Home > Felietony > Najciekawsze polskie gry – część pierwsza

Najciekawsze polskie gry – część pierwsza

Bez zbędnych przedłużeń (…) 11 listopada za pasem. Postanowiłem, że z tej okazji przypomnieć można kilka zasługujących na uwagę produkcji, w procesie powstawania których brali udział nasi rodacy. Zapraszam do lektury.

ANOMALY: WARZONE EARTH

1

Twórcy gry postanowili, że nieco zmienią założenia gatunku “tower defence” i stworzą tytuł, który można śmiało określić jako należący do “tower offence”. Kierujemy własnym oddziałem maszyn bojowych, ale nie bierzemy bezpośredniego udziału w walce, tylko wcielamy się w rolę kapitana, który ustala trasę przejazdu i wykorzystuje swoje specjalne zdolności, aby doprowadzić do przedarcia się przez planszę pełną różnorodnych przeciwników. Poziomów jest wystarczająco sporo, aby spędzić przy grze kilka przyjemnych wieczorów, a formuła rozgrywki nudzi się dopiero po dłuższym czasie. Polecam nie tylko fanom strategii turowych i gatunku “tower defence”.

THIS WAR OF MINE

2

Mamy wiele gier, które pokazują konflikty zbrojne z perspektywy uzbrojonego po zęby wojaka, któremu niestraszne są całe hordy oponentów i który nie boi się samemu przedrzeć przez wrogie terytorium, wybić tysięce przeciwników, zniszczyć dziesiątki maszyn i wyjść z tego bez najmniejszego zadrapania. This War of Mine jest tytułem, w którym wojna to nie nawalanie z czego popadnie do wszystkiego, co się rusza. Wcielamy się tutaj w grupkę cywilów, a naszym zadaniem jest po prostu przeżyć. Gra niesamowicie działa na emocjach, wymaga podejmowania wielu dramatycznych decyzji i pozostaje w pamięci gracza na długo.

CALL OF JUAREZ: GUNSLINGER

3

Call of Juarez jest znakomitą serią westernowych strzelanin, ale najbardziej zapadła mi w pamięć najmłodsza z odsłon. Mamy tu do czynienia z niesamowicie wciągającą, przepiękną audiowizualnie produkcją, która powala sposobem narracji, intensywnością rozgrywki, a także ilością nawiązań do historycznych wydarzeń i postaci. Jestem ogromnym fanem Gunslingera i wracam do niej niezwykle często, chociażby po to, by pobawić się w trybie zręcznościowym, który jest równie mocną stroną gry, co kampania dla pojedynczego gracza.

HATRED

4

Produkcja, która była kontrowersyjna już od momentu pierwszej zapowiedzi. Nie ulega wątpliwości, że bardzo ryzykownym posunięciem ze strony twórców było wpakowanie w tę grę tyle przemocy, że sam Breivik by się zgorszył, ale ostatecznie trzeba przyznać, że jeśli nie mamy problemu z zabijaniem setek niewinnych ludzi, Hatred jest zaskakująco… wciągające. Idealny sposób na odstresowanie się po ciężkim dniu w pracy – nie wymaga poznawania rozległej, wielowątkowej fabuły i intensywnego myślenia nad kolejnymi zagadkami, po prostu dostajemy arsenał broni i wyruszamy na osobistą krucjatę. Jakkolwiek niepoprawnie politycznie to zabrzmi – zabawa przy tej grze jest przednia.

SUPERHOT

5

Nie gram w zbyt wiele strzelanek i zwykle zasiadam do nich dość niechętnie, ale jeśli jakaś produkcja wyróżnia się na tle pozostałych tak, jak Superhot na tle innych FPS-ów, to wypadałoby ją sprawdzić. W ten sposób zakochałem się w tym tytule. Minimalistyczna oprawa graficzna robi niezwykły klimat, a prawdziwym miodem na mój zmysł gracza jest mechanika rozgrywki – krótko rzecz ujmując, czas płynie tylko wtedy, gdy poruszamy postacią. Przyjemność czerpana ze spędzania czasu przy Superhocie jest ogromna i jestem w stanie polecić tę produkcję każdemu.

FRANKO: THE CRAZY REVENGE

6

Klasyczna bijatyka z niezwykle swojskim klimatem. Rzecz polega głównie na tym, że wcielamy się w jednego z dwóch bohaterów (z których jeden jest tytułowy) i mamy za zadanie stopniowe, acz intensywne uszczuplanie miejscowej społeczności kulturystów, dresów i wszelakich innych osobników mogących zrobić nam krzywdę. Nie należy oczekiwać znakomitej oprawy audiowizualnej, gdyż jest to gra z 1996 roku, ale nadal zasługuje na miano niezwykle grywalnej i według wielu jest najlepszym polskim tytułem, jaki został kiedykolwiek wydany.


Autor tekstu:

Kuba Łaszkiewicz – wielki fan muzyki alternatywnej (Lao Che, Pablopavo) oraz rockowej (Pink Floyd, Led Zeppelin). Zapalony czytelnik, kolekcjoner gier, książek i płyt. Zagra we wszystko, co nie jest skomplikowaną strategią albo grą ruchową.