Home > Gry > Metro 2033: Wars – dobra turówka, ale nie warta swojej ceny – recenzja

Metro 2033: Wars – dobra turówka, ale nie warta swojej ceny – recenzja

Uniwersum stworzone przez Dmitrija Głuchowskiego ma wielu fanów i jest bardzo ciekawym przedstawieniem świata zniszczonego przez wojnę nuklearną. Większość ludzkości zginęła, a Ci którym udało się przeżyć ukrywają się w tunelach Moskiewskiego metra, prowadząc tam życie. Uniwersum Metra doczekało się trzech części książek, gier na konsole i PC, a ostatnio studio DaSuppaStudios stworzyło grę na urządzenia mobilne. Metro 2033: Wars już wcześniej było dostępne w Rosyjskim Google Play, teraz mogą ją zakupić posiadacze sprzętu Apple.

Mechanika

Gra opiera się na mechanice turowej. Jest to klasyczna strategia podobna do pierwszych gier z serii Might & Magic: Heroes. Zaczynamy z małym terytorium obejmującym 3 bazy i mamy za zadanie umacniać swoje stacje, nawiązywać stosunki dyplomatyczne oraz w głównej mierze odpierać ataki szczurów i mutantów. Eksploracja, pozyskanie surowców czy rozbudowa infrastruktury służą do wzmocnienia naszego małego imperium i umożliwienia podbicia następnych stacji, których w grze ponad 170.

O co w tym chodzi?! Czyli beznadziejny samouczek

Grę rozpoczynamy od samouczka, który jest osobnym elementem i trzeba go skończyć przed rozpoczęciem gry. Jednak nawał informacji jaki jest nam przekazywany ciężko zapamiętać i kiedy zaczynamy normalną grę ciężko jest połapać na jakich zasadach działa rozgrywka. Kilkadziesiąt minut zajęło mi zorientowanie się o co tak na prawdę chodzi. Na szczęście jednym z dostępnych elementów jest zakładka „Pomoc”, gdzie mamy dokładnie opisane wszystkie elementy interfejsu, FAQ oraz przedstawiony zarys świata w Metro 2033. Ta opcja jest bardzo pomocna w początkowej fazie rozgrywki. Rozgrywka sprowadza się głównie do przeglądania statystyk, wybierania który element stacji chcemy ulepszyć i walki. Na plus można zaliczyć poziom trudności, gdyż gra nie należy do najłatwiejszych i stawia wyzwanie przed graczem, trzeba pilnować by nasza frakcja równomiernie się rozwijała, cały czas tworzyć nowe jednostki i dbać o fundusze na rozwój oraz o jedzenie dla mieszkańców.

Warto dbać o ekonomię

Ważnym aspektem rozgrywki jest dbanie o ekonomię stacji, którymi zarządzamy. W tym celu musimy budować namioty by włóczędzy mogli się osiedlać oraz zapewniać produkcję jedzenia z farm grzybów. Dodatkowo do dyspozycji mamy dziennik aktywności, podzielony na trzy działy. Pierwszy z nich to „Pole Widzenia”, gdzie można szybko podejrzeć w jakim aktualnie stanie są nasze stacje, kiedy skończy się zaplanowana budowa i jak wygląda jej aktualna sytuacja ekonomiczna. Kolejna sekcja to „Zapiski” czyli krótkie historie bazujące na wykonanych przez nas zadaniach. To fajna rzecz, która pozwala bardziej poczuć klimat świata i poznać fabułę gry. Ostatnia zakładka to lista frakcji w grze. Można tu sprawdzić jakie są nasze stosunki z każdą oraz polepszyć je przez wysyłanie podarunków lub wypowiedzieć wojnę.

metro 2033 2

Walka najsilniejszym elementem, a kampania nudna

Plansza została podzielona na 6 pól, z których połowę zajmujemy my, a połowę przeciwnik. Walka odbywa się turowo, przy czym kolejność ruchów postaci jest losowa. Kierujemy wcześniej przygotowaną na stacji armią i naszym zadaniem jest zniszczenie przeciwników.

Kampania składa się z 70 misji, które wykonujemy posuwając fabułę do przodu. Ta niestety nie jest porywająca i wyda się być tylko tłem do rozgrywki, która niestety po pewnym czasie staje się powtarzalna i nudna. Urozmaiceniem byłby tryb multiplayer, jednak jest to gra całkowicie singlowa, bez żadnych opcji sieciowych. Warto też dodać, że w grze możemy znaleźć mikropłatności. Twórcy pozwalają wykupić dodatkowe specjalne jednostki, które są dużym wsparciem naszej armii. Nie jest to jednak konieczne do normalnej rozgrywki.
Można za to całkiem dobrze wczuć się w klimat świata, gdyż mimo tłumaczenia na język polski, postacie mówią w języku rosyjskim co nadaje autentyczności realiom moskiewskiego metra.

Oprawa graficzna prezentuje się solidnie, nie zdarzyło mi się uświadczyć większych wad podczas rozgrywki, ale też nie ma tutaj zaawansowanych efektów graficznych.

metro 2033 3

Podsumowanie

Choć w Metro 2033: Wars spędziłem kilka dobrych godzin, a gra wciągała mnie nieraz na dłuższe sesje, to już w połowie gry czułem znużenie wykonywaniem ciągle tych samych czynności. Myślę, że to jest największa wada tej, jakby nie było, solidnej produkcji. Jeśli uważasz się za fana świata stworzonego przez Głuchowskiego, to pewnie i tak będziesz chciał po raz kolejny zbadać ten postapokaliptyczny świat, radzę jednak wstrzymać się z zakupem Metro 2033: Wars przynajmniej do czasu, kiedy pojawi się ona w promocji, bo wydawanie 10$ to zwyczajnie za dużo.

Autor tekstu:

Patryk Bijak – Niepoprawny optymista. Sportowiec, głownie biegacz. Spędza dnie na czytaniu o technologii i grach. Wciąż wierzy, że ropa naftowa jeszcze się odbije.

facebook