Home > Recenzje > LG G3 – piękny hardware, gorszy software / Maciek Leszczuk

LG G3 – piękny hardware, gorszy software / Maciek Leszczuk

Nie będę tego ukrywał: nie lubię LG. Totalnie nie wiem dlaczego, przecież mam telefon właśnie od nich (Nexus 5), a wcale na niego jakoś nie narzekam (no dobra, nie licząc baterii, której po prostu nie ma). Miałem jednak nadzieję, że moje podejście do tejże marki zmieni się po tym, jak w końcu przetestuję ich najnowszy flagowiec: LG G3. Czy tak się stało? Zapraszam do przeczytania recenzji.

 

Opakowanie

Tutaj, tak jak przystało na każdy flagowiec, jest dobrze – ale szału nie ma. Pudełko wygląda bardzo typowo, nie mamy do czynienia z żadną wyjątkowo oryginalną formą, jak na przykład w przypadku Allview Viper e.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szału nie ma również pod względem dołączonych akcesoriów. Oprócz telefonu w zestawie znajdziemy modularną ładowarkę (która jest chyba nawet identyczna do tej, którą dostajemy wraz z Nexusem 5), kabel USB oraz słuchawki.

Akcesoria te wykonane są dobrze, przez okres testów nie doświadczyłem żadnych problemów z nimi, więc i takie nie powinny pojawić się w przyszłości.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wygląd

Widząc w internecie zdjęcia czy grafiki przedstawiające G3, miałem bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony telefon ten był według mnie niezbyt urodziwy, a z drugiej miał w sobie „to coś”, nie był tak nudny jak produkty konkurencji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Moje największe obawy dotyczyły paska materiału pod ekranem. Na grafikach wyglądał on jakby był „wyfrezowany” w bardzo niepodobający mi się sposób. Jak się jednak okazało, na żywo nie dość, że wygląda on całkowicie inaczej, to jeszcze przykryty jest warstwą szkła ochronnego, dzięki czemu jego tekstura nie przeszkadza w użytkowaniu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po rozwianiu mojej największej niepewności mogłem już spokojnie stwierdzić, że G3 jest bardzo ładny. Pseudometalowe plecki (które tak naprawdę są zwykłym, strasznie rysującym się plastikiem rodem z Samsungów) z daleka faktycznie wyglądają, jakby wykonane były z prawdziwego metalu, a brak przycisków na bokach wizualnie odchudza cały telefon (o tym, czy jest to wygodne, porozmawiamy za chwilę).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bardzo dobre wrażenie robi również „bezramkowość” G3. Co prawda ramki wokół ekranu (a w szczególności pod nim) nadal występują, ale są one nieporównywalnie mniejsze niż u konkurencji. Dzięki takiemu zabiegowi, do urządzenia o rozmiarze podobnym do Nexusa 5 udało wcisnąć się ekran większy aż o pół cala.

Wszystko to razem powoduje, że pod względem designu LG G3 jest moim zdaniem najlepiej prezentującym się flagowcem na rok 2014 (tuż przed HTC One M8), co, szczerze mówiąc, jest dla mnie lekkim zaskoczeniem, bowiem przeglądając w sieci jego zdjęcia, nie spodziewałem się, że na żywo wygląda on aż tak dobrze.

 

Wykonanie i ergonomia

Czego by o G3 nie powiedzieć, to i tak jest to telefon plastikowy. Plastikowa jest jego ramka oraz tylna klapka, która na domiar złego jest zdejmowalna, przez co łatwo tutaj o różnorakie zgrzyty czy uginanie się obudowy.

Jedynym plusem jest za to to, że jest to urządzenie i tak wykonane lepiej niż konkurencyjna S5 od Samsunga, lecz i tak nie ma tutaj porównania z Nexusem 5, Xperiami Z2 i Z3, czy tym bardziej HTC One M8.

