Home > Recenzje > myPhone Next S – „miś na miarę naszych możliwości” / Jakub Kociszewski

myPhone Next S – „miś na miarę naszych możliwości” / Jakub Kociszewski

myPhone Next S – „miś na miarę naszych możliwości”

Tym razem na testy dostałem telefon wrocławskiej firmy myPhone, model Next S. Zanim do mnie trafił, moje zdanie o tej firmie nie było zbyt pozytywne, mając w pamięci czysto chińskie, źle zrobione produkty wyposażone w odbiorniki telewizji naziemnej oraz długą, wysuwaną antenę jak tą w modelu 8810TV, sprzedawany w sieci sklepów Biedronka. Jednak po pewnym czasie zauważyłem, iż polska firma przerzuciła się na telefony dla seniorów, co też bardzo pomogło wizerunkowi tej spółki, pozwalając jakoś ugruntować swoją pozycję na rynku. Naturalnie, następnym stanem rzeczy było wypuszczenie na rynek bardziej zaawansowanych modeli, smartfonów, by móc zdobyć przychylność nie tylko pospolitych “moherowych beretów” ale także młodszej części polskiego społeczeństwa i nie tylko, bowiem nasza rodzima firma eksportuje swe produkty także na rynek, m. in. czeski.

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że kiedy do nazwy modelu dodana jest literka “S” na końcu, oznacza to jego ulepszoną wersję, tak było w przypadku chociażby produktu firmy Apple, iPhone 4S.

MyPhone Next S jest następcą modelu Next. Daje to do zrozumienia, że mamy do czynienia z poprawioną,ulepszoną wersją. Niestety, jak się okazuje, nie zawsze.

Kiedy pomyślę o polskich produktach, konkurujących z zachodnimi, czy też wschodnimi firmami, przypomina mi się cytat z filmu Stanisława Barei pt. “Miś”

 “To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić“

Prawdą jest, tak, to jest nasz, polski produkt i pozwala to otworzyć oczy niedowiarkom, że polska firma też potrafi stworzyć dobry smartfon, o tyle niestety, jest o co się przyczepić i mam do tego pełne prawo ale o tym w dalszej części tekstu.

Rozpakowanie

Kiedy dostałem paczkę, myślałem, że zaszła pomyłka. Po przecięciu folii zabezpieczających ujrzałem napis… myPhone Hammer. Pomyślałem wtedy, „świetnie, teraz będę musiał rzucać nim i go topić…”

Na szczęście okazało się, że była to swego rodzaju matrioszka, pudełko od modelu Hammer, skrywało mniejsze, zawierające opakowanie modelu Next S.

Jestem tym typem człowieka, który przywiązuje uwagę nie tylko do urządzenia ale także do jakości jego opakowania, może z racji wyuczonego zawodu. Dlatego też spodobała mi się faktura pudełeczka w którym dystrybuowany jest ten polski telefon. Elementy przedstawiające telefon są lakierowane i błyszczące, gdy reszta jest gładka i matowa. Sprawia to dobre wrażenie zanim jeszcze dobierzemy się do rozpakowania.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A co znajdziemy w środku?

Tutaj duży plus dla producenta za bogactwo dodawanych akcesoriów, bo o ile inne firmy pod pretekstem ekologii i ochrony środowiska starają się za wszelką cenę zaoszczędzić na akcesoriach typu ładowarka, słuchawki, tak nasza rodzima wrocławska spółka rozpieszcza nas nadmiarem akcesoriów, co nie jest w żadnym wypadku negatywnym aspektem a czymś, co inni powinni naśladować.

W środku ujrzymy, co oczywiste, ładowarkę, kabel USB, kartę gwarancyjną. Inni recenzenci narzekają na mikro-czcionkę w instrukcji obsługi. W moim odczuciu jest ona taka, jaką stosuje się w większości mniejszych urządzeń, ani za mała ani za duża. Wspomniałem o dodatkowych akcesoriach? Znajdziemy słuchawki, które w dzisiejszych realiach niestety należy za takowe traktować. Są one zwykłe, czarne, z pilotem do odbierania połączeń, nic nadzwyczajnego. To nie wszystko co zawiera zestaw, bowiem mamy dodatkową tylną klapkę, w moim zestawie były w kolorach czarnym oraz białym. Dostajemy jeszcze folię zabezpieczającą na ekran oraz ściereczkę do wycierania owego panelu. Za to dla myPhone’a wielki plus i oby tak dalej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wygląd

Osobiście preferuję kolor biały, dlatego też z mojego punktu widzenia ta wersja była bardziej atrakcyjna. Jest to kwestia gustu oczywiście.

