Home > Mobilne > Felietony > A może by tak fizyczną klawiaturę?

A może by tak fizyczną klawiaturę?

fizyczna klawiatura

No właśnie. A może by tak spróbować czegoś innego i mimo wszystko skusić się na telefon z fizyczną klawiaturą QWERTY od BlackBerry? Passport? Classic? Czy Priv? A może nadchodzący Mercury?

System

Dwa z wymienionych telefonów pracują pod kontrolą systemu BlackBerry 10. Są to Classic i Passport. Telefony są naprawdę na bardzo wysokim poziomie wykonania, ale jak powszechnie wiadomo system ze stajni Kanadyjczków, BlackBerry 10, umiera.  Przykre, ale prawdziwe. Dla mnie jako dla fana telefonów BlackBerry jest to cios, ale cóż, „Show Must Go On!”. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Modele z systemem BB10 tracą na wartości, a co za tym idzie, jeżeli ktoś nie potrzebuje mieć w telefonie całej biblioteki aplikacji, a chce mieć porządne narzędzie pracy, to teraz jest właściwy moment, aby zaopatrzyć się w taki sprzęt. BlackBerry 10 oferuje jedyne w swoim rodzaju doznania z korzystania z HUB’a oraz szereg aplikacji autorskich wspomagających produktywność i zapanowanie nad swoim planem dnia. Można też uruchamiać aplikacje z Androida, które można pobrać przy pomocy Snapa, Amazon App store lub skorzystać ze sposobu opisanego na forach crackberry.com. Ten ostatni wymaga jednak trochę więcej czasu i ręcznego zainstalowania kilku aplikacji.

Niestety, ale nie wszystkie aplikacje z Androida pobrane na BlackBerry chcą działać poprawnie, wtedy trzeba je „spatchować”, ale o tym będzie odrębny artykuł.

Pozostałe dwa, czyli Priv i nadchodzący Mercury (lub DTEK70, jak mówią o nim plotki) są to aparaty pracujące pod kontrolą Androida, czyli kłopoty z aplikacjami odchodzą na dalszy plan. Dostajemy świetną klawiaturę od BlackBerry, a także pakiet aplikacji, w tym fantastycznego HUB’a, który mimo iż brakuje mu jeszcze do jego pierwowzoru z BlackBerry 10, jest na dobrej drodze, aby go dogonić. Priv jest telefonem typu slider, a Mercury będzie standardowej budowy, może być dosyć „długi” z racji zastosowanej klawiatury pod wyświetlaczem, która według obecnych plotek nie będzie chowana pod ekran, jednak czas pokaże.

Budowa

W przypadku Passport, Classic i Priv o budowie mogę coś powiedzieć, gdyż te telefony są już dostępne na rynku. Wszystkie modele wyszły ze stajni BlackBerry, jeszcze nie produkowane przez Foxconn, lecz przez fabryki należące do BlackBerry. Wykonanie stoi na najwyższym poziomie, telefony nie są tandetne, mają zastosowane elementy metalowe, które powodują, iż czujemy, że  trzymamy naprawdę dobry sprzęt w dłoni. Kanadyjczycy w zasadzie zawsze przykładali się do projektowania i wykonania swoich telefonów.

Wszystkie trzy modele mają pełną sprzętową klawiaturę QWERTY, którą ja osobiście kocham i żadna ekranowa czy to SwiftKey, czy inna nie zastąpi mi tego „fizycznego kliku”. Fakt, może i jestem w mniejszości, może i brzmię jak stary dziad (a dopiero mam 29 na karku), ale tak już mam 😉 Wiem, że świat idzie do przodu, technologie się zmieniają, ale nadal klawiatury ekranowe są w moim odczuciu dużo gorsze niż dobra sprzętowa klawiatura, a ta szczególnie w przypadku Passport i Priv, ma dodatkową funkcję touchpada, czyli muskając palcami klawisze, możemy przewijać strony internetowe, dokumenty itp., bez potrzeby dotykania wyświetlacza.

XXI wiek…

Niestety, wraz z premierą iPhone’a świat mobilny uległ zmianie, coś pękło, coś ruszyło i poszło w inną stronę. Zgodnie z tym co mówił Jobs na prezentacji pierwszego iPhone’a: „God gave us 10 styluses. Let’s not invent another”, mimo iż jego słowa tyczyły się głównie używania stylusa w telefonie, które w roku 2007 i wcześniejszych były niezwykle popularne, to wpłynęło to na cały rynek, w tym też na fizyczne klawiatury. Jak było później, wszyscy wiemy. Wiemy też, jak to wygląda dziś, wszystko jest takie same, jak już kiedyś o tym pisałem.

Znam sporo osób, szczególnie z moich kręgów zawodowych, które nie wyobrażają sobie posiadania tylko dotykowego telefonu z racji wykonywania swojej pracy i potrzeby odpowiadania na maile czy redagowanie prostych dokumentów w drodze, a nie zawsze mają możliwość wyciągnięcia laptopa z teczki. Po dzień dzisiejszy korzystają z telefonów BlackBerry z naciskiem na model Passport z racji dużego wyświetlacza. Co poniektórzy mają model Priv, według nich odpisywanie na maile lub edycja tekstu na klawiaturze ekranowej jest najzwyczajniej w świecie męcząca i często w parze z tym idzie spora ilość błędów popełnionych w trakcie pisania. Pomijam komfort pisania, bo to kwestia dyskusyjna dla wielu osób.

Kończąc mój przydługi wywód, ja bez klawiatury w zasadzie nie wyobrażam sobie pracy z telefonem, tym bardziej, że dla mnie to głównie narzędzie pracy, na którym bardzo dużo piszę maili, korzystam z komunikatorów i edytuję dokumenty w drodze. Cieszy mnie perspektywa BlackBerry Mercury, po niezbyt udanym modelu Priv, liczę iż poszli po rozum do głowy i naprawią to i owo, obniżając cenę i dając solidne parametry.


Autor tekstu:

Miłosz Kłosowski – prawnik z wykształcenia, przyszły radca prawny, miłośnik nowych technologii, fotografii, sportu i gier. W skrócie: Geek. Gadżeciarz aż do bólu, zmiana telefonu raz na pół roku. Warszawiak z urodzenia, mieszkający w Gdańsku gdzie układa sobie życie z kobietą swojego życia.