Home > Recenzje > AOC a2272Pw4t/BK – tablet o rozmiarze 22 cali / Mateusz Jagiełło

AOC a2272Pw4t/BK – tablet o rozmiarze 22 cali / Mateusz Jagiełło

All in One firmy AOC

Nastały takie czasy, że inteligentne (vel „smart”) musi być wszystko. Samochody, zegarki, lodówki, a nawet budynki – oczekujemy na każdym kroku ekranów dotykowych, dostępu do Internetu oraz ciekawych funkcjonalności. Taki a nie inny trend skutkuje przedefiniowaniem istniejących typów urządzeń oraz ich naturalną ewolucją.

Jedną z kategorii sprzętów będących zbyt „głupimi” dla współczesnego odbiorcy są monitory. Dobre telewizory HD posiadają już możliwości typowo komputerowe/mobilne (system operacyjny, aplikacje) i mogą być bezprzewodowo parowane z laptopami, tabletami czy smartfonami. W efekcie przeciętny odbiorca, nie zajmujący się profesjonalnie grafiką, prędzej zainwestuje właśnie w telewizor niż w osobny monitor bez tunera, zawalający pokój po kablu.

Oczywiście taki stan rzeczy nie jest ani trochę na rękę producentom i tak oto pojawiają się różne ciekawe koncepcje. Jednym z nurtów jest tworzenie urządzeń typu All in One, a dzisiaj przedstawię Wam swoje wrażenia z użtykowania tytułowego produktu firmy AOC (którą każdy wychowany na cyrylicy przeczyta zapewne z logo jako „los”).

Co na zewnątrz

Sprawa numer jeden, poruszana zresztą przeze mnie kiedyś na łamach Bez Lagów – moi drodzy producenci, przestańcie proszę nazywać tak swoje urządzenia. Nie mam zielonego pojęcia skąd wzięła się ta zupa z literek w nazwie recenzowanego sprzętu, domyślam się jedynie że dwie „dwójki” obok siebie reprezentują wielkość przekątnek ekranu. Poza tym – czarna magia. Znacznie lepsze wrażenie robi za to opakowanie. Nie jest ono nijak kwestią kluczową, ale są kolorowe grafiki, rączka do przenoszenia i odpowiednio zabezpieczony bądź co bądź duży i podatny na zbicie, wyświetlacz.

Po wyjęciu gadżetu z opakowania w oczy rzuca się przede wszystkim jego design. Gust jest kwestią indywidualną, ale jeśli komuś nie przeszkadza dosyć gruba ramka wokół ekranu, to całość jest generalnie estetyczna. Niestety, odnośnie samej ramki mam mieszane uczucia. Wystaje ona nieco do góry w stosunku do ekranu i z jednej strony pomaga zmniejszać ilość światła padającego od strony okna (przynajmniej w dość niewielkim pokoju), z drugiej zaś mam zastrzeżenia co do jej fizycznego wykonania. Ramka opiera się na samym ekranie za pomocą niewielkich „kolumnowatych” podpórek. W efekcie przy mocniejszym naciśnięciu zwyczajnie skrzypi, do tego kurz dostaje się pod nią szybciej niż bym tego chciał.

Ramka wokół ekranu
Ramka wokół ekranu

Całe urządzenie wykonano na poziomie jaki określiłbym jako „zadowalający”. Nie ma tragedii, ale skrzypienie, waga i grubość, jak również zastosowany plastik, nie są pierwszej jakości.

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest ilość portów dostępnych z tyłu urządzenia, jak również znajdująca się tam podpórka. Chodzi ona zaskakująco ciężko (szczerze pisząc, bałem się że ją urwę zanim się rozstawi), dzięki czemu nie musimy obawiać się że złoży się sama. Kabel z zasilaczem to rozmiarowo standard desktopowy.

Podpórka
Podpórka

A co w środku

Pewnym usprawiedliwieniem wspomnianych gabarytów jest naturalnie fakt, że to nie tyle monitor, co komputer All in One z funkcją monitora. Serce opisywanego produktu stanowi czterordzeniowy układ Tegra 3. Wspomaga go 2 GB pamięci RAM DDR3, zaś w środku znajdziemy 8 (tak naprawdę nieco ponad 5) GB wbudowanej pamięci. Oprogramowanie to Android 4.2.