Tylni panel, bez znaczenia jaki kolor sobie obierzemy, będzie składał się, zaczynając od dołu urządzenia, głośnika, logo producenta, napisu informującego o możliwości nagrywania w rozdzielczości HD, diody doświetlającej oraz oka aparatu. Obok niego znajduje się napis informujący nas o rozdzielczości wykonywanych zdjęć przez ten model. Zastrzeżenia na tym etapie? Tylko jedno, wystające oczko aparatu. Wielu producentów stosuje nadal to rozwiązanie i jest za to karconych w recenzjach i słusznie, tym bardziej, że w tym modelu oczko jest otoczone srebrną ramką, nie gwarantuję, że nie zacznie schodzić z niej lakier po dłuższym czasie użytkowania.

Boki urządzenia składają się z trzech ramek, jedna jest elementem tylnej klapki która zachodzi na boki telefonu i przylega do srebrnego paska okalającego telefon i wreszcie trzecia ramka, czarna, z błyszczącego plastiku która otacza ekran i nie wystaje poza niego.

Jeśli już o bokach mowa, to na dole smartfonu znajdziemy tylko ujście mikrofonu. Na lewym brzegu przyciski służące do sterowania głośnością, prawy zajmuje tylko mały przycisk blokady, służący również jako włącznik i wyłącznik telefonu.

Góra myPhone’a to złącze słuchawkowe typu Jack 3.5 mm, oraz wejście microusb dla potrzeb przesyłu danych oraz ładowania telefonu.

Oba przyciski są wygodne w użyciu i dobrze wyczuwalne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czas przejść do przedniego panelu. Jest to jedna piękna tafla szkła typu Dragontrail, które w założeniu jest jeszcze lepiej chroniącym przed zarysowaniami tworzywem  niż Gorilla Glass. Rzeczywiście podczas testów nie udało mi się zrobić na nim ani jednej rysy.

Next S nie posiada fizycznych przycisków Androida, są dotykowe, podświetlane. Jedyne co mnie się w tym rozwiązaniu nie podoba, że szybko gasną i nie da się ustawić czasu ich świecenia a szkoda, bo to irytuje. U góry ekranu mała krateczka głośnika a obok, czujnik zbliżeniowy oraz światła oraz kamerka do video-rozmów, mogąca rejestrować obraz w rozdzielczości tylko 0,3 Mpx. Tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń, przedni panel wygląda bardzo dobrze i miło jest usłyszeć pytania skonsternowanych osób postronnych. Pytania typu „a co masz?”, „a co to za telefon?” były na porządku dziennym. Nie ma się co dziwić, trudno jest rozpoznać Next S patrząc na przedni panel. Wszyscy pytający byli zdziwieni słysząc w odpowiedzi, iż jest to „myPhone” i wypytywali o więcej szczegółów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wnętrze i specyfikacja

Zanim przystąpię do opisania wnętrza, pozwolę sobie krótko zaprezentować podzespoły jakie posiadania ten telefon, a są nimi:

– ekran IPS z One Glass Solution o przekątnej 4.5 cala. Rozdzielczość ekranu to 540 x 960 px co daje nam gęstość 245 pikseli na cal. Nie jest to może oszałamiający wynik ale zapewniam, że jakość ekranu jest bardzo dobra. Barwy są odwzorowane znakomicie, czytelność ekranu także jest wzorowa na równi z kątami widzenia oraz widocznością w słońcu. Jednakże dwie osoby zwróciły mi uwagę na jedną rzecz. Mianowicie jasność ekranu była dla nich zbyt duża. Ustawiłem ją na 100%, ponieważ lubię mieć jak najjaśniejsze odwzorowanie barw i rzeczywiście nawet w moim odczuciu ta wartość była trochę przesadzona. Naturalnie, co jest typowe dla szklanych ekranów, tak i ten się palcuje.

– obsługa kart pamięci jedynie do 32 GB.

– telefon odtwarza muzykę we wszystkich najpopularniejszych formatach. O ile do jakości muzyki podczas odtwarzania filmików z Youtube, radia internetowego z zewnętrznego głośnika, żadnych zastrzeżeń do jakości nie mam, o tyle, do jakości odtwarzacza już tak. Kiedy słuchamy ulubionych utworów z naszej kolekcji na słuchawkach, będziemy zawiedzeni. Są one kiepskiej jakości. Nie ma głębokiego basu ani innych elementów dzięki których słuchanie muzyki byłoby symfonią dla naszych uszu. Nie pomoże nam zmiana słuchawek na lepsze ani zmiana ustawień w equalizerze. To wszystko na nic, dźwięk pozostanie na słuchawkach nijaki i nic na to nie poradzimy.

