Home > Recenzje > Recenzja Huawei W1 – telefon z kafelkami / Maciek Leszczuk

Recenzja Huawei W1 – telefon z kafelkami / Maciek Leszczuk

Huawei W1

Huawei W1 jest jedynym urządzeniem z Windows Phone firmy Huawei. Był to także mój pierwszy telefon z tymże systemem, którego używałem dłużej niż przez pięć minut w sklepie. Czy W1 zaprezentował “mobilne kafelki” Microsoftu z dobrej strony?
Pudełko
W1 dociera do nas w małym pudełku, wymiarami przypominającym to z Xperii M. Otwiera się je poprzez podniesienie górnej pokrywy, pod którą znajduje się telefon. Po wyjęciu samego urządzenia z opakowania, widzimy jeszcze ładowarkę (dość dużą), kabel USB, słuchawki (które niestety nie są dokanałowe), oraz standardowy zestaw dokumentów.

Huawei W1
Tak jak już wspomniałem, moduł ładowarki jest duży, szczególnie w porównaniu z identycznymi modelami od Samsunga. Być może Huawei po prostu postanowił nie przywiązywać uwagi do wyglądu akcesoriów dołączonych do zestawu.

Huawei W1
Obudowa
W1 jest smartfonem o średnim rozmiarze. Nie jest to mały 3,5 calowy telefonik, ale też nie pięciocalowe urządzenie. Ma on 4 cale, więc plasuje się mniej więcej w połowie mojej skali. Testowy model był w kolorze niebieskim, który prezentował się bardzo dobrze. Obudowa ani się zbytnio nie brudziła, ani nie zbierała odcisków palców. Samo wykonanie jest jednak dość średnie. Wszystko oprócz tylnej klapki jest solidnie spasowane, lecz niestety to właśnie ona powoduje uczucie używania taniego telefonu. Szkoda, gdyby nie to, W1 nie odchodziłby wykonaniem nawet od Xperii M, która to jest moim ideałem w tej półce cenowej.
Bardzo w obudowie nie spodobał mi się pasek plastiku pod ekranem, który to został wyraźnie “cofnięty” względem wyświetlacza. Moim zdaniem nie wygląda to za dobrze, a jakiejkolwiek funkcji również nie spełnia. Nie wiem, co projektant miał na myśli tworząc ten element telefonu, ale do mojego gustu to nie przypadło.

Huawei W1
Niezadowolony jestem również z tafli szkła, która miała ochraniać ekran przed uszkodzeniem. Nie jest ona zbyt wysokiej jakości, przez co bardzo “zbiera” rysy. Szkoda, na tym polu ponownie wygrywa Xperia M.
Ergonomia
Jak przystało na 4-calowy telefon, W1 jest dość małym urządzeniem. Ma to swoje plusy, ale również minusy. W przypadku smartfonu od Huawei miało jednak bardzo dużo plusów.
Rozmieszczenie przycisków, jak na ten rozmiar, jest genialne. Włącznik znajdziemy na górze, a przyciski zmiany głośności i spustu aparatu na przeciwległych bokach. W przypadku Xperii M wszystko było “nawalone” na jednej krawędzi, co w połączeniu między małymi przerwami pomiędzy elementami skutkowało tym, że trafienie w wybrany przycisk za pierwszym razem było dość trudne. 
W1 jest bardzo wygodny, zarówno dzięki w miarę małym ramkom wokół ekranu (oprócz dolnej), jak i niewielkiej wadze. Wygodnym w obsłudze czyni go również dobrze dopasowany do małych ekranów system, o którym to opowiem później.
Rozmieszczenie przycisków
– Góra: włącznik, gniazdo miniJack 3,5 mm

Huawei W1
– Dół: złącze microUSB

Huawei W1
– Lewy bok: przyciski zmiany głośności

Huawei W1
– Prawy bok: spust aparatu

Huawei W1
– Przód: głośnik do rozmów, mikrofon, czujnik zbliżeniowy oraz natężenia światła, aparat do wideorozmów, dioda powiadomień

