Home > Recenzje > Allview Viper i – pierwsze wrażenia

Allview Viper i – pierwsze wrażenia

Autor tekstu: Szymon Piotrowski

 

Niedawno dotarł do mnie Viper i od Allview. Jest to smartfon z Androidem o przekątnej ekranu 4,7”. Co mogę o nim powiedzieć po tygodniu użytkowania? Zapraszam do przeczytania tego krótkiego tekstu.

Po pierwsze – wymiary. Te, jak dla mnie, są idealne. 4,7 cala to optymalna przekątna, nie za duża, nie za mała. Telefon dobrze leży w dłoni, bez problemu można go obsłużyć jedną ręką. Druga sprawa – ekran. Jest to IPS o rozdzielczości 960 x 540 pikseli. Tutaj drobne zastrzeżenie – mogłoby to być 1280 x 720. Jednakże nie przeszkadza to zupełnie w użytkowaniu. Rzecz trzecia – pamięć RAM. Tej mogłoby być więcej, bo 1 GB brzmi troszkę jak ze starej epoki, aczkolwiek telefonu zdecydowanie da się używać, nie zacina się on na każdym kroku (choć czasem mu się to zdarza, ale przy wielu otworzonych aplikacjach, w tym wymagającej grze) – mamy tu więc plus (płynność) z minusa (mało RAM-u). Jak RAM, to i procesor. Tu nie mam zastrzeżeń – czterordzeniowy Cortex A7 z taktowaniem 1,3 GHz zdecydowanie daje radę.

Allview Viper i

Sam telefon jest cienki i lekki – to również należy zaliczyć jako duży plus. Bateria o pojemności 1800 mAh sprawdza się dobrze, przy moim bardzo intensywnym użytkowaniu wytrzymuje około półtora dnia, przy normalnym wytrzymywałaby zapewne około dwóch dni.

Aparat jest w miarę dobry, aczkolwiek trudno nie odnieść wrażenia, że robi blade zdjęcia. Spotęgowanie tego efektu widzimy przy kamerce przedniej – tu zdecydowanie zdjęcia są „chłodne”, wręcz nienaturalne. Jednakże nie należało się spodziewać „fajerwerków” – w końcu nie jest to „telefon fotograficzny” ani nic w tym guście. Aparat jest, działa, spełnia swoje zadanie – o to chodzi.

Wydajność w grach oceniam jako „dobra”. Opiszę ją na przykładzie Dead Triggera 2 – w niskich detalach działa on bardzo płynnie, w średnich już „tylko” płynnie, w wysokich niestety się zacina; do tego stopnia, że zdecydowanie lepiej przejść na średnie. Jednakże znowu – nikt nie oczekiwał więcej od tego telefonu, nikt nie mówił, że będzie to „pogromca Note’a 4” czy coś w tym rodzaju.

Ostatnia sprawa, którą chcę w tym tekście poruszyć, to jedyna, według mnie bardzo poważna, wada tego smartfonu, mianowicie Wi-Fi. A konkretnie bariera znaków w haśle. Często korzystam z sieci, do której hasło ma sześć znaków. Tak sobie zażyczył administrator, ma do tego prawo, tak jest. A Viper nie pozwala kliknąć przycisku „połącz”, dopóki nie wpiszę co najmniej ośmiu znaków. No i mamy impas, bo, mimo iż wpisane hasło jest poprawne, nie mogę podłączyć się do tejże sieci, bo telefon nie przyjmuje haseł poniżej ośmiu znaków. Dlatego też, gdy chcę połączyć się z internetem, muszę włączyć na komputerze udostępnianie go przez Bluetooth, podłączyć się w ten sposób przez smartfon do komputera i dopiero wtedy mogę korzystać z sieci. Duży minus, w recenzji z pewnością wezmę go pod uwagę.

Na dzień dzisiejszy to chyba tyle o Viperze i od Allview. Za kilka dni napiszę recenzję, w której rozpiszę się na jego temat bardziej, a teraz wracam korzystać z niego dalej.