 

Jak takie podzespoły przekładają się na wydajność? Nieco rozczarowująco. Dużo mocniejsze parametry figurują nawet w relatywnie tanich tabletach i smartfionach, a ilość miejsca w porównaniu do All in One jest w nich przecież skrajnie ograniczona. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w środku opsiywanego urządzenia dałoby się wszystko znacznie, znacznie lepiej rozplanować, tak aby pomieścić tam również baterię (po co – za chwilę), mocniejszy układ (chociaż Snapdragona 800 czy Atoma), a może nawet ładowanie indukcyjne.

AnTuTu
AnTuTu

Nie oznacza to, że sprzęt nie spełnia wymogów codziennej pracy. Przeciwnie, przeglądanie Internetu jest szybkie i wygodne, dzięki dużej klawiaturze można na nim pisać dłuższe teksty (boli jedynie brak skoku). oglądanie zdjęć czy słuchanie muzyki również nie zawodzą. Szczególnie to drugie, bowiem wbudowane głośniki grają zaskajująco głośno i naprawdę porządnie. Problem pojawia się jedynie przy grach. Na przykład zdecydowanie najlepsza gra wyścigowa na Androida, Asphalt 8 Airborne, nie zawsze działa płynnie, co nie ma miejsca na moim prywatnym Galaxy Tabie 3.

Inny uciążliwy problem to czas włączania się Androida. Przy tak dużym urządzeniu spodziewałem się, że wbudowany system ma za zadanie działać na takiej samej zasadzie, jak niewielkie dystrybucje Linuksa typu quick boot instalowane na niektórych komupterach – jako druga platforma, której zadaniem jest szybko odpalić się aby zapewnić błyskawiczny dostęp do najważniejszych rzeczy (poczta, muzyka, itp). Problem w tym, że laptop z dyskiem SSD i Linuksem lub czystym Windows 7 odpala się niewiele dłużej, co trochę zabija potencjał Androida na pokładzie przy pracy w trybie monitora. Piszę tutaj oczywiście o chłodnym boocie, a nie trybie czuwania.

Bardzo ważnym pytaniem jakie sobie zadajecie jest zapewne „jak Android działa na takim rozmiarze?”. Odpowiedź – zaskakująco dobrze. Choć system wydaje się być czysty niczym łza (tudzież Nexus), dokładniejszy kontakt zdradza przemyślane dostosowanie go przez producenta. Standardowe przyciski wstecz/home/opcje są stale widoczne w lewej, dolnej krawędzi ekranu. Na ramce umieszczono z kolei po przeciwnej stronie kontrolki odpowiadające za ustawienia monitora. O dziwo czcionki nie są zbyt rozmazane czy rozpikselizowane – nie żeby wcale, ale kto przykłada nos do 22-calowej tafli w codziennym użytkowaniu?

Pulpit
Pulpit

Jakość obrazu

All in One czy nie, mamy do czynienia z dużym ekranem stanowiącym główną atrakcję gadżetu. Tym samym jest to kluczowy parametr. Jak więc wypada produkt firmy AOC z niewymawialną nazwą? Nawet nieźle. Zacznijmy od suchych danych z witryny producenta:

Specyfikacja
Specyfikacja ekranu

Jasność na poziomie 250 cd jest jak najbardziej wystarczająća (choć nie obraziłbym się za 300), kąty widzenia szerokie. Rozdzielczość Full HD nikogo nie dziwi i osobiście nie chciałbym większej, kontrast także nie odstaje od standardów porządnych wyświetlaczy do zastosowań ogólnych. Tyle teorii, a praktyka?

Jest dobrze. Zarówno podczas pracy na Androidzie, jak i w  trybie monitora po HDMI, kolory są żywe i nasycone. Zastrzeżenia budzi tylko bardzo słaba czerń, natomiast odcienie bieli są jak najbardziej w porządku. Jasność pozwala na komfortową pracę w upalne dni. Nie jest to oczywiście ekran typu „wow, jak to ładnie wygląda”, ale w zupełności wystarcza, a pewne usprawiedliwienie stanowi fakt, że to budżetowy All in One.

