Home > Gry > Battlefield 1 Beta – recenzja

Battlefield 1 Beta – recenzja

Beta Battlefield 1 trwa już od tygodnia. Przez ten czas udało mi się sprawdzić, jak strzela się w realiach pierwszej wojny światowej. Czy można składać pre-order? Zapraszam do lektury.

Zmiana przedziału czasowego, w którym będzie rozgrywała się walka, była mocno wyczekiwana przez graczy po tym, jak twórcy przez kilka kolejnych lat raczyli nas strzelaniem we współczesności lub w przyszłości. Powrót do starszych czasów, z I lub II wojny światowej, przyniósłby powiew świeżości w mechanice oraz krajobrazach. Osobiście od dawna czekam na zmianę realiów na znane z innych konfliktów, takich jak Wietnam przy Battlefield Bad Company 2. Jednak to, co zaprezentowali twórcy Battlefield 1, też mi się spodobało i z niecierpliwością czekałem na możliwość przetestowania zabawy.

Battlefield 1 Beta 1

Jako że zapisałem się do Klubu Wtajemniczonych, zagrać mogłem dzień wcześniej. Niestety w dniu udostępnienia rozgrywki dla wszystkich serwery EA padły i w wieczornych godzinach szczytu nie było możliwości wejścia do gry.

Wiele osób zarzuca, że Battlefield 1 jest tą samą grą co poprzednie, tyle że w innej skórce. Nie do końca zgadzam się z tym stwierdzeniem. Przeniesienie się do początków XX wieku przyniosło zmiany nie tylko wizualne, ale też w niektórych mechanikach sterowania pojazdami czy strzelaniu bronią. Oczywiście wiele elementów charakterystycznych dla serii Battlefield zostało, jednak nie jest tak, że czujemy się tak jakbyśmy grali w Battlefield 4.

Battlefield 1 Beta 2

Wizualnie gra prezentuje się bardzo dobrze, mając na uwadze, że do premiery pozostał jeszcze ponad miesiąc. Zdarzają się błędy, lecz nie psują rozgrywki i zwykle są nieinwazyjne. Tym, co jest charakterystyczne dla tej serii, jest zniszczalność otoczenia. Pod koniec rundy mapa prezentuje się inaczej niż na jej początku. Wiele budynków może zostać pozbawionych ścian pod wpływem cięższej artylerii, lecz niestety nie jest tak, że można zniszczyć wszystko.

Jeśli jesteśmy już przy mapie, to muszę przyznać, że to największa wada Bety. Pomimo tego, że mapa jest ogromna i znajduje się na niej wiele punktów do przejmowania w trybie Podbój, to po kilkunastu godzinach grania w jednym miejscu – na pustyni – po prostu mnie znudziła. Twórcy wybrali ją pewnie ze względu na to, że nawet na konsolach może grać jednocześnie nawet do 64 osób. Faktycznie wygląda to efektywnie, cały czas coś się dzieje. Czasami zabawę urozmaicają burze piaskowe ograniczające widoczność niemal do zera czy uruchamiany dla przegrywającej drużyny Pancerny Pociąg.

Battlefield 1 Beta 3

Drugim trybem dostępnym w becie był Szturm, jednak nie grałem w niego dużo z powodu złego zbilansowania i dużej przewagi strony atakującej.

Tym, co na pewno cieszy fanów militariów i co będzie przyciągało do gry wiele osób, jest odwzorowanie sprzętu wojennego z tamtego okresu. Twórcy dają do dyspozycji masę różnorodnej broni, innej dla każdej klasy, wraz z dodatkowym wyposażeniem, które każdy gracz może dobierać wobec własnych preferencji. Broń i gadżety odblokowuje się za pieniądze zdobywane przy zdobywaniu kolejnych poziomów. Obecnie dostępnych jest tylko kilka sztuk na każdą klasę, reszta ma być udostępniona w pełnej wersji gry.

Jeśli zdobywanie rang i poziomów to dla was za mało, można jeszcze zdobywać medale. Każdy medal ma 3 poziomy zadań do spełnienia, każde trudniejsze. Polegają one zwykle na wykonaniu odpowiedniej liczby zabójstw daną bronią lub w określonych czasie.

Battlefield 1 Beta 4

Podsumowując, moje wrażenia z kilku dni grania w Battlefield 1 są raczej pozytywne. Duża różnorodność rozgrywki, a także wojenne pojazdy, samoloty i uzbrojenie z pierwszej wojny światowej składają się na niesamowity klimat. Dla weteranów serii pewne mechanizmy są dobrze znane i na pewno szybko się oni odnajdą, lecz ktoś, kto pierwszy raz zasiądzie za sterami czołgu, również będzie wiedział co robić. Osobiście czekam na bardziej urozmaicone mapy.


Autor tekstu:

Patryk Bijak