Home > Recenzje > Laptopy > Kruger&Matz Edge 1081 – recenzja / Maciek Leszczuk

Kruger&Matz Edge 1081 – recenzja / Maciek Leszczuk

Markę Krüger&Matz darzę wyjątkowym na swój sposób uczuciem. Tablet właśnie od nich był moim pierwszym urządzeniem na testy. Patrząc z perspektywy czasu, nie był on zbytnio udany. Pomijając oczywiste kwestie takie jak płynność działania czy jakość ekranu, miał jedną bardzo ciekawą przypadłość: odpadający ekran.

Nietrudno się zatem domyślić, że biorąc do testów EDGE 1081, byłem przygotowany na wszystkie możliwe sytuacje, od słabego działania po całkowity brak ekranu. Mimo wszystko firma jednak mnie zaskoczyła. Czym? Zapraszam do przeczytania recenzji.

 

Opakowanie

Przez ponad rok, odkąd testowałem pierwsze urządzenie od K&M, pudełka na tablety tejże firmy nie zmieniły się praktycznie w ogóle. Jedyną zmianą jest to, że akcesoria typu modem, ładowarka czy wszystkie kable znajdują się nie pod urządzeniem, lecz leżą w przegródce obok. Całkiem mozliwe, że jest to spowodowane tym, że pod tabletem znajdziemy etui z wbudowaną klawiaturą, przez co na resztę akcesoriów miejsca już zabrakło.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak jak już wspomniałem przed sekundą, w pudełku oprócz ładowarki (niestety nie modułowej, a na dodatek nawet nie na microUSB, tylko zwykły bolec) i zestawu kabli znajdziemy dwie bardzo nietypowe rzeczy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwszą z nich jest modem 3G wyprodukowany przez firmę Huawei. Akcesorium ma postać małej karty rozszerzeń, jakie można było znaleźć jeszcze niedawno w laptopach. Ma ono slot na kartę SIM, a samo ma swoje miejsce pod całkiem nieźle zakamuflowaną klapką (przyznam szczerze, że do tego, gdzie ją umieścić, doszedłem dopiero po kilku dniach).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Drugim dodatkowym elementem jest całkiem przyjemne etui z wbudowaną klawiaturą. O tym, jak STRASZNY jest w niej układ przycisków, ponarzekam jeszcze w dalszej części recenzji, wtedy również więcej o jej wyglądzie i wykonaniu.

 

Wygląd

O wyglądzie EDGE 1081 można powiedzieć wiele, ale moim zdaniem najbardziej pasującym słowem będzie „nijaki”. Mamy tutaj do czynienia z taką mieszanką materiałów, tesktur, faktur i różnego typu złącz, że koniec końców otrzymujemy urządzenie, które z każdej strony wygląda inaczej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wbrew pozorom ta mieszanka całościowo wcale nie wygląda tak źle, jak mogłoby się wydawać. Miejsca, w których trzymamy tablet, wykonane są z „kropkowanego” plastiku, a reszta jego tylnego panelu to ładny kawałek aluminium albo czegoś bardzo podobnego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Najgorzej moim zdaniem wykonane są jedynie wszystkie przyciski, sloty i złącza. Większość z nich (a właściwie to wszystko oprócz regulacji głośności) umieszczono na lewej krawędzi, a że jest ich naprawdę, naprawdę dużo – pełnowymiarowe USB 3.0, microUSB, bolec do ładowania, minijack, włącznik i  slot na kartę microSD – to gdzie nie chwycimy, to i tak trafimy na „wyboje” spowodowane obecnością jakiegoś złącza bądź przycisku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Skoro o nich już mowa, to na pewno wyżyć się muszę na, moim zdaniem, tragicznych wręcz przyciskach regulacji głośności. Nie dość, że są one wyjątkowo głośne i bardzo ciężkie do naciśnięcia, to jeszcze ktoś wpadł na pomysł, że ten od przyciszania można umieścić w miejscu, w którym obudowa jest trochę grubsza niż przy tym od podgłaśniania, przez co jest on całkowicie niewyczuwalny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wykonanie

Pod względem wykonania nie jestem w stanie przyczepić się do niczego. Jest to chyba jeden z najlepiej wykonanych tabletów, z jakimi miałem do czynienia. Wiadomo, jest on ciężki i trochę gruby, ale być może taka już magia urządzeń z procesorem Intela, kto wie.