O ile pod względem wykonania jest słabo, to o wiele lepiej sprawy wyglądają, jeśli chodzi o wygodę użytkowania tego produktu. LG już w swoim poprzednim flagowcu – G2 – zadecydowało o przeniesieniu wszystkich przycisków fizycznych z boków na tył telefonu.

 

Tradycja ta kontynuowana jest również w G3, w którym na krawędziach znajdziemy jedynie gniazdo słuchawkowe, microUSB (obydwa na dole) oraz mikrofon i diodę podczerwieni (na górze).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

O wiele więcej rzeczy umieszczono bowiem na tylnej klapce. Tutaj oprócz dość standardowego „oka” aparatu,  diody doświetlającej (o dwustopniowym działaniu, tak jak w iPhone 5s czy HTC One M8) i głośnika znajdziemy laserowy auto-focus oraz komplet trzech przycisków (głośniej, włącznik, ciszej), które to umieszczono tuż pod obiektywem.

Na początku byłem przeciwnikiem takiego rozwiązania. Wydawało mi się ono niepotrzebne, nienaturalna a przede wszystkim niewygodne. Jak się jednak okazało, po dwóch dniach korzystania jedynie z G3 nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak bardzo byłem w błędzie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W większości telefonów włącznik zawsze umieszczony jest na bocznej, lub górnej krawędzi – czyli tam, gdzie teoretycznie zawsze spoczywa nasz palec. W praktyce jednak każdy trzyma urządzenie na swój sposób. LG stwierdziło jednak, że nie mamy po co wyginać palce, by dosięgnąć włącznik na bocznej krawędzi, czy wyciągać gom aby dosięgnąć góry, skoro można umiejscowić przyciski na tylnej krawędzi, czyli mniej więcej pomiędzy tymi dwoma miejscami.

W teorii jest to pomysł bardzo udany, co ciekawe tak samo jest również w praktyce. Włącznik umieszczony z tyłu naprawdę wydaje się w końcu być na swoim miejscu, a korzystanie z niego nie jest wcale niewygodne, to samo dotyczy również przycisków głośności umieszczonych tuż obok niego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Istnieją jednak dwa minusy takiego rozwiązania. Pierwszym jest kwestia korzystania z przycisków, kiedy nasze urządzenie leży np. na stole. Ten problem LG rozwiązało za pomocą odpowiedniego oprogramowania, ale o nim opowiem w dalszej części recenzji. Drugim zgrzytem jest nietrafianie w przyciski za każdym razem. Bardzo często zdarzało mi się, że zamiast włączyć/wyłączyć/ściszyć/podgłośnić telefon udawało mi się jedynie obmacać obiektyw aparatu, który przez to niestety ciągle był brudny.

 

Wyświetlacz

LG jako pierwsze zdecydowało się na umieszczenie wyświetlacza 2K w swoim telefonie. Wiele osób (w tym ja) krytykuje ten pomysł, bowiem na tak małym (5,5-calowym) ekranie różnica między FullHD a 2K jest niewidoczna (potwierdzam to, zero różnicy), a wyższa rozdzielczość spowodować może tylko niepotrzebnie duże zużycie mocy obliczeniowej oraz energii.

Pomijając jednak znikomą różnicę w ostrości obrazu pomiędzy Nexusem 5 a G3, ekran w tym drugim jest jedynie OK.

Nie mamy tutaj bowiem do czynienia z żadnym AMOLED-em, przez co kolory są po prostu dobre, a czerń nie tak czarna jak u Samsunga czy Sony. Nie mówię jednak, że wyświetlacz w G3 jest słaby. O nie, jest on jedynie lekko gorszy od tego, który posiada Sony czy Samsung, ale jeśli ktoś nie lubi jaskrawych (czasami wręcz nienaturalnie kolorowych) kolorów, które oferuje konkurencja, to G3 będzie dla niego bardzo rozsądnym wyborem.

