Home > Mobilne > BlackBerry KEYone – wrażenia po konfernecji

BlackBerry KEYone – wrażenia po konfernecji

25 luty minął, a co za tym idzie jesteśmy już po konferencji BlackBerry i prezentacji BlackBerry KEYone, znanego wcześniej jako BlackBerry Mercury. Emocje opadły, pierwsze Hands-on pojawiły się w sieci i chciałbym na chłodno opisać moje wrażenia związane z konferencją jak i prezentacją nowego modelu ze stajni Kanadyjczyków, a raczej TCL.

KEYone_1

Ten dzień…

Wiele osób, a szczególnie fanów marki czekało na ten dzień – premierę nowego modelu z logo jeżyny. Po niezbyt udanym Priv i pierwszych modelach powstałych po nawiązaniu współpracy z TCL (DTEK50 i DTEK60), o których za wiele się nie mówiło, przyszła pora na klasyczny model z klawiaturą QWERTY. Pierwsze plotki były obiecujące zarówno pod kątem parametrów jak i samego wykonania. Kolejne wywoływały mieszane uczucia, lecz nadal powodowały wypieki na twarzy, a informacje z ostatnich tygodni jakoby sercem modelu miałby być Snapdragon 821, wywoływały uśmiech na twarzy zagorzałych użytkowników telefonów BlackBerry.

A jak jest w rzeczywistości? Cóż, średnio…

BlackBerry KEYone – konferencja i po konferencji

Do niedawna wszyscy znali nowy model pod nazwą kodową Mercury. Konferencja (choć lekko opóźniona) ujawniła, iż nowy model będzie nazywał się KEYone. Cóż chwytliwe i wpadające w ucho. Sama konferencja była… średnia. Mocno średnia. Począwszy od tego, że była niezwykle krótka, to odniosłem wrażenie, iż wypowiedzi niektórych osób nie do końca były przemyślane, a do tego spora większość z nich zerkała na promptery na dole sceny aby czytać to co powinni powiedzieć. Niestety było to widać i w pewnym momencie odnosiło się wrażenie, że event został zorganizowany na przysłowiowe „odczep się”. Nie pomógł również fakt prowadzącego, którym był Kevin Michaluk, założyciel CrackBerry.com – do niego osobiście zastrzeżeń nie mam. Wszystko zostało przeprowadzone szybko i chaotycznie, tak jakby firmie spieszyło się, aby odbębnić to i już, dało się to wyczuć nawet w wypowiedzi wiceprezesa firmy Qualcomm. No ale cóż… Jak widać konferencje takie jakie prowadził poprzedni CEO BlackBerry Thorsten Heins lub takie jakie fundował gościom Steve Jobs odeszły w zapomnienie, a szkoda, dziś widać wszędzie masowe podejście do sprawy.

KEYone jaki jest?

Na dzień dzisiejszy ciężko stwierdzić jakim sprzętem będzie w codziennym użytkowaniu BlackBerry KEYone. Egzemplarze wystawione na MWC, posiadają czysty soft, nie obciążony aplikacjami, więc opinie oparte o takie wrażenia są niemiarodajne. Ale przejdźmy do parametrów urządzenia:

  • SoC: Qualcomm Snapdragon 625
  • CPU: Ośmiordzeniowa jednostka 2,0 GHz Cortex-A53 64bit
  • GPU: Andreno 506
  • RAM: 3 GB
  • Wyświetlacz: 4,5”, rozdzielczość 1080×1620, zagęszczenie pikseli na poziomie 433 ppi), proporcje 3:2
  • Pamięć: 32 GB pamięci wewnętrznej rozszerzalne o karty microSD o pojemności do 2 TB
  • System: Android 7.1 Nougat
  • Bateria: niewymienialna, litowo-jonowa o pojemności 3505 mAh z możliwościa ładowania bezprzewodowego w technologii QuickCharge 3.0
  • Dotykowa klawiatura QWERTY
  • Czytnik linii papilarnych umieszczony w klawiszu spacji
  • Aparat:
    • Przód: 12 Mpx(sensor Sony IMX 378), możliwość nagrywania wideo w 4K z prędkością 30fps, Autofocus z detekcją fazy(PDAF), fast Focus lock, sześcioelementowy HDR, wartość przysłony f2.0, dwutonowa dioda LED, 4-krotny zoom cyfrowy, touch to Focus, wykrywanie twarzy, elektryczna stabilizacja obrazu, tryb: panorama, burst, Live Filters, Multi-Frame Low Light Enhancement
    • Tył: 8 Mpx(brak informacji i sensorze), wartość przysłony f2.2, 84-stopniowy kąt widzenia, stabilizacja obrazu i wideo, nagrywanie wideo w rozdzielczości 1080p z prędkością 30fps, podświetlanie w formie LCD flash, Wide Selfie Mode, Multi-Frame Low Light Enhancement
  • USB Typu-C

KEYone_2

Parametry jak widać mocna średnia półka, boli trochę tylko 3 GB RAM, ale trudno, zobaczymy jak będzie się sprawował w trakcie użytkowania.

Średnia półka = średnia cena?

W teorii każdy mógłby tak pomyśleć, szczególnie po niezbyt udanym Priv(i zdecydowanie po zbyt wysoko wycenionym), po cichych premierach DTEK50 i DTEK60, a także po kondycji finansowej Kanadyjskiej firmy, która produkcję telefonów zleciła firmie TCL. No właśnie w teorii, w praktyce, jak to zwykle bywa, jest inaczej niż w teorii szczególnie w przypadku BlackBerry. Otóż KEYone został wyceniony na:

  • 499 GBP w UK
  • 599 EUR w strefie Euro
  • 549 USD w USA i Kanadzie.

 

Czyli można lekką ręką liczyć, że po doliczeniu cła i wszystkich podatków i możliwych opłat w naszym kraju, a także marży sprzedawców, cena KEYone w Polsce pewnie wyniesie 3000-3200  PLN – to są tylko moje luźne kalkulacje, obym się mylił. Ostateczną cenę w Polsce poznamy w kwietniu, gdyż na kwiecień jest przewidziana premiera BlackBerry KEYone.

sIaCXVwQ

Jak widać ceny są zaporowe jak na urządzenie o takich parametrach. Nie jest to tylko moje zdanie. Sieć zalała fala negatywnych komentarz pod adresem BlackBerry za zbyt wysokie wyceniania swojego urządzenia i nie uczenie się na własnych błędach związanych z wyceną swoich telefonów(tak jak to było w przypadku modelu Priv), cóż ciężko się nie zgodzić, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę fiasko jakim okazała się sprzedaż Priv’a oraz przyznanie się do błędu przez samą firmę za ustalenie zbyt wysokiej ceny. Pojawiły się również komentarze, że i w tym przypadku BB będzie przepraszało i przyznawało się do błędu zbyt wysokiego wycenienia urządzenia, ale czy firma ma jeszcze miejsce na takie błędy?

BlackBerry wróci?

Jako zagorzały wieloletni fan marki, bardzo bym tego chciał. Chciałbym, aby odbiło się od dna i było realną konkurencją dla Samsunga, Apple i innych producentów. Jednakże biorąc pod uwagę jak został wyceniony KEYone, jakie ma parametry i to w jaki sposób została przeprowadzona konferencja, mam duże wątpliwości czy tak się stanie. Cóż, czas pokaże, póki co nie pozostaje nam nic innego jak czekać na rozwój wydarzeń i trzymanie kciuków aby KEYone odniósł rynkowy sukces.

Miłosz Kłosowski