Home > Recenzje > Acer Liquid E3 – pierwsze wrażenia

Acer Liquid E3 – pierwsze wrażenia

Acer Liquid E3

Autor tekstu: Arkadiusz Sęga

Marki Acer chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Tajwańska firma produkuje między innymi komputery, tablety, akcesoria czy… smartfony. I tutaj już świadomość konsumentów jest na dużo niższym poziomie. Zazwyczaj reakcją na smartfon Acera wśród moich znajomych było zdziwienie, że Acer w ogóle takie urządzenia produkuje. Jak się okazuje, owszem i to nawet dość sensowne. Zapraszam do lektury moich pierwszych wrażeń dotyczących telefonu Acer Liqud E3.

  1. Rozpakowanie
    2014-09-23 16.11.36

Sam smartfon dotarł do mnie w niewielkim pudełku (coś w stylu pudełek Apple). W środku, oprócz telefonu, znalazłem słuchawki (niestety, tylko douszne, poległy w czasie testu – ale o tym później), kabel USB, modułową ładowarkę oraz krótkie instrukcje i tego typu dokumenty. Luzem w pudełku nie było baterii, gdyż jest ona wbudowana w telefon i (niemal) niewymienna. Jak dla mnie to pewien minus urządzenia. Zdarzało mi się bowiem wyeksploatować baterię w telefonie w mniej niż rok. Ciekawe jak by było w tym konkretnym przypadku.

  1. Wygląd zewnętrzny
    2014-09-23 16.12.42

Sam telefon może się podobać. Jak widać na zdjęciach, w moje ręce trafiła czarna wersja z czerwonymi wykończeniami, moim zdaniem ładniejsza od tej drugiej.

Od przodu zaczynając największą część zajmuje oczywiście ekran. Nad nim i pod nim znajdziemy otwory głośników (spodziewałem się czegoś w stylu HTC Boom Sound, niestety, górny służy tylko do rozmów). Bezpośrednio pod 4.7” wyświetlaczem są przyciski dotykowe (niestety, przynajmniej do czasu aktualizacji do KK mającej mieć miejsce w tym roku, urządzenie pracuje pod kontrolą Androida 4.2 Jelly Bean).
Z tyłu nie znajdziemy klapki (jest to konstrukcja unibody), natomiast jest tam flesz i “oko” aparatu, dość spore swoją drogą (wyraźnie odstaje od obudowy, co pewnie “pomaga” przypadkowo je rysować) oraz przycisk Rapid (dłuższe przyciśnięcie przenosi nas do aplikacji aparatu, krótsze – do aplikacji przez nas wybranej).
Dolna krawędź urządzenia skrywa gniazdo microUSB, dolna – gniazdo słuchawek jack 3.5mm.
Na lewej krawędzi znajdziemy zaślepkę, pod którą są dwa gniazda microSIM, natomiast na prawej – gniazdo microSD, a pod nim klawisz regulacji głośności.

  1. Odpalamy
    2014-09-23 16.13.22

Naszym oczom ukazuje się (niemal) czysty Android w wersji Jelly Bean. Moim zdaniem jest on całkiem fajny (choć oczywiście nie można porównywać go do nadchodzącego już niedługo Lollipopa), ale to już kwestia indywidualnych upodobań (bądź też ich braku). Przy używaniu wieczorem ekran niestety jest zdecydowanie za jasny nawet na minimalnym poziomie jasności. Dopiero darmowa aplikacja screen filter (znajdziecie ją w Google Play, mocno polecam) sprawiła, że używanie telefonu nie przypominało cykania sobie selfie w ciemnym pomieszczeniu z włączonym mocnym fleszem.
Przechodząc do samego działania aplikacji, jak i samego systemu, ogólnie rzecz biorąc jest całkiem dobrze, jak na telefon ze średniej półki. Co nie znaczy, bynajmniej, że jest idealnie. Zdarzają się (nie jakoś bardzo często, ale jednak) dłuższe “chwile zadumy”.
Będąc już przy marudzeniu, trzeba też wspomnieć o module GPS, który zdecydowanie preferuje mocno bezstresowy styl życia (łapanie fixa to przynajmniej 10 min, a zdarzało się i dłużej. Co ciekawe – po przełączeniu transmisji danych z Orange na Play zazwyczaj Liquid łapał fixa sporo szybciej).
Kolejnym słabym punktem telefonu jest bateria. Przy moim (nie ukrywajmy, bardzo intensywnym używaniu) zdarzyło mi się ją rozładować w 3 godziny.

  1. Robimy zdjęcia
    2014-09-23 16.12.01-2

Telefon, który ma do zdjęć 2 flesze (przy kamerce do selfie również) z pewnością kierowany jest do osób lubiących robić zdjęcia. Jak to wygląda w praktyce? Zaskakująco dobrze. Kilka przykładowych zdjęć  załączam w tekście, abyście sami to ocenili.

Niestety flesz do selfie nie radzi sobie zupełnie. W “warunkach bojowych” poległ i ostatecznie na ratunek musiał przyjść HTC One M8.
Reasumując, telefon zrobił na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Więcej przeczytacie w pełnej recenzji już wkrótce.

Ze względu na fakt, że zdjęcia w oryginalnym rozmiarze ładowałyby się dość długo pozwoliłem sobie zalinkować do albumu z nimi.

https://www.dropbox.com/sc/u0g15eat48mfdmt/AAAbyLzkRkfFbfNElK2KbwJKa