Huawei W1
– Tył: główny aparat, dioda doświetlająca, głośnik do multimediów

Huawei W1
Wyświetlacz
Ekran w W1 już według specyfikacji nie jest porywająco dobry. Matryca TFT, o rozdzielczości zaledwie 480 na 800 pikseli, nawet przy czterech calach daje dość niskie zagęszczenie punktów.
Wyświetlacz nie wypada wyjątkowo dobrze również w rzeczywistości. Niby wszystko jest akceptowalnej jakości, lecz niestety nic więcej.
Kolory są średnie, ostrość również, dobra okazała się za to biel i czerń. Do gustu nie przypadła mi również jasność, która jak na moje oko mogłaby być trochę lepsza. Co ciekawe, wielu niedoskonałości ekranu nie zauważałem podczas normalnego użytkowania, lecz dopiero gdy wziąłem się do robienia próbnych zdjęć. Fotografie wydawały mi się raczej słabe. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że słabe nie są obrazy, lecz właśnie wyświetlacz. Zdjęcia wykonane W1 na moim monitorze wyglądały o wiele lepiej niż na samym telefonie.
Działanie systemu
Na początek tej części recenzji chciałbym opisać swój dość nietypowy problem z W1, który napotkałem już po pierwszych minutach zabawy telefonem.
Po włożeniu mojej karty SIM (od Play), urządzenie zaczęło się restartować. Nie było żadnej reguły, raz podczas instalowania aplikacji, drugi raz podczas przeglądania internetu, a trzeci raz nawet przy wyłączonym ekranie. Problem znikał od razu po wyjęciu rzeczonej karty SIM.
Po krótkim śledztwie odkryłem w czym jest problem, oraz jak go rozwiązać. Okazało się, że sieć Play operuje na takich częstotliwościach, które niekorzystnie wpływają na działanie telefonu, co widać właśnie po restartowaniu się urządzenia. Skargi użytkowników można znaleźć nawet na stronie W1 w sklepie internetowym Play. Co ciekawe problem nie dotyczy tylko kilku sztuk, bądź nawet całej serii, lecz dokładnie wszystkich W1.
Jak więc w takim razie poradzić sobie z tym problemem? Wystarczy ustawić roaming na sieć Plus. Robi się to poprzez wybranie dostawcy w ustawieniach telefonu. Na szczęście jest to tzw. roaming wewnętrzny, przez co nie są naliczanie żadne dodatkowe opłaty. Niestety w moim przypadku, po tym zabiegu nie działał internet mobilny.
Jak już udało mi się uporać z restartowaniem się urządzenia, mogłem zacząć z niego w pełni korzystać. Windows Phone 8 słynie ze swojego działania na tanich oraz słabych telefonach. Wyraźnie widać to na przykładzie W1, który momentami działał lepiej od Galaxy S3, na wyjątkowo płynnym CyanogenModzie (do TouchWiza nawet nie ma co porównywać). Przypominam, że urządzenie od Huawei jest co najmniej dwa razy tańsze 😉

Huawei W1
Co prawda czasami zdarzały się lekkie przycięcia, a napis “Wznawianie…” widać było bardzo często (dokładniej to przy wznawianiu działania aplikacji lub nawet po odblokowaniu ekranu), ale podsumowując były to rzeczy na tyle  niedenerwujące, że ogólne działanie systemu oceniam bardzo dobrze. W tej kwestii nawet (podobna cenowo) Xperia M wypada trochę gorzej.

Huawei W1
Bateria
Od razu muszę niestety zaznaczyć, że wyniki działania telefonu na jednym ładowaniu baterii nie są bardzo dokładnie, ponieważ w Windows Phone jej statystyki są bardzo ubogie, a aplikacje z Windows Marketplace również nie pokazują wszystkiego, czego bym oczekiwał. Na szczęście, dzięki moim BARDZO zaawansowanym obliczeniom (czyt. podliczeniu w głowie średniego użycia telefonu), mogę Wam zaprezentować orientacyjne wyniki jakie udało mi się uzyskać podczas testowania urządzenia.
Jak więc w takim razie sprawuje się bateria w Huawei W1? Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Dwa dni nie były żadnym problemem! Przez ten czas bez przerwy miałem włączone Wi-Fi oraz lokalizację (w tym GPS), a dziennie wyciskałem około dwóch/półtorej godziny działania ekranu.
Jest bardzo dobrze, szczególnie jak na tak mały i tani telefonik. Niestety nie wiem, czy jest to zasługa systemu, czy samego sprzętu, lecz jak by na to nie patrzeć, producentowi należą się pochwały.
Multimedia
Dla wielu osób to, jak telefon sprawuje się jako odtwarzacz multimediów, jest jego najważniejszą cechą. Jak więc ta kwestia wygląda w przypadku W1? Tutaj niestety nie mam dobrych wieści. Z jednej strony ograniczenia wynikają z Windows Phone, a z drugiej, jest to wina sprzętu.
Na początek opiszę rzecz, która zaskoczyła (oraz rozczarowała) mnie najbardziej. Systemowy odtwarzacz muzyczny nie odczytuje plików w formacie .FLAC. Halo, Microsoft, wiecie że jest już 2014 rok?!
No dobra, brak odczytu FLACów jakoś przeżyłem. W końcu i tak muzyki na telefonie słucham praktycznie tylko na Deezerze. Podłączyłem do W1 swoje słuchawki (te same, które na każdym innym urządzeniu brzmią dobrze) oraz ustawiłem głośność na około 50%. Włożyłem słuchawki do uszu i… Nic, czemu ta muzyka leci tak cicho? Na najwyższym poziomie głośności było już trochę lepiej, ale nadal zdecydowanie za cicho. Jest nawet gorzej niż w iPodzie Nano szóstej generacji, który także do najgłośniejszych nie należy. To może skoro nie jest głośny, to chociaż jakość dźwięku jest dobra? Nie powiedziałbym, że jest wyjątkowo dobra, ale też nie najgorsza. Tak, jak w przypadku ekranu, znowu jest przeciętnie. To samo tyczy się również zewnętrznego głośnika, który także nie powala.