W tym miejscu pragnę jednak wspomnieć o jednej dolegliwości, którą zauważyłem w testowanym przeze mnie egzemplarzu G3. Nie wiem, czym było to spowodowane, ale podczas „tapania” w środek ekranu (chociażby po to, żeby zablokować go, będąc na ekranie głównym) można było zauważyć efekt „pływania” obrazu, który nie powinien występować w tak drogim sprzęcie, przy użyciu tak małej ilości siły (były to bowiem zwykłe tapnięcia, nie przykładałem do tego żadnej siły).

 

Wydajność

Krótko po premierze G3 w pierwszych recenzjach często wspominano o wyczuwalnym braku mocy procesora, wydawałoby się, że potężnego, będącego sercem telefonu. Wiele osób zarzucało LG jednak, że przycięcia interfejsu spowodowane są przez ciężką nakładkę systemową oraz wysokiej rozdzielczości ekran, z którym Snapdragon 801 sobie po prostu nie radził.

Szczerze mówiąc, lekko nie chciało mi się w to wierzyć, przecież LG nie dopuściłoby do sprzedaży urządzenia, które zacina się nawet podczas wykonywania najprostszych czynności.

Okazało się jednak, że niestety jest to prawda. Nie wiem, co firma myślała, tworząc ten telefon. Szczerze mówiąc, widziałem już lepiej działające budżetowce (dwa najprostsze przykłady: Moto G 2014 i Xperia M2), które działały nieporównywalnie lepiej niż G3.

Tutaj nawet podczas prostego przewijania pulpitów widoczne były spadki płynności animacji, podczas akcji takich jak np. otwieranie listy zainstalowanych aplikacji występowały one praktycznie za każdym razem.

LG G3 na rynku znaleźć można w dwóch wersjach: 16 oraz 32 GB. Dlaczego mówię o tym teraz? Modele te różnią się bowiem nie tylko pojemnością pamięci dostępnej dla użytkownika. Bardziej pojemna wersja posiada również 3 GB RAM-u, podczas gdy „mniejszy” model zaopatrzony został jedynie w 2GB. Jest to zagrywka moim zdaniem trochę słaba, bo użytkownicy wersji tańszej mogą czuć się poszkodowani, ale taka jest już decyzja LG.

Do testów miałem do dyspozycji model z 2 GB RAM-u, co niestety było wyczuwalne podczas użytkowania. Przeładowania widgetów znane z TouchWiza były spotykane także i tutaj, a same zdolności multitaskingu nie były tak dobre jak chociażby w Nexusie 5 czy Xperii Z2.

Nie da się ukryć, że jestem bardzo rozczarowany takim stanem rzeczy. Jak na razie G3 okazał się być bardzo dobrze wykonanym telefonem, który niestety cierpi na problemy z wydajnością, spowodowane ociężałą nakładką oraz wysokiej rozdzielczości ekranem.

 

Bateria

Aby uznać baterię w LG G3 za dobrą, wystarczyłoby mi tylko to, że wytrzymałaby ona dłużej niż ta znajdująca się w moim Nexusie 5. Tak też się stało; podczas gdy mój telefon rozładowuje się średnio po dwóch godzinach włączonego ekranu, to G3 wytrzymywał około dwa razy tyle.

Cztery godziny włączonego ekranu oraz doba czuwania to bardzo przyzwoity wynik jak na telefon. Biorąc pod uwagę problemy z wydajnością, oczekiwałem, że lekkie zgrzyty pojawią się również pod względem energooszczędności, lecz tutaj na szczęście zostałem pozytywnie zaskoczony.

Bardzo przyzwoity jest również czas ładowania baterii od około 15% do pełna, z użyciem dołączonej ładowarki wynosi on bowiem plus minus dwie godziny, co jest dość standardowym czasem.

Jeśli jednak potrzebujemy, aby bateria wytrzymywała dłużej, możemy włączyć tryb oszczędzania energii, który po aktualizacji do Androida 5.0 (która to była już zainstalowana na testowym egzemplarzu) ogranicza taktowanie procesora, wyłącza synchronizację, ogranicza jasność wyświetlacza, a także wyłącza wibracje, tym samym dając nam trochę więcej czasu działania bez potrzeby ładowania.