– telefon ma wymiary 132,60 x 66,00 x 8,60 mm

Jest zatem takich rozmiarów by móc go obsługiwać jedną ręką.  Materiały użyte do jego budowy to 100% plastik. Tylna klapka schodzi dzięki podważeniu jej paznokciem przy prawym dolnym roku obudowy, gdzie umieszczona jest stosowna wnęka. Klapka nie stawia zbytniego oporu, jest odpowiednio giętka, niczym w Samsungu Galaxy S3 i nie mamy wrażenia, że przy zdejmowaniu jej, zaraz nam pęknie. Telefon jest także bardzo cienki, co zwiększa komfort użytkowania.

– sercem tego telefonu jest 4-rdzeniowy procesor firmy MediaTek o taktowaniu 1,20 GHz. Do tego dostajemy 1 GB RAM oraz 4 GB pamięci wewnętrznej. Smarfton pracuje pod kontrolą Androida w wersji Jelly Bean 4.2.1

Co do zastosowanych układów nie można mieć żadnych zastrzeżeń, podczas testów nie uświadczyłem ani razu spowolnienia czy zacięcia. Wszystkie aplikacje ładują się natychmiastowo, gry chodzą płynnie mimo niskiego wyniku w benchmarku. Nawet jeśli mamy otwarte kilka zakładek w przeglądarce internetowej (domyślnie używałem Google Chrome, jednakże inne przeglądarki także nie zdołały spowolnić pracy tego urządzenia) a w tle uruchomioną aplikację Twittera, GG  i dodatkowo graliśmy w grę, smartfon ani na chwilę nie dał po sobie poznać, że dostaje zadyszki. Przesuwanie po menu jest przyjemne, nie uświadczy się tutaj opóźnień tak samo jak w przypadku przeglądania galerii która ładowana jest natychmiastowo. Aspekt płynności pracy systemu na pewno na duży plus. To, że smartfon jest szybki będziemy w stanie zauważyć już na samym początku, uruchomienie telefonu trwa bowiem jedynie 14 sekund.

Screenshot_2014-02-07-16-22-05

Zastrzeżenia? Jedno ale poważne, wręcz zabijające ten telefon na samym wstępie. Otóż wysłałem mail z zapytaniem do firmy myPhone, czy planują aktualizację modelu Next S z 4.2.1 do Kitkat 4.4. Dział techniczny odpowiedział mi iż… nie planują żadnych aktualizacji systemowych, jedynie poprawki systemu oraz dodatkowe aplikacje.

– Firma myPhone nie stosuje żadnych nakładek systemowych własnego autorstwa, czy też innych. Dostajemy zatem prawie czysty system Android. Prawie, ponieważ jedyną ingerencją ze strony wrocławian jest dodanie własnej aplikacji obsługującej aktualizacje telefonu, oraz aplikacje takie jak IFider, która jest swoistym centrum wiadomości ze świata oraz pogody. Mamy także znane aplikacje takie jak NaviExpert. Na tym ingerencja producenta się kończy. I dobrze, im więcej domyślnych aplikacji, tym gorzej dla płynności pracy oraz pamięci telefonu.

Screenshot_2014-02-07-16-31-54 Screenshot_2014-02-17-20-42-05

Łączność

Telefon pracuje w standardzie dual-sim. Dla każdej z obu kart możemy przypisać własną nazwę oraz kolor. Podczas wybierania numeru możemy łatwo określić,czy chcemy zadzwonić używając sim1 czy też sim 2. Firma myPhone oznaczyła sloty na karty, dając nam do zrozumienia, że slot „sim1” powinien służyć do transmisji WCDMA/GSM, zaś slot „sim2” powinien służyć obsłudze GSM. Zatem do pierwszego możemy z powodzeniem włożyć kartę Areo2 a drugiej kartę operatora z którego chcielibyśmy korzystać. W opcjach telefonu zaś możemy ustawić domyślnie, by uruchamianie łączności z internetem odbywało się np. za pomocą karty sim 1, pozostała cześć za pomocą drugiej karty.

Screenshot_2014-02-18-15-50-17

Telefon obsługuje  HSDPA z prędkością do 21,40 Mbit/s oraz HSUPA do 5,76 Mbit/s. Znajdziemy tutaj także łączność HSPA+, Bluetooth w wersji 4.0, USB 2.0, oraz WiFi v802.11 w standardach b/g/n, moduł GSP oraz A-GPS. Zabrakło za to LTE oraz NFC.

Zastrzeżenia? Niestety tak. Smartfon także i przede wszystkim służy do wykonywania połączeń głosowych, a w tej roli, myPhone Next S spisuje się słabo. O ile nie doświadczymy szumów, zgrzytów, czy zakłóceń przy rozmowie, to głos rozmówcy, nawet przy maksymalnie ustawionej głośności, jest za cichy, by można było komfortowo rozmawiać.

