Home > Internet > Comperia vs Telepolis – najlepsza porównywarka GSM [ARTYKUŁ SPONSOROWANY]

Comperia vs Telepolis – najlepsza porównywarka GSM [ARTYKUŁ SPONSOROWANY]

Comperia

Nikt z nas nie wyobraża już sobie życia bez telefonów komórkowych. W ciągu ostatnich kilkunastu lat przeistoczyły się one z cegieł służących tylko do dzwonienia w eleganckie urządzenia o bogatej funkcjonalności.

Wybór konkretnego modelu telefonu to teraz prawdziwa zagwozdka. Nie należy jednak zapominać, że aby móc wykonywać połączenia i łączyć się z Siecią bez żerowania na darmowym Wi-Fi musimy włożyć do środka jakąś kartę SIM. Ilość operatorów stale rośnie, bo choć kojarzą się oni z tak zwaną wielką czwórką (Orange, T-Mobile, Play i Plus), to jak grzyby po deszczu wyrastają operatorzy wirtualni, osobne sieci znanych marek (Nju Mobile i Heyah) oraz jeszcze inne wynalazki. Jakby tego było mało, każdy z tych operatorów stara się przyciągnąć klienta dumnymi hasłami marketingowymi i mnogością promocji. Można oczywiście śledzić wszystko na bieżąco niczym sęp czekający na ofiarę, ale to tylko niepotrzebna strata czasu.

Na rynku istnieją bowiem tak zwane porównywarki ofert GSM. Zasada ich działania jest szalenie prosta i analogiczna do znanych zapewne naszym Czytelnikom porównywarek cenowych. Tak jak na Ceneo czy Skąpcu możemy wyszukać najtańsze oferty telewizora czy namiotu, tak w przypadku ofert na kartę i abonamentów mamy do dyspozycji narzędzia od Telepolis i Comperii.

Część z Was kojarzy zapewne pierwszą nazwę – Telepolis startowało jako serwis o telefonii komórkowej jeszcze zanim smartfony na dobre zawitały do naszego kraju. Z tego powodu możemy przyjąć, że to swoisty lider rynkowy, zaś Comperia startuje tutaj z pozycji czarnego konia, kojarzonego głównie z innymi branżami. Przyjrzyjmy się pokrótce, która strona jest bardziej funkcjonalna dla końcowego odbiorcy.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest oczywiście szata graficzna. W obu przypadkach jest ona wystarczająco estetyczna, jednak Telepolis zdecydowanie przegrywa w kategorii „przejrzystość”. Dopiero po kilku sekundach wzrok skupia się na właściwej porównywarce na środku strony, po odrobinie błądzenia wzrokiem po otaczających główne narzędzie modułach witryny. Comperia wypada pod tym względem znacznie lepiej – strona jest wizualnie węższa, ale też dłuższa. Porównywarka znajduje się na samej górze i naprawdę ciężko ją przeoczyć, zaś odcienie bieli i błękitu zapewniają dobry kontrast i nie męczą wzroku. Dokładnie jak nasz serwis 😉

 

Jeśli chodzi o funkcjonalność, to obie porównywarki zapewniają możliwość filtrowania wyników na zasadzie rodzaju umowy (abonament/karta/mix), rodzaju klienta (nowy lub istniejący numer), oferty z telefonem lub bez oraz opłat. W tej ostatniej kategorii minimalnie wygrywa Telepolis – ma po prostu jedną opcję więcej (miesięczne zużycie smsów i minut). Obie porównywarki są jednak bardzo funkcjonalne i zwycięstwo w tej kategorii jest dosłownie o włos.

Załóżmy następujący scenariusz – jako Jan Kowalski mam po dziurki w nosie swojego starego operatora i beznadziejnego smartfona jaki mi wcisnął. Szukam nowej oferty abonamentu miesięcznego, z telefonem w zestawie i mogę płacić maksymalnie 60 zł miesięcznie. Zależy mi jednak na tym, aby przenieść mój stary numer do nowej sieci. Aby przykład był miarodajny zakładamy, że poprzedni operator nie jest żadnym z rynkowych wyjadaczy uwzględnianych przez opisywane porównywarki.

Zacznijmy od Comperii. Obsługa porównywarki jest prosta jak konstrukcja cepa, a na jedynym etapie wymagającym dłuższego zastanowienia, czyli wyborze telefonu, można po prostu zaznaczyć opcję „Model telefonu jest mi obojętny”. Oferty sponsorowane (w tym przypadku Orange) są bardzo jasno odkreślone od pozostałych (i dobrze). Najtańsze oferty renomowanych operatorów zaczynają się od 29 zł (Red Bull, Orange, Plus i Play). Najtańsza propozycja T-Mobile to już 49,99 zł.

W przypadku TelePolis nie było już tak prosto. Serwis upierał się na podanie naszych danych (imię i nazwisko, e-mail, telefon) i nie pokazał bez nich ani jednej oferty. Ostatecznie zadowolił się zupełnie zmyślonymi personaliami z numerem telefonu 123-456-789 na czele. Wyniki porównywani były toczka w toczkę identyczne jak w przypadku Comperii.

 

Czas już podsumować nasze porównywarkowe przygody. W obliczu takich samych rezultatów wyszukiwania musimy zwrócić uwagę na dodatkowe aspekty. Telepolis ma ciekawą opcję wyszukiwania ofert na podstawie miesięcznego zużycia minut, smsów oraz transferu danych. Z kolei Comperia jest znacznie bardziej przejrzysta i nie wymaga danych osobowych do rozpoczęcia pracy. Matematycznie rzecz biorąc mamy wynik 2:1 dla Comperii. A jeśli chodzi o aspekty subiektywne, to jak dla nas dodatkowa funkcjonalność Telepolis nie jest na tyle przydatna, aby serwis wygrał to starcie.

Ankieta
Ankieta

Zgadzają się z tym najwidoczniej jego użytkownicy, których aż 47,62% odpowiedziało w oficjalnej ankiecie, że nowa porównywarka jest „Bardzo mało przydatna”. W związku z powyższym, ogłaszamy Comperia.pl najlepszą porównywarką usług GSM na dzień dzisiejszy, choć obie strony spełniają swoją rolę i nie zawiodą Kowalskiego w jego poszukiwaniach oferty idealnej. Tak naprawdę w tej walce nie ma przegranych, są tylko dobry i lepszy.