 

Aparat

LG G3 reklamowany był jako telefon z wyjątkowo dobrym aparatem. 13-megapikselowa matryca wspomagana laserowym auto-focusem rodem z lustrzanek miała skutkować pięknymi zdjęciami bez żadnego wysiłku.

Szczerze mówiąc, nie wierzyłem w ten (jak mi się wtedy wydawało) reklamowy bełkot. Byłem przekonany, że wykonanie aparatu lepszego niż ten w Galaxy S5 jest praktycznie niemożliwe, a laserowy auto-focus będzie tylko bajerem, którego działania nikt nawet nie odczuje.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Aparat w Galaxy S5 miał jeden duży problem – zdjęcia przy średnim oświetleniu wychodziły… średnie. Przy dobrym świetle jednak fotografie były już prześliczne.

Jak się okazało, LG G3 wykonał jednak jeszcze lepszą robotę niż Samsung. Zdjęcia wykonane aparatem w G3 wychodziły dobrze przy praktycznie każdym oświetleniu. Nie ważne czy było ono dobre, czy złe, G3 nawet na automatycznym trybie potrafił zdziałać cuda, dzięki którym wszystko wyglądało pięknie.

Bardzo przydatnym dodatkiem okazał się również laserowy auto-focus, który naprawdę działał, szybko i skutecznie ustawiając ostrość na wybranych przez nas obiektach. Ciekawe dodatki znalazły się również w samym oprogramowaniu. Jeśli chcemy np. zrobić selfie, możemy wykonać je albo naciskając przycisk głośności z tyłu obudowy, albo składając i rozkładając pięść w kadrze aparatu.

Oprócz wykonywania genialnych zdjęć, G3 bardzo dobrze radzi sobie z filmami. Tryb nagrywania 4K w przeciwieństwie do produktów konkurencji nie przegrzewa telefonu, a materiały w zwolnionym tempie wyglądają całkiem przyzwoicie.

 

Nakładka

Nakładka LG ma w internecie opinię niezbyt urodziwej modyfikacji czystego Androida. Wiele osób miało nadzieję, że przy premierze G3 zmieni się to, a sam system będzie mógł konkurować z czystym Androidem pod względem płynności.

Tak się niestety nie stało, nakładka co prawda trochę się zmieniła (jest teraz o wiele bardziej płaska i pastelowa, dzięki czemu podczas aktualizacji do Android 5.0 projektanci nie namęczyli się za bardzo z dostosowaniej jej do Material Design), ale nadal może zostać uznana raczej za brzydką niż piękną.

O gustach na szczęście się nie dyskutuje, dzięki czemu wystarczy jedynie, że opiszę Wam jej funkcje, a o tym, czy się Wam ona podoba, czy nie, będziecie musieli zadecydwać sami.

Wiele osób twierdzi, że to Samsung uwielbia wrzucać do oprogramowania masę (często) nieprzydatnych funkcji, czy programów, z których nikt potem nie korzysta, a które zajmują niepotrzebnie miejsce w pamięci telefonu.

Jak się jednak okazało, nie tylko TouchWiz jest pełen teoretycznie przydatnych appek i „ficzerów”, tą drogą postanowiło pójść również LG, które napakowało do swojej nakładki co tylko się dało. Jeśli jednak nie lubicie trzymać na swoich telefonach fabrycznie zainstalowanych aplikacji, możecie odinstalować je bez żadnego wysiłku. W przeciwieństwie do innnych producentów, LG umożliwia usunięcie ich z urządzenia, a nie tylko wyłączenie, jak to bywa u reszty.