Huawei W1
Skoro jesteśmy przy dźwięku, chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Pewnego dnia, podczas spokojnego powrotu ze szkoły autobusem, zamiast kolejnego, pięknego swoją drogą, utworu Authority Zero, telefon postanowił puścić jakieś bardzo dziwne (i dla odmiany głośne…) piski, szumy i zakłócenia. Jak ja się wtedy spłoszyłem w tym autobusie…
W związku z dość słabym procesorem, W1 nie sprawdzi się również zbyt dobrze w roli odtwarzacza filmów. Jeśli patrzeć na to z drugiej strony, to może nawet dobrze, jaka byłaby bowiem przyjemność z oglądania filmu na tak małym i słabym ekranie.

Wydajność

Huawei W1 działa pod kontrolą, starego już, Snapdragona S4. Dwurdzeniowa konstrukcja taktowana zegarem 1,2 GHz wystarcza do zapewnienia płynnego działanie systemu, oraz prostych gier, które znaleźć można w Windows Marketplace. W benchmarku AnTuTu urządzenie uzyskało prawie 10 tysięcy punktów, co nie jest złym wynikiem, nawet jak na tę półkę cenową.

Huawei W1
Aparat
Jak działa aparat w W1 po części zdradziłem już w akapicie poświęconym ekranowi, choć i tak mam jeszcze trochę do powiedzenia na ten temat. Na pierwszy rzut pójdzie sama aplikacja Aparat, która to pochodzi z czystego Windows Phone i jest… słaba. Ani ona ładna, ani czytelna, a o liczbie dostępnych funkcji lepiej nawet nie będę wspominał. No niestety, każda appka od producentów urządzeń z Androidem przebiją tę porażkę Microsoftu. Choć może porażka to trochę zbyt ostre określenie, w końcu spełnia ona powierzone jej zadanie.

Huawei W1
Jak więc w takim razie wypada sam aparat zamontowany w W1? Jest nawet dobrze, kolory są żywe, nie ma żadnych (a przynajmniej bardzo widocznych) szumów. Jedyne zastrzeżenia mam do tego, że przeglądając zrobione zdjęcia, zauważyłem że większość z nich jest rozmazana, co w innych urządzeniach mi się nie zdarzało.

Huawei W1
Standardowo już, sprawa wygląda o wiele gorzej w przypadku przedniego obiektywu. Zdjęcia są dość słabe, mało wyraźne oraz pozbawione detali. Szkoda, można było zrobić to o niebo lepiej.

Huawei W1 Huawei W1 Huawei W1
Windows Phone
Huawei W1 działa pod kontrolą systemu Windows Phone w wersji 8, który (jak przystało na mobilne kafelki), jest pozbawiony jakichkolwiek modyfikacji producenta. Tak, jak już wspomniałem wcześniej, system działa na tym telefonie bardzo dobrze, szczególnie, jeśli porównamy go z podobnym cenowo urządzeniem z Androidem.

Huawei W1
Jak mi żyło się przez te dwa tygodnie z Windows Phone przeczytać możecie w tekście, który pojawił się już w sobotę, więc zamiast drugi raz pisać o tym samym, po prostu odeślę Was do tego tekstu.

Huawei W1
Podsumowanie
Moje pierwsze w życiu tygodnie z Windows Phone dobiegły końca. Czy był to udany eksperyment? Z jednej strony tak, w końcu poznałem ten system. Z drugiej strony telefon, na którym go używałem, nie był najwyższych lotów. Dobre rzeczy przeplatały się z gorszymi i bardzo słabymi. Nie wiem, jak wygląda jego konkurencja wśród urządzeń z WP, ale Androidowa Xperia M wypada w wielu kwestiach o wiele lepiej.