Co ciekawe, jego gabaryty (tabletu, nie procesora) jeszcze bardziej potęgują wrażenia obcowania z urządzeniem solidnym i bardzo dobrze wykonanym.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Najlepszym potwierdzeniem tej kwestii jest klapka, pod którą znajduje się modem 3G. Odkryłem, że ten kawałek plastiku jest zdejmowalny dopiero po kilku dniach. Nie dość, że małe miejsce, w którym można umieścić paznokieć aby ją zdjąć jest całkiem nieźle ukryte, to na dodatek klapka ta nie ruszą się sama z siebie nawet o milimetr. Nic! Zero wyginania, uginania, luzów czy skrzypienia, spasowanie IDEALNE.

 

Wyświetlacz

Festiwal zaskoczeń rozpoczęty jakością wykonania dopiero się jednak zaczyna. Drugim głównym powodem opadu szczęki (i ponownym upewnieniu się, że to urządzenie kosztuje mniej niż 900 złotych) był wyświetlacz. Nie jest to bowiem byle jaki wyświetlacz. Jest to ekran, który swoją klasą może śmiało konkurować z AMOLED-ami Samsunga czy panelami od Sony.

Jak zapewne wiecie, Windows 8.1 wraz ze swoimi kafelkami jest wyraźnie kolorowy. Bardzo często zobaczymy tutaj duże połacie jednego (bardzo często jaskrawego) koloru. Szkoda by więc było, żeby takie widoki się zmarnowały.

Na szczęście jednak producent również był tego zdania, ponieważ ekran umieszczony w EDGE 1081 bardzo, ale to bardzo ładnie oddaje barwy tychże kolorów. Tak jak już powiedziałem, jest to poziom AMOLED-ów, jeśli chodzi o tę kwestię. Całkiem nieźle radzi sobie jednak również pod względem jasności, kontrastu i, czym także byłem zaskoczony, kątów widzenia, które są wzorowe.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Najlepszy ekran pośród „tanich” tabletów? Na pewno. Najlepszy ekran pośród wszystkich tabletów? Może nie, ale ścisła czołówka na 100%.

 

Płynność i stabilność działania

Moje największe obawy dotyczyły właśnie tej kwestii używania EDGE 1081. Jak by na to nie patrzeć, to tablet ten jest z niższej (a może nawet i najniższej) półki cenowej. W końcu za 10-calowe urządzenie z modemem 3G (o klawiaturze w zestawie nie wspomnę) na Androidzie musimy zapłacić więcej, a i tak nie jesteśmy pewni, jak toto będzie działać.

Przyznam szczerze, że przez pierwsze dni za każdym razem, jak brałem do ręki EDGE 1081, czułem się zaskoczony. To, że po pierwszym uruchomieniu działał bardzo dobrze, byłem w stanie sobie wytłumaczyć tym, że nie jest jeszcze zaśmiecony itd. Przez kolejne dni jednak stan ten się nie zmieniał. Instalowałem programy, zapisywałem hehe-obrazki na Twittera, przeglądałem internet, oglądałem filmy, a on cały czas chodził bardzo dobrze!

edge-1081- (3)

Jedyne problemy, na które się napotkałem, dotyczyły Google Chrome, lecz jak wszyscy wiemy, ta przeglądarka do najmniej zasobożernych już nie należy. Okazało się, że najlepszą przeglądarką jest zainstalowany Internet Explorer w wersji Metro! Przeglądanie internetu na nim jest nieporównywalnie bardziej wygodne (w końcu jest to interfejs dla dotykowych ekranów, nie dla myszki i klawiatury), ale również o wiele bardziej płynne i stabilne.