Oprócz tego LG umieściło jednak w swojej nakładce kilka innych przydatnych funkcji. Jedną z chyba najbardziej reklamowanych jest „Knock Code”, który umożliwia ustawienie specjalnego wzoru, który następnie wypukujemy na ekranie urządzenia, aby je odblokować. Bardzo wygodna alternatywa dla tradycyjnego wzoru, PIN-u czy hasła dostępnego na czystym Androidzie. W G3 nadal możemy także znaleźć „Knock on”, dzięki któremu odblokujemy oraz zablokujemy ekran bez sięgania po przycisk umieszczony na tyle urządzenia. Przyznam szczerze, że ze wszystkich funkcji tej będzie brakowało mi najbardziej, jest ona bowiem naprawdę wygodna i naturalna, wielka szkoda, że nie wszystkie telefony jeszcze to posiadają.

Teraz wróćmy na chwilę do wyglądu nakładki. Jeśli z jakiegoś powodu nie podoba Wam się ona, zawsze pozostaje możliwość pobrania dodatkowych motywów, które lekko ją odmienią. Jeśli jednak to nadal trochę za mało, to LG do naszej dyspozycji oddało całkiem dużo opcji personalizacji. Możemy bowiem zmienić wygląd animacji przewijania pulpitów, odblokowywania, czy blokowania ekranu, o takich błahostkach jak liczba i układ przełączników na ekranie szybkich ustawień nie wspominając. Co ciekawe, zmienić możemy nawet wygląd oraz liczbę przycisków na „nav barze” znajdującym się na dole ekranu.

Używałem ten telefon przez ponad tydzień i szczerze mówiąc, cały czas odkrywałem jego możliwości, których za sprawą rozbudowanej nakładki jest niewyobrażalnie dużo. Oprócz tego, co opisałem, znajduje się w niej również kilka rozwiązań lekko podpatrzonych od konkurencji. Mamy tutaj MultiWindow rodem z TouchWiza czy aplikację do obsługi urządzeń przez podczerwień od HTC (tutaj jednak mamy o wiele większe możliwości, oprócz zwykłych telewizorów czy dekoderów doszły również projektory oraz klimatyzatory).

Jak widać nakładka LG jest narzędziem potężnym, ale przy okazji przyjaznym użytkownikowi. Duże możliwości personalizacji czy odinstalowywania niepotrzebnych apek są już rzadkością w tych czasach.

 

Wydajność w grach

Tak, jak można byłoby się spodziewać, G3 w grach sprawdza się wyśmienicie. Co prawda czasami można doświadczyć spadków płynności, które u konkurencji nie występują, ale jak już wspomniałem wcześniej, jest to zapewne spowodowane ciężką nakładką oraz wysokiej rozdzielczości ekranem.

 

Podsumowanie

Tak jak wspominałem na wstępie, nie lubię LG. Czy to zmieniło się po testach G3?

Po części tak, G3 jest bowiem najładniejszym i najwygodniejszym telefonem, jaki kiedykolwiek miałem. Posiada on również znakomity aparat, a dla przeciwników przekolorwanych AMOLED-ów, jego wyświetlacz będzie w sam raz.

Zalety te przykrywa jednak cień bardzo ociężałej nakładki, który w niektórych momentach wyraźnie „dusi” procesor G3, przez co urządzenie chodzi, jakby chciało, ale niestety nie mogło. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło: nakładka, choć ociężała, to jednak bardzo przyjazna użytkownikowi, tyle opcji personalizacji nie widziałem od bardzo dawna.

Dawno nie miałem takiego dylematu podczas pisania recenzji jakiegokolwiek telefonu. Z jednej strony wyśmienity hardware, a z drugiej niezbyt doskonały software, który dusi podzespoły. Niemniej jednak należy liczyć, że wraz z kolejnymi aktualizacjami sprawa ta ulegnie poprawie, jeśli tak się stanie, to kupno LG G3 może być bardzo dobrą decyzją.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Sprzęt do testów dostarczył sklep Komputronik, LG G3 można nabyć pod TYM linkiem.