Tytułowy tablet

Biorąc to urządzenie (tak, staram się unikać jak ognia wklejania pełnej nazwy) do testów byłem jednak przebiegły, dwulicowy, itp. Otóż z racji konstrukcji nadaje się ono znakomicie jako test ogromnego tabletu w formie „proof of concept”, tudzież „prototype”. Zaraz, zaraz! Jak to tabletu? Gdzie bateria, jest kabel zasilający, no i ta waga! Ano właśnie dlatego zaznaczam tutaj wyraźnie, że to tylko moja chora zabawa publikowana jako ciekawostka. Jestem i byłem świadom ograniczeń, ale to najbliższa tak dużego tabletu zabawka jaką można dostać, a przy odrobinie wyobraźni odpowiedzieć na odwieczne pytanie „czy mega-tablet ma sens?”.

Tutaj prawdziwy szok, bo w pewnym sensie tak, ma. Oczywiście próba gry w Asphalt 8 na akcelerometrze budzi radość jedynie z powodu absurdalności sytuacji (5 kg wagi robi swoje), a przeglądanie wieczorem Sieci w łóżku to prosta droga do przepukliny, ewentualnie mięśni ramion jak Pudzian. Jednak jako mobilny mini-stół multimedialny sprawuje się znakomicie. Co to oznacza? Że należy znaleźć aplikacje takie jak bilard, szachy, monopol, air hockey, golf, gry karciane czy GeoGuessr (o którym poczytacie niedługo!). Potem zapraszamy znajomych i mamy genialną zabawę siedząc wkoło i grając w to i owo, z możliwością włączania muzyki czy sprawdzenia czegoś w Internecie. Tutaj jedna uwaga – szukajcie aplikacji z teksturami w wysokiej rozdzielczości 😉

Gdyby kabel od zasilania był zwijalny, w środku znajdowała się pojemna bateria, a całość była bardziej wydajna (chociaż wspomniany wcześniej Snapdragon 800 z z Adreno) przy znacznie mniejszej wadze i grubości (kosztem ramki), to faktycznie mielibyśmy 21,5-calowy tablet na Androidzie. Większość z Was śmieje się zapewne na samą myśl, ale…ja bym takie coś chętnie kupił. Tablety to i tak nadal zabawki a nie narzędzia pracy, a do konsumpcji treści i rozrywki większy ekran jak najbardziej się nadaje. Oczywiście nie jestem tutaj osobą reprezentatywną, bo gadżetów mam po pas i przerobiłem chyba wszystkie możliwe rozmiary wyświetlaczy dotykowych, więc możliwe że podświadomie chcę czegokolwiek nowego, Obcowanie z produktem AOC poza możliwością zabawy ciekawym All in One rzuciło jednak zupełnie nowe światło na to, gdzie jest granica ekranu w tablecie. Standard to nadal od 7-9 do 10-12 cali, ale uważam teraz, że większy urządzenia mobilne mogą mieć sens. Może nie zaraz 21,5, ale rozumiecie chyba o co chodzi.

Podsumowanie

AOC a2272Pw4t/BK to „zadowalający” komputer typu All in One. Ustępuje na każdym polu dużej ilości konkurencji (choćby iMacowi), ale nadrabia to po części ceną. Co prawda jego dostępność w sklepach jest wedle Google…cóż…bardzo nikła, ale ceny na zagranicznych serwisach oscylują w granicach 350 EUR, co daje mniej więcej 1500 zł. Czy kupiłbym go za tę kwotę? Raczej nie. Jako typowy entuzjasta technologii wolałbym dopłacić do czegoś ze znacznie mocniejszymi podzespołami. Tym niemniej, osoby szukające „OK i niedrogo” monitora HD dostają tutaj w zestawie funkcjonalny komputer-stół multimedialny na Androidzie kosztem wagi i gabarytów. Szkoda nieco, że producent nie pokusił się o dorzucenie tunera TV, tworząc jeden ekran, by wszystkimi rządzić – telewizor, All in One oraz monitor. Byłby to wtedy po prostu kolejny Smart TV, ale z taką konstrukcją podstawki, która umożliwia położenie go płasko do zabawy z przyjaciółmi. Potencjał jest i chętnie zobaczyłbym następcę tego gadżetu na testach, o ile się ukaże 😉