach. Let’s play!

Autor tekstu:

Szymon Setlak – zwykły gracz, kiedyś „PCtowiec” dziś dumny posiadacz konsol PlayStation 3 i 4. Lubuje się w gatunkach RPG oraz FPS. Fan Sapkowskiego uniwersum oraz serialu The Walking Dead.
.

facebook