Patrząc na specyfikację techniczną EDGE 1081, można zauważyć dwie informacje, które razem wzięte teoretycznie powinny eliminować tablet ten pod względem stabilnego działania. Są to dwa gigabajty pamięci RAM oraz pełnowymiarowy, desktopowy, 32-bitowy Windows 8.1.

edge-1081- (2)

Tak, spodziewałem się, że tablet ten nie będzie miał za grosz wielozadaniowości, a zminimalizowanie programu będzie kończyło się jego zabiciem z powodu braku odpowiedniej pamięci operacyjnej. Okazało się jednak, że EDGE 1081 zaskoczył mnie po raz kolejny (liczy ktoś, ile razy już to zrobił?), ponieważ multitasking działa całkiem przyzwoicie.

 

Wydajność w grach i testach

edge-1081- (6) edge-1081- (1)

 

Multimedia

Tak jak większość tabletów na rynku, EDGE 1081 wyposażony został w dwa aparaty – przedni oraz tylny. Nie będę się ponownie rozpisywał, jak bardzo nie rozumiem sensu umieszczania tego drugiego w tak dużych urządzeniach (przedni ma jeszcze sens, w końcu można zainstalować tutaj Skype, czy inny tego rodzaju program), i od razu przejdę do tego, jakie zdjęcia one robią.

W przypadku EDGE 1081 pod tym względem nie ma już takiej tragedii jak w Allview Wi8G, ale trzeba przyznać, że nadal nie jest to jakaś wyjątkowo wysoka liga, ponieważ zdjęcia te i tak nie nadają się do publikacji na Instagramie czy innych portalach, ale do wideorozmów będą już wystarczające.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Całkiem porządnie wypadają za to głośniki umieszczone w EDGE 1081. Dźwięk wydobywający się z nich jest głośny oraz stosunkowo dobrej jakości, co jest dużą zaletą w tablecie.

Porządny ekran, świetna bateria i głośniki wpływają na to, że urządzenie od Krüger&Matz bardzo dobrze sprawdza się podczas oglądania filmów. Pliki w rozdzielczości FullHD działają bez żadnego problemu, więc i tutaj nie mogę na nic narzekać.

 

Bateria

Czego by nie mówić, to bateria jest jednym z najważniejszych podzespołów w urządzeniach mobilnych. Jak sprawuje się ta, w którą wyposażony jest EDGE 1081?

Tak naprawdę wystarczyłoby tutaj napisać jedno słowo, a cały temat byłby już wyczerpany. Do ogniwa tej hybrydy nie mam bowiem żadnych zastrzeżeń. Urządzenie bez ładowania spokojnie wytrzymuje dwa dni używania, z czego około 6 godzin działa na włączonym ekranie.

Bardzo przyzwoite są także czasy jej ładowania. W maksymalnie 3 godziny jest ona znowu napełniona w 100%, zapewniając nam kolejne dni zabawy, bez szukania ładowarki.

Jak na tablet za 850 złotych jest to wynik naprawdę dobry, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jest to hybryda działająca pod kontrolą pełnowymiarowego Windowsa 8.1 oraz posiada 10-calowy ekran FullHD.

Jakie więc słowo najlepiej pasuje do opisu tejże baterii? Świetna.

 

Klawiatura

Jednym z największych „ficzerów” EDGE 1081 jest dołączane do zestawu etui, które posiada wbudowaną klawiaturą oraz touchpad.

Aby ją włączyć, tablet należy jedynie umieścić na stykach, które wystają z etui. W teorii urządzenie powinno się już ładnie trzymać covera (i tak robi, wszystko za pomocą magnesów), a system sam wykryje, że podłączono klawiaturę, wraz z touchpadem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W praktyce jednak po umieszczeniu tabletu na miejscu należy jeszcze porządnie przycisnąć go do nich, ponieważ rzadko kiedy za pierwszym razem wszystko zaskakuje prawidłowo, przez co urządzenie nie wykrywa akcesorium poprawnie.

Jak już jednak uda się nam wszystko doprowadzić do działania, zapewne będziemy chcieli zacząć pisać, prawda?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Już po pierwszej próbie napisania czegokolwiek zapewne zauważycie, że układ klawiatury nie dość, że jest lekko dziwny (prawy shift jest jakimś ponurym żartem), to na dodatek przyciski są malutkie i niezbyt „klikalne”, przez co komfort użytkowania nie stoi na wyjątkowo wysokim poziomie. No cóż, takie są już niestety uroki klawiatur przeznaczonych do 10-calowych tabletów i takich rozwiązań niestety bardzo ciężko jest uniknąć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lepiej wypada już touchpad, który po prostu jest OK. Nie mamy tutaj co prawda do czynienia z jedną, „klikalną” płytką, lecz dwoma osobnymi przyciskami pod powierzchnią dotykową, ale nie jest to wyjątkowo dużą wadą. Najważniejsze jest jednak to, że na touchpadzie działają wszysktie najważniejsze gesty, które wspiera Windows 8.1.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gorzej sytuacja wygląda pod względem wykonania tego etui. O ile uginającą się klawiaturę jestem w stanie zrozumieć (nieuginająca się byłaby droższa i grubsza, a to akurat wyjątkowo nie przeszkadza), to już wybór materiału, z którego wykonany jest cover, moim zdaniem jest po prostu nietrafiony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Etui na zewnątrz zrobione jest z czegoś bardzo przypominającego alcantarę. Nie jest to jednak alcantara, jaką wszyscy znamy. Tutaj mamy do czynienia z materiałem, który zbiera na siebie WSZYSTKIE możliwe paprochy i kurze znajdujące się w promieniu kilku metrów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Skutkuje to jedynie tym, że nasze etui przez cały czas oblepione jest kurzem, który najpiękniej na pewno nie wygląda. Oczywiście, aby się go pozbyć, wystarczy kilka razy przejechać dłonią, ale jest to syzyfowa praca, ponieważ po pięciu minutach cover wygląda tak samo jak wcześniej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Samo etui delikatnie pogrubia całe urządzenie, ale oprócz klawiatury umożliwia ustawienie ekranu (czyli w sumie całego tabletu) pod kątem, co czyni z naszej hybrydy całkiem porządny laptop. Oczywiście takie rozwiązanie jest bardzo ograniczone, a do najwygodniejszych nie należy, ale użytkownicy mało wymagający powinni być zadowoleni.

 

System

Jak już kilka razy wspomniałem, EDGE 1081 działa pod kontrolą pełnowymiarowego (32-bitowego) Windowsa 8.1. Jest to taki sam system, jaki zapewne wiele z Was ma na swoich komputerach, więc opisywanie jego wszystkich funkcji nie ma większego sensu.

edge-1081- (5)

Bardzo podobnie sprawa wyglądała w przypadku recenzji Allview Wi8G, którą przeczytać mogliście na stronie dwa tygodnie temu. Wtedy skupiłem się na opisaniu gestów, które na dotykowych ekranach możemy wykonać, aby ułatwić sobie obsługę systemu.

edge-1081- (4)

Na dzisiaj nie zostało mi więc zatem za dużo funkcji do opisania, prawda?

Niestety prawda, dlatego więc postanowiłem, że nie będę niepotrzebnie lał wodę i po prostu umieszczę odnośniki do dwóch tekstów, w których temat ten wyczerpałem (a przynajmniej według mnie):

Recenzja Allview Wi8G

Windows na tablecie – to jednak ma sens!

 

Podsumowanie

Przyznam szczerze : Krüger&Matz EDGE 1081 jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem.

Oczekiwałem, że tablet, który będę testował, okaże się średnim budżetowcem, który działa tak sobie, o wykonaniu czy ekranie nawet nie wspominając. Dostałem jednak urządzenie, które spokojnie mogłoby stawać w pojedynku z flagowymi Androidami typu Galaxy Tab S czy Yoga Tablet 2.

Genialny ekran, świetna bateria, pełnowymiarowy Windows 8.1 (z Office 365 Personal na rok), niezła wydajność, porządne wykonanie, klawiatura w zestawie – patrząc na to wszystko, wydaje się, że takie urządzenie mogłoby spokojnie kosztować 1000 złotych, a nadal byłoby wyśmienitą okazją. Tutaj mamy jednak je o kolejne 150 złotych mniej.

Szukacie 10-calowego tabletu o dużych możliwościach? EDGE 1081 jest jedyną słuszną opcją, wszystkie inne będą pomyłką.