Home > Gry > Felietony > Kowbojskie środy #4 – Red Dead Redemption

Kowbojskie środy #4 – Red Dead Redemption

Kolejna kowbojska środa, dziś na celownik weźmiemy grę studia Rockstar Games – Red Dead Redemption. Chyba każdy szanujący się gracz słyszał o tej produkcji, na początek trochę informacji.

Photo credit: Aubele via Foter.com / CC BY-NC-SA
Photo credit: Aubele via Foter.com / CC BY-NC-SA

Gra ukazała się w sklepach 18 maja 2010 roku, a w Polsce 3 dni później. Producentem w naszym kraju był Cenega S.A. Red Dead Redemption ukazał się wyłącznie na PS3 oraz Xbox 360. Nic nie wiadomo o Pc-towej wersji, a raczej próżno się jej spodziewać, po takim czasie od premiery gry.

W grze wcielamy się w Johna Marstona, byłego członka gangu, który porzucił dotychczasowe życie i postanowił egzystować jak normalny człowiek, z żoną i dziećmi. Niestety powoli stary dziki zachód umiera, na ulicach miast pojawiają się pojazdy, elektryka w domach to codzienność, a dawni bohaterowie świata przestępczego zaczynają wpadać w ręce federalnych agentów. Nie inaczej jest z samym Marstonem, wytropili go federalni, a na domiar złego pojmali także jego rodzine. John otrzymał ultimatum – dopaść swoich dawnych przyjaciół z gangu i jego rodzina będzie wolna lub nie zdradzać byłych kompanów jednak wtedy już nigdy nie zobaczy swoich bliskich.

Photo credit: Colony of Gamers via Foter.com / CC BY-NC
Photo credit: Colony of Gamers via Foter.com / CC BY-NC

Rozgrywka w „Czerwonym Martrym Odkupieniu” to klasyczny sandbox, bardzo przypominający Grand Theft Auto co nie dziwi, w końcu za oba tytuły odpowiedzialny jest Rockstar. Tak więc mamy tu główną linie fabularną i masę zadań pobocznych w wielkim i przepięknym otwartym świecie USA oraz Meksyku. Naszym głównym środkiem transportu jest szlachetne zwierzę zwane koniem, który za jednym gwizdnięciem potrafi do nas przygalopować (coś jak Płotka z Wiedźmina 3). Uzbrojenie zaś jakim dysponujemy to prawdziwe perełki Dzikiego Zachodu, gdyż ten mimo zbliżającego się XX wieku jeszcze do końca nie umarł. Mamy do wyboru klasyczne rewolwery, strzelby, karabiny (potocznie zwane Winchesterami), lasso i tak dalej.

Cała mapa po, której dane nam będzie podróżować jest naprawdę ogromna, wypełnia ją wiele lokacji takich jak miasteczka, rancza, obozy traperów, bandytów itp., a wszystko to w otoczeniu pięknego krajobrazu prerii, lasów , jezior i rzek. Większość czasu spędzimy podróżując na naszym rumaku, jednak przy bardzo długich podróżach możemy zamówić taksówkę.. ekhm to znaczy dyliżans. Twórcy Rockstar znani są z tego, iż dbają o najmniejsze szczegóły nie inaczej jest także w przypadku w/w dyliżansu. Aby sensownie rozwiązać fakt szybkiej podróży tym środkiem transportu, podczas jazdy, gdy naciśniemy odpowiedni przycisk John mówi do kierowcy, że musi się wyspać i zasypia, a gdy dojeżdżamy na miejsce to kierowca nas budzi, ot taka małą ciekawostka.

Photo credit: St3ckles via Foter.com / CC BY-NC-SA
Photo credit: St3ckles via Foter.com / CC BY-NC-SA

W Red Dead Redemption mamy naprawdę dużo do roboty, możemy tu m.in.:

  • ścigać groźnych bandytów, po zerwaniu listu gończego
  • grać w pokera, black jacka czy nawet rzucać podkowami do celu
  • polować na różnorodną faunę w lasach i na preriach, a potem sprzedawać skórę
  • odblokowywać nowe stroje wykonując specjalne zadania oraz wiele innych

Gra jak na sandboxa przystało ma naprawdę rozbudowany świat, pełen wydarzeń losowych. Za całą fizykę w grze odpowiada silnik RAGE wykorzystany m.in. w Grand Theft Auto IV, zapewnia nam to bardzo realistyczne reakcje strzału np. gdy nasz przeciwnik biegnie na nas z wysokości, to my jako iż jesteśmy sprytni postrzelimy go w nogę i dzięki temu wróg się przewróci i zacznie koziołkować itp.

Photo credit: stormwarning. via Foter.com / CC BY-SA
Photo credit: stormwarning. via Foter.com / CC BY-SA

Warto wspomnieć, iż produkcja Rockstara posiada tryb multiplayer, w którym możemy rywalizować z graczami z całego świata.

Do wyboru mamy:

  • klasyczny deathmatch,
  • zdobywanie flagi, gdzie flagą jest worek złota umieszczony w skrzynce na środku mapy
  • gorączka złota, gracze rywalizują w pojedynke przeciwko sobię, a punkty przyznawane są za zdobywanie toreb ze złotem
  • oraz tryb swobodny (przypominający GTA Online)

Red Dead Redemption to jeden z najlepszych westernów ostatnich lat, oraz najlepiej zrealizowany Dziki Zachód w grze wideo, produkcja zyskała wielką popularność wśród graczy i została świetnie przyjęta, co pokazują liczne nagrody przyznane przez portale recenzenckie oraz samych graczy. Póki co nie wiadomo nic o kontynuacji „Czerwonego Martwego Odkupienia” jednak możemy być pewni, że prędzej czy później Rockstar zdecyduje się na sequela, którego zapewne zobaczymy już na konsolach nowej generacji. Na chwile obecną gracze pecetowi wciąż nie mogą nacieszyć się grą. Jednak istnieje pewien odpowiednik RDR – GUN, która przypomina nieco produkcję Rockstara, jednak o tym w kolejnej kowbojskiej środzie.

Photo credit: Rob Obsidian via Foter.com / CC BY
Photo credit: Rob Obsidian via Foter.com / CC BY

Autor tekstu:

Szymon Setlak – zwykły gracz, kiedyś „PCtowiec” dziś dumny posiadacz konsol PlayStation 3 i 4. Lubuje się w gatunkach RPG oraz FPS. Fan Sapkowskiego uniwersum oraz serialu The Walking Dead.