Aparat i filmy

Mamy tutaj moduł produkcji Samsunga, S5K4E1. Dzięki niemu możemy wykonywać zdjęcia o rozdzielczości maksymalnie do 5 Mpx wg producenta. Dziwne, bowiem w opcjach pojawia się także opcja robienia zdjęć w rozdzielczości 8 Mpx, czego przykład podany jest na poniższym zrzucie ekranu. Jaka jest jakoś zdjęć? Tutaj gromkie brawa należą się za ostrość zoomu. Telefon potrafi bardzo dobrze wyostrzyć bliski nam przedmiot. Robienie zdjęć utrudnia brak fizycznego spustu aparatu a ekranowy nie przypadł mi do gustu.

Barwy są dobrze odwzorowane a zdjęcia dokumentów wychodzą znakomicie, nie widać rozmyć czy innych zakłóceń. Zdjęcia nocne wychodzą za to znacznie gorzej ale mało który smartfon radzi sobie z fotografią po zmroku. Pamiętajmy, że jest to nadal telefon.

Druga kamerka służąca do video rozmów może nagrywać tylko z rozdzielczością 0,3 Mpx i nie nadaje się do prowadzenia rozmów w pomieszczeniach, obraz jest mleczny i nie widać konturów twarzy. Zupełnie inaczej jest na zewnątrz budynków i pomieszczeń, wtedy widoczność z kamerki znacznie się poprawia. Jednakże za jakość przedniej kamery należy się minus.

Screenshot_2014-02-18-11-01-31 Screenshot_2014-02-18-11-01-41 Screenshot_2014-02-18-11-01-44 Screenshot_2014-02-22-11-59-53

myPhone Next S potrafi nagrywać filmy o jakości HD przy 30 klatkach na sekundę, czego przykład jest dostępny poniżej:

http://youtu.be/j2H60lEiXUU

Bateria

Producent zdecydował się na umieszczenie w Next S ogniwa o pojemności 1750 mAh. Na ile wystarcza? Zakładając, że jesteśmy podłączeni do sieci cały czas, używamy gg, Twitter, oraz mamy uruchomioną przeglądarkę i raz po raz obejrzymy coś za pomocą Youtube, smartfon wytrzyma nam półtora dnia. Przy ekranie o jasności 100%. Jest to bardzo dobry wynik. Jeśli zaczniemy grać, oczywistym jest, że ogniwo wyczerpie się w zaskakująco szybkim tempie.

Jedyną wadą dostrzegalną tutaj jest czas ładowania. Średnio by zregenerować siły, urządzenie potrzebuje około 3,5-4 godziny. Jest to bardzo długi czas.

Screenshot_2014-02-07-18-32-11

Podsumowanie

Gdyby nie wyżej wymienione wady, spokojnie mógłbym ten model okrzyknąć mianem „Polskiego Nexusa” albo, parafrazując słynny cytat z filmu Barei, że „jest to Nexus na miarę naszych możliwości”. Niestety, brak aktualizacji zaraz po premierze telefonu w moich oczach zabija go natychmiastowo. Dobija go słaba jakość rozmów. O ile jego atutem jest wygodne użytkowanie i korzystanie z portali społecznościowych oraz pisanie, tak te wady niestety przeważają nawet świetną płynność tego modelu. Jeśli ktoś nie zwraca uwagi na aktualizacje, rzadko rozmawia, a telefonu potrzebuje do czatowania i przeglądania sieci, to ten telefon będzie dla niego idealnym wyborem. Rekomendowana cena detaliczna ze strony głównej producenta na dzień 28.03.2014 wynosi 649 zł.

Zalety:

– jakość ekranu

– płynność

– szybkość uruchamiania telefonu oraz aplikacji

– cena

– aparat

– bateria

– bogaty zestaw sprzedażowy

– brak nakładki

Wady:

– brak aktualizacji zaraz po premierze

– słaby przedni aparat

– wystający obiektyw aparatu, podatny na zarysowania

– cichy głośnik i co za tym idzie słaba jakość rozmów głosowych

– słaba jakość odtwarzanej muzyki na słuchawkach

Galeria zdjęć:

1392627740802 1392627748887 1392627833145 1392627841769 1392627851737 1392627949323 1392627957317 1392628059207 1392628779650 1392628789755 1392628795986 1392628802184 1392651747495 IMG_20140210_172131 IMG_20140217_100410 IMG_20140217_100742 IMG_20140217_101926 IMG_20140217_101935 IMG